Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Poezja i Muzyka
Autor Wiadomość
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2019-12-26, 20:58   

A dziś tylko muzyka. Przypomnimy sobie piękny koncert świąteczny trzech tenorów L.Pavarottiego, J.Carrerasa i P.Domingo z Wiednia w 1999 r. -

https://www.youtube.com/watch?v=y3K5oLg-Fq4

❤ 🎄❤
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-02-20, 22:09   

No i mamy czas wyborów, stąd wiersz na czasie Alexandra Czartoryskiego z 2010 r.


★ ★ ★...Jednej woli...★ ★ ★

"Jednej woli jednemu trzeba przedsięwzięciu,
Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu."
- Adam Mickiewicz

***...Jednej woli...***

Kto w demokracji Prezydentem,
temu nic nigdy nie jest święte.
No, może władza - Święta Krowa.
Dlatego nie o nim me słowa.

O Królu piszę, nie o świrze,
który wyborcom du** liże,
by się dochrapać władzy w draństwie.
Król tylko jeden bywa w Państwie.

A to znaczyło i oznacza,
że wodzów Państwa Król wyznacza.
Kto lepiej zrobić by to mógł?
Jeden jest Król i jeden Bóg.

Rządy zasrańców demokracji:
- wybory, walki, władz układy -
poprzez obietnic dwie dekady
dały miliony.

Emigracji.

★ ★ ★

Tak to jest...na władz układy... nie damy rady...
Pozdrawiam sympatyków wątku. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-02-20, 22:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-03-02, 20:03   

Jeśli wyżej cytowany wiersz Alexandra Czartoryskiego dał pole do rozsądnych przemyśleń,
to dziś zacytuję następny z 2019 roku.-

* * *...Każdy swoim...* * *

Każdy swoim życiem włada
Póki nie wyzionie ducha!
Ta zasada - ze sztambucha -
Mówi o tym: - nikt nie słucha
Co inny do niego gada

Taka 'równość na zagrodzie'
- niby kogut, co wciąż pieje -
Umożliwia, aby Dzieje
Pisali Ludziom złodzieje
...Bandyci przewodzą trzodzie...

Sprytni bowiem z nich pasterze
Wiedzą kogo sprzedać, kupić
Pogłaskać lub ukatrupić
By na końcu...wszystkich złupić
Ja w naiwnej nie trwam wierze

Ale nie mam dosyć drewna
Kiedy Naród niezbyt chyży
Rozwiązanie bym przybliżył
Las szubienic, a nie krzyży
- na Via Appia - sprawa pewna

Historycznie potwierdzona -
Wisieliby politycy
Kat też miałby na czym ćwiczyć
Szubienice mnożyć, liczyć...
Kto konstrukcje te wykona?

Zapytałem prozaicznie
Ja, łagodny, prosty Człowiek
Wiem, że nikt mi nie odpowie
Więc...za polityczne zdrowie!
Przecież w Kraju dziś tak ślicznie!

✬ ✬ ✬

Wręcz prześlicznie!...- a i mnie :rozpacz: bierze.
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-03-02, 20:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-03-17, 12:56   

A teraz najnowszy opublikowany 5 godzin wcześniej 17 marca 2020 na aktualny temat w wierszu Alexandra Czartoryskiego -

* * *...Dwa palce...* * *

Dwa palce boże ujrzałem hen w chmurach
Wiatr je rozgonił i powstała dziura
Dwa palce boże hen na tle błękitu
...Modernizacja przez Izraelitów?

Zwykle nam mówią: - w tym jest palec boży
Więc kto dwa palce w dziurę w chmurach włożył?
Po co potrzebne aż dwa palce na raz?
Nie panikujmy, myślmy ...zaraz, zaraz ...

Między dwa palce kciuk został włożony
Więc skojarzenie też powstało ...migiem
Oto nam bozia pokazała figę!
Dzionek, co wstaje, będzie pochwalony

Świat ludzki jeden, nie ma dokąd zwiewać
Powiedzcie sami - czego się spodziewać?
Czy te dwa palce są dla nas potrzaskiem?
Coronavirus - czyim wynalazkiem?

:roll:

Zdrowia wszystkim życzę bez tego wynalazku z wiersza. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-03-17, 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-03-27, 19:58   

A teraz liryka Ewy* w czasie zarazy i dołującej niepewności o nasze jutro...

* * *...Marzec 2020...* * *

Niedojrzała wiosna świeża jak poranek
rozsiewa seledyn pośród wczesnych świtań
kwietne arie nuci czyniąc w głowach zamęt
na przekór zarazie co za węgłem czyha

wyludnione miasto strach radość potargał
w zieloności trawy fiołki się panoszą
pies z kulawą nogą i ślepa latarnia
ogłaszają tryumf domowym bamboszom

w tulipanach brzaskiem czerwienieje miłość
od zapachu ziemi w ogrodach aż ciasno
popłoch pisze wiersze czy wszystko już było
z księżycem w duecie nie pozwala zasnąć

mrok się czai w bramach szkicując niepewność
czy jeszcze się będę po tym świecie tułać
„od powietrza, głodu”... już mi wszystko jedno
krokusy rozkwitły
fiat voluntas tua*

*fiat voluntas tua - łac. bądź wola twoja

Ewa Pilipczuk, 15.03.2020 r.

✬ ✬ ✬

A tu zaprosiłem Alexandra Czartoryskiego z wierszem, który potraktowałem jako jego
odpowiedź na lirykę Ewy* -

* * *...Czy wiesz, co znaczy...* * *

Czy wiesz co znaczy nie chcieć nic?
Znaczy to samo czym jest Śmierć
To obojętność naszych Serc
Niechęć która nie daje żyć ...

Czy wiesz co znaczy wszystko chcieć?
To znaczy pragnąć, nie przestawać
Miłość odnaleźć i rozdawać
Choć ...taka sama czeka Śmierć

To Czas zamykam w inny puls
I w milszą częstotliwość wrażeń
Przeżywam Miłość, Rozkosz, Ból

Używam zmysłów oraz marzeń
...Może w proporcji pół na pół?
Nikt chwilom Czasu nie rozkaże

By zwolniły zbyt szybki przelot
- wszak każda jedną z jego sług -
Więc ...moja gadka mniej niż zero

One stanowią jego pług
Zatem rozumiem skąd się wzięło
To, że nie mamy innych dróg

I nie będziemy innych mieć
Na razie? Zawsze? Nie wiem sam
Czy ktoś ma klucz Wieczności bram?
...Czas ich pilnuje, aby Śmierć

Miała bez przerwy porę żniw
By do Wieczności nikt nie uciekł
...Nie zwieję tam i tu nie wrócę ...
Co powiem? - Ratuj się, kto żyw?

✬ ✬ ✬

I kilka taktów muzyki z repertuaru Elvisa Presleya zaśpiewa nam i swoim rodakom Andrea Bocelli.-

***...Can't Help Falling In Love ...***

https://www.youtube.com/w...art_radio=1&t=1

***...Nie mogę się nie zakochać...***

Mądrzy ludzie mówią
Tylko głupcy spieszą się
Jednak nie potrafię
Nie pokochać cię

Czy powinienem powiedzieć
Że to będzie grzech
Jeśli nie potrafię
Nie pokochać cię

Tak jak rzeki nurt
Wprost do morza rwie
Tak, kochanie, jest
Że rzeczy dzieją się

Chwyć mą dłoń
Całe moje życie także weź
Ponieważ nie potrafię
Nie pokochać Cię

Rzeczy dzieją się

Więc chwyć mą dłoń
Całe moje życie także weź
Ponieważ nie potrafię
Nie pokochać Cię

Ponieważ nie potrafię
Nie pokochać Cię

Autor tekstu: Hugo Peretti, George David Weiss
Kompozytor: Luigi Creatore

✬ ✬ ✬

I do następnego spotkania o ile zaraza mnie wcześniej nie dopadnie. :) *
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-03-28, 21:46, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-04-25, 21:37   

Bry. :)

Tak sobie pomyślałem by połączyć w duecie poetyckim dwóch poetów Mariana Załuckiego
i Alexandra Czartoryskiego w wierszach o życiu mimo, że się nigdy nie spotkali.-

* * *...Wyrodny syn...* * *

Porządny ojciec, porządna matka,
a on - czort wie co - zagadka!
Znają go ludzie od dzieciństwa,
znają go niemal, odkąd żyje ;
niby nie zrobił nigdy świństwa,
niby porządny, a - nie pije!
Nieraz robiliśmy mu chryję,
że młody, zdolny, a nie pije ...

Bo gdy ktoś - prawda - alkoholik,
to wiesz, że Polak i katolik!
A tak - to kto ? Wnet się wyłania
ta kwestia zaufania.

Sam go broniłem wobec opinii:
"Słuchajcie, on trzeźwy - nie wie, co czyni !
A może sekret jakiś fatalny ?
Może cudzoziemiec? Może nienormalny? ..."

W całej Europie przecież wiedzą,
od Morza Czarnego do La Manche'a,
że w Polsce dzieci tylko j e d z ą,
dorosły - z a k a n s z a!

I Ministerstwo Aprowizacji
(co stwierdzam nie bez pychy)
mają wkrótce przekształcić ...
W Ministerstwo Zagrychy!
A on - on co ?
On, proszę Gości,
w oparach tarza się trzeźwości -
aż mi go żal ! Bo pojmie wkrótce,
że spod nieszczęsnej jest gwiazdy ...
Wszak u nas wszystko
załatwia się przy wódce:

I ślub, i awans, i prawo jazdy!
Trudno, panowie abstynenci,
tu nie pomoże płacz i żal, nie -
bez kieliszka nieważne!
Tak jak bez pieczęci.
I jak on chce żyć!
Nie-le-gal-nie?!

U kobiet też nie ma szansy za grosz:
bez wódki - nie rozbieriosz!

Więc gdym go ujrzał raz z daleka,
postanowiłem ratować człowieka,
co w abstynencji się pławi ...
Wyciągam doń pomocną dłoń -
no, może, cholera, postawi?!

On na mój widok rozwiał się jak dym,
za najbliższą znikł bramą ...
Wyrodne dziecko !
Wyrodny syn -
nie lubi taty z mamą !

Marian Załucki

☼☼☼

* * *...Będąc z Panią...* * *

Będąc z Panią widziałem,
jak Mężczyźni patrzyli,
wolnej nie było chwili.
Piękna strojem i ciałem.

Pani snuła ten wątek:
- taka jestem wspaniała,
mój kosmetyk do ciała
wprost kosztuje majątek.

I patrzyła mi w oczy
oczekując podziwu.
Powiedziałem dla zgrywu
- cudny wieczór, uroczy.

Poprzez godziny nocy
z piękną du(sz)ą i ciałem
cały czas pamiętałem,
by być w pełni w jej mocy

uroczego imienia ...
Zawsze jednak się stawa,
że prześwietna zabawa
w Miłość się nie zamienia.

Ta w najwyższej mi cenie,
która w sercu zagości.
Wtedy mojej miłości
dam na imię - wzruszenie.

Ono serce zabierze
i pochłonie w całości.
Innej nie ma miłości.
W miłość 'zwykłą' ...nie wierzę.

Alexander Czartoryski

☼☼☼

A tu dołącza się Stanisława Celińska z piosenką do tekstu Doroty Czupkiewicz i muzyki Macieja Muraszko. -

* * *... Nie strasz...* * *

https://www.youtube.com/w...eature=emb_logo

To nic, to strach,
złe myśli, w śniegu ślad.
No już ,już znikł
To nic, nic i nikt.
Wnikał i przenikał
aż tam, gdzie kulił się
mój śmiech.

Nie strasz, od dawna się nie boję.
Zobacz - wichura, a ja stoję.
Spokój soczysty jest tak
jak cierpki był strach,
mój strach - życie moje.
Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
Z drobnych supełków byłam cała,
lecz się wydostałam. Jestem.

Już zmierzch o krok,
lecz w dal biegnie wzrok
przez łąk i pól,
i lat ciemnych wzór.
Przestrzeń pełna westchnień
i rosochatych wierzb.
Czy wiesz ...?

Jestem kamykiem tutaj każdym,
drogą piaszczystą, dworkiem jasnym.
W duszy szeroko mi, gdy ten pejzaż się śni
gdzieś tam, w miastach ciasnych.
Niskich mgieł krucha pajęczyna,
Chopin się nagle przypomina.
Trudno go teraz nie usłyszeć,
gdy w biel zmienia ciszę zima.

Nie strasz, od dawna się nie boję.
Zobacz - wichura, a ja stoję.
Spokój soczysty jest tak
jak cierpki był strach,
mój strach - życie moje.
Mogłeś mnie jednym zetrzeć gestem.
Kiedyś. Lecz to już inna przestrzeń
Z drobnych supełków byłam cała,
lecz się wydostałam. Jestem.

☼☼☼

Coronavirus mnie nie dopadł...i jeszcze jestem z Wami. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-05-07, 13:25   

Kłaniam się nisko wszystkim. :)

A dziś Alexander Czartoryski ciut zdenerwowany w Sonetenosie CMXCVI z dnia 03 V 2020 r.

* * *...Umarłem i...* * *

Umarłem i nie odpowiadam
Za to, co wyczyniałem w Życiu
- myślę o żarciu i o piciu -
Życie to jedna wielka zdrada

W Nadziei rosną złote góry
W Realu siedzisz w żółtym gównie
- niekiedy w twarz nim chlapną również -
Czy coś innego przeżył który?

Jak przeżył to niech się ośmieli
Oznajmić, że jest Nieśmiertelny
Że Życia diabli mu nie wzięli

Bo taki był za dni swych dzielny
Że niczym się z nimi nie dzielił
...Donosi o tym 'Gość Niedzielny'

Full szczęścia miałem, że umarłem
I w du*** mam odpowiedzialność
Bo choć dość często koty darłem

- nie zawsze da się wroga walnąć -
To dobrą się dewizą wsparłem:
...Życie - trwająca Nienormalność...

Umarłem i nie muszę wstawać
Kłócić się, na nikogo boczyć
- idiota może mi naskoczyć -
W sumie nie muszę nic udawać

Ludziom Nadzieją góry złota
Real rozlewa żółte gówno
Jedno drugiego warte równo
...Przeszła - na Życie - mi ochota...

☼☼☼

...a muzycznie - Rod Stewart z Albumem : "Thanks For The Memory"...The Great American Songbook -(Podziękowanie za motki pamięci)

https://www.youtube.com/w...M&start_radio=1

I do następnego... :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-06-25, 21:02   

Bry przed ciszą wyborczą od godziny 24:00...to jeszcze chyba mogę zacytować wiersz Alexandra
Czartoryskiego z 24 czerwca 2020 r. -

* * *...Orientacja się zmieniła...* * *

Orientacja się zmieniła w moim kraju
Kulturowa, polityczna, naukowa
Język także się wzbogacił w nowe słowa
I debili coraz większych wybierają

Do stanowisk co kiedyś były państwowe
- teraz partia mówi o nich, że 'są nasze' -
A Wódz Partii nie da sobie dmuchać w kaszę
Skoro stworzył spółki nomenklaturowe

Dobrze chociaż, że jest 'dobrych ludzi' więcej
A wraz z nimi umysłowej więcej biedy
Więc ...ci ludzie są najlepsi dla nas kiedy
Biorą naszą kasę w swoje chciwe ręce

Nic to, ciągle wszyscy mamy 'Prawo Głosu'
Choć od niego w DymoKracji NIC zależy
To w nasz 'dobry wybór' powinniśmy wierzyć
...Jak widzimy bez tej wiary żyć nie sposób ...

© Alexander Czartoryski, 24. 06. 2020.

:bosz:

I kawałek muzyki w wykonaniu Krzysztofa Daukszewicza - "Ballada o 10 maja 2020 r."

https://www.youtube.com/watch?v=PmZrzNNXEDk

Wszyscy wyborcy budzą się z Bogiem
Koronawirus czyha za progiem
Ale czyś zdrowy, czy też chory
Trzeba odbębnić te wybory
Tak było, tak było, tak było, tak…

Sasin powiedział, ze tak chce prawo
Że Konstytucja nie jest zabawą
A koszulkę – bo za nią tęsknił,
Wziął pożyczył od Lecha Wałęsy
Tak było, tak było, tak było, tak…

Zaś Terlecki na pocztę skoczył
Worki druków z poczty wytoczył
Mówiąc : „Będą za opcją naszą,
Gdy mnie zobaczą, to się wystraszą”
Tak było, tak było, tak było, tak…

Sam Kaczyński w radio zagościł
Mówiąc, że znany jest z uczciwości
I opozycja niech znów nie krzyczy
Bo on te wszystkie głosy podliczy
Tak było, tak było, tak było, tak…

Potem zaczęło się głosowanie,
Które ksiądz Rydzyk zaczął kazaniem
A poseł Lichocka krzycząc „Do boju!”
Znów pokazała swój znak pokoju
Tak było, tak było, tak było, tak…

A Zbigniew Ziobro, twór wszelkiej cnoty
Sędziów wyrzucił z ich roboty
Mówiąc, że będzie bardziej skuteczny
Ten, kto zobaczy sąd ostateczny
Tak było, tak było, tak było, tak…

A jak to wszystko się zakończyło?
Końca nie będzie, bo go nie było
Ale optymizm w Pałacu trwa
Skąd słychać w kółko „Brawo ja!”
Tak było, tak było, tak było, tak…

I jeszcze tylko jedno zostało
O czym w tej pieśni się zapomniało,
Żeby wam wszystkim napędzić stracha
Podobno Gowin się znowu waha…
Tak będzie, tak będzie, tak będzie, tak…

ܓ ✿ܓ

Czy już wiecie na kogo zagłosujecie 28 czerwca 2020 r ?... Bo ja wiem na kogo nie będę. :lol:
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-06-25, 21:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-07-11, 15:13   

Przy deszczowej pogodzie i ciszy wyborczej posłuchajmy "Złotej ekstazy" Ennio Morricone -
h- 2.44.50 dla pamięci Jego twórczości. (10 listopada 1928 - 06.lipca.2020) -

https://www.youtube.com/r...v%3DBf3HiN58Td0

Miłej soboty. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-07-11, 15:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-09-11, 08:52   

Witam gorąco sympatyków wątku. :)

A dziś dodam bardzo aktualną piosenkę Stanisławy Celińskiej z muzyką Macieja Muraszko -

***...Niech minie złość...***

https://www.youtube.com/watch?v=dITHavQ8TJc

niech minie złość
co krąży we mnie
na świat
na siebie
na ludzi
i niech odezwie się sumienie
pokorę w duszy obudzi

jesteśmy przecież tacy sami
więc po co wzajemna zawiść?
i w sercu tak pieczołowicie
pielęgnowana nienawiść
pielęgnowana nienawiść

nie chcę nikogo oceniać
wszystkiego o nim nie wiem
wolę pochylić się nad kimś
niż rzucić w niego kamieniem
nie jestem od niego lepsza
bywam człowiekiem bezsilnym
dlatego nie będę sędzią
nie jestem przecież bez winy
nie jestem przecież bez winy

wspierajmy siebie
tolerujmy te nasze różne słabości
i wybaczajmy sobie wszystko w imieniu ludzkiej miłości

jesteśmy przecież tacy sami
więc po co wzajemna zawiść?
i w sercu tak pieczołowicie
pielęgnowana nienawiść
pielęgnowana nienawiść

nie chcę nikogo oceniać
wszystkiego o nim nie wiem
wolę pochylić się nad kimś
niż rzucić w niego kamieniem
nie jestem od niego lepsza
bywam człowiekiem bezsilnym
dlatego nie będę sędzią
nie jestem przecież bez winy
nie jestem przecież bez winy

jeżeli chcesz ten świat odmienić
by ziemia stała się niebem
musisz popatrzeć sobie w oczy
i zacząć zmianę od siebie

jesteśmy przecież tacy sami
więc po co wzajemna zawiść?
i w sercu tak pieczołowicie
pielęgnowana nienawiść
pielęgnowana nienawiść

nie chcę nikogo oceniać
wszystkiego o nim nie wiem
wolę pochylić się nad kimś
niż rzucić w niego kamieniem
nie jestem od niego lepsza
bywam człowiekiem bezsilnym
dlatego nie będę sędzią
nie jestem przecież bez winy
nie jestem przecież bez winy

I do zobaczenia. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-09-11, 08:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-09-18, 12:47   

Jeszcze jedem głos przeciw nienawiści. Alexander Czartoryski w wierszu z dnia 14 września opublikowanym o 04:58 -

***...Oskarżam...***

Oskarżam ludzi wszystkich o wszystko
Spytasz mnie - o co? Spytasz - Dlaczego?
Znam ich z autopsji, właśnie dlatego
Wiem, jak nienawiść ich sercom bliską

Ci, co na Władzę chorą pazerni
Widzą swych bliźnich ubranych w giezła
Szlachetność, godność ludzka odeszła
Miłość to relikt, nie są jej wierni

Srebrniki stały się im miłością
Błysk Władzy w oczach - znak ich ślepoty -
Z Ludzi powstają 'ludzie-roboty'
...tak zwyrodnienie rządzi Ludzkością ...

Autor - Alexander Czartoryski

:)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-10-28, 11:40   

Witam szanownych w pełni złotej jesieni. :)

i jak ostatnio pozwolę sobie na zacytowanie Alexandra Czartoryskiego z jego ostatnimi wierszami-

* * *... To co darmowe...* * *

To, co darmowe nic nie warte
ludziom, gigantom ani karłom
Jeżeli oczy masz otwarte
spójrz w swoje życie - masz za darmo

Jasne, że tobie jest wartością
najwyższą, no bo nie masz innej
Popatrz na ludzkość w jej marności
Przyjdzie - odejdzie. Nie ma winnych.

Darmo dostałeś swoje życie
Doń dekoracyj ramki ciasne
I jakieś miejsce przy korycie
Czy jesteś pewien, że masz własne?

Wiele w nim chwil już los spopielił
A żadnej przecież nie dołożysz
Lecz jeśli twoje - warte wiele
I tylko wtedy, kiedy tworzysz

więcej jest warte. Pytasz - ile?
Tego, co zmarło, już nie wskrzesisz
Bez przerwy czas morduje chwile
Twoje w nim to, co zdołasz przeżyć ...

Choć Twoje tylko w pewnej mierze
Bo w którejś z chwil co przyjdzie, małej
Czas Ci zabierze życie całe
Ty - nic ze sobą nie zabierzesz

* * *

I jeszcze świeżutki z dnia 18 października 2020 r.

* * *...Komu są wszystkie...* * *

Komu są wszystkie Rządy uległe?
Kto przeciw ludziom - nam - je ustawił?
Nie było nigdy takiej takiej batalii
Podłej w podstępach, jakie dostrzegłem

Przez zakłamanie, przez fałsz statystyk
Przez obostrzenia, przymus codzienny
Zmianę szpitala w 'jednoimienny'
Szanse na zdrowie dla ludzi prysły ...

Gdy tak się dzieje we wszystkich krajach
Zgadnę bez pudła kto nas wykańcza
Nie drobnoustrój, covid, szarańcza
Nie ludzie w Rządach lecz ...Gadzia zgraja

© Alexander Czartoryski, 18.10. 2020.

A na koniec chwila z muzyką zespołu Stare Dobre Małżeństwo do słów Krzysztofa Myszkowskiego w aranżacji Tomasza Pierzchniaka

* * *...Maskarada...* * *

Dziś jak wczoraj, dziś jak jutro,
karcer w piramidzie dni,
piołun zmierzchu, bezwład nocy,
strach do świtu puka drzwi.

Wróżby z fusów, wróżby z chmur,
błędne koło martwych dat,
czas proroków spustoszenia,
zaklinanie śmiechu w płacz.

Raj opinii w sieci blagi,
złuda wiecznie czystych rąk,
lep okazji, kradzież marzeń,
brudnej maskarady krąg.

Obietnice wrosłe w pamięć,
jawa niespełnionych snów,
dziś jak jutro, dziś jak wczoraj,
wżarty pod paznokcie trud .

Wróżby z ręki, wróżby z kart,
słowotoku gruba pleśń,
czas pozerów, zaduch śmierci,
prawdy sanitarna rzeź.​

Raj korzyści w piekle blagi,
absurd wiecznie czystych rąk,
hipokryzja, rozkurz marzeń,
marionetek raźny pląs.

* * *

Zdrówka życzę Wszystkim i Każdemu z osobna. :zdrowko: :)

[ Dodano: 2020-10-29, 14:21 ]
A dziś zapraszam Wszystkich do odsłuchania wspaniałego koncertu Natalii Kukulskiej - "Chopin -
Cułe struny" zarejestrowany 11 października 2020 w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.

https://www.youtube.com/w...raNdR7GQ&t=350s

Życzę przyjemności w odsłuchu magicznego koncertu. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-10-28, 11:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-11-19, 20:13   

Bry czytelniczkom i Czytelnikom z życzeniami zdrówka i pomyślności. :)

Dziś do poczytania wybrałem wiersz Andrzeja Waligórskiego z tytułem : -

* * *...Aluzjonista...* * *

Gucio jest mówca, Pucio - cyklista,
Ja jestem znany Aluzjonista!

Hi hi, ha ha! Aluzje robię ja!

Inny to co myśli chlapie, o uchwale, o etapie,
Bez ogródek wypowiada wszystko wprost, ach ach!
Ja - gdy siedząc na kanapie aluzyjnie stopę drapię -
Komentuję równocześnie stopy wzrost, ha ha!

W saloniku cioci Mrówci inny dowcip robię znów ci,
Bo gdy lufcik ktoś otwiera - twierdzę, że
Jeśli ktoś otworzył lufcik, to nie aby swąd wypuścić.
Lecz by spostrzec, kto wychyli pierwszy się, hi hi!

Pim pim, pam pam, aluzjonista jam!

Kiedy jest na obiad zupa, też się śmiechu robi kupa,
Bo nadaję zwykłej zupie sens i głąb, tak tak!
Kiedy od niechcenia w zupie aluzyjnie chochlą chlupię
Nucąc "ząb zupa dąb" i "dąb zupa ząb" hu hu!

W telewizji o nawozach, kiedy mowa i o kozach,
Lub zasiewy ktoś omawia, względnie tucz,
Minę robię wręcz rozumną: - Teraz - mówię - będzie gumno!
Mrużąc przy tym aluzyjnie jedno z ócz!

I szał i śmiech, i krzyk : - "Bodajbyś zdechł"!

Towarzyskie me zalety uwielbiają wręcz kobiety,
Kontemplują każde słowo me i gest, och och!
Grono pań się wprost zaśmiewa,
Gdy ja cóś o rżnięciu ...drzewa

Lub gdy pytam, czy panienka lubi bez ...
Bufetową śmieszę w bistro mówiąc: - Czy ma pani czystą?
Ministrowi: - Ale ma pan mini-ster! Hu hu!
Dżokejowi: - Nie bij konia ...! No i cześć, aluzju poniał!

Taki ze mnie bawidamek i ceseur ...
oj ja nie mogę ...
ojej bo ja trzasnę ...
hi hi hi i ...hu hu hu...

☼☼☼☼☼☼

...i jeszcze nasz Alexander Czartoryski z wierszem z dnia 15.11.2020 r.

* * *...Gdy to co polskie...* * *

Gdy to co polskie, dobre, święte
Niosło nam wiarę i ochotę
Zaczęło szare zmieniać w złote
...Został śrubokręt prezydentem

Co ma śrubokręt 'we zwyczaju'?
Rozkręcać - których nie zna - śrubki
Wraz z nim w asyście inne głupki
Też rozkręcały, więc ...po Kraju

Dzisiaj już mamy i ...po Polsce
Czy jest o czym 'gadać lub śpiewać'?
Czy wiemy, czego się spodziewać?
...Czekają nas rzeczy co gorsze ...

☼☼☼☼☼☼

A dla lepszego samopoczucia posłuchajmy Andy Tielmana słodkiego przeboju -"MY LOVE"-

https://www.youtube.com/w...0&start_radio=1


Zdrówka życzę syćkim. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-11-19, 20:58, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-11-24, 19:28   

Witojcie mi we wtorek. :)

Na dziś przygotowałem "Pieśń o mowie naszej" Tadeusza Boya-Żeleńskiego
ze zbioru - "Słówka" - Pisane w r. 1907.

* * *...Pieśń o mowie naszej...* * *

Rzecz aż nazbyt oczywista,
Że jest piękną polska mowa:
Jędrna, pachnąca, soczysta,
Melodyjna, kolorowa,

Bohaterska, gromowładna,
Czysta niby błękit nieba,
Mądra, zacna, miła, ładna,
- Ale czasem przyznać trzeba,

Że ten język najobfitszy
W poetyczne różne kwiatki,
W uczuć sferze pospolitszej
Zdradza dziwne niedostatki;

Że w podniebnej wysokości
Nazbyt górnie toczy skrzydła,
A nas, ludzi z krwi i kości,
Poniewiera gorzej bydła.

To, co ziemię w raj nam zmienia,
Życia cały wdzięk stanowi,
Na to - nie ma wyrażenia,
O tym - w Polsce się nie mówi!

Pytam tu obecne Panie,
By od grubszych zacząć braków:
Jak mam nazwać «obcowanie»
Dwojga różnej płci Polaków?

Czy «dusz bratnich pokrewieństwem»?
Czy «tarzaniem się w rozpuście»?
«Serc komunią» - czy też «świństwem»,
Lub czym innym w takim guście?

«Cudzołożyć»? «Jawnogrzeszyć»? -
(Dalej już położę kreski,
Resztą może was ucieszyć
Józef Albin Herbaczewski).

Choć poezji święci wiosnę
Wieszczów naszych dzielna trójka,
Polskie słownictwo miłosne
Przypomina Xiędza Wujka!

Dowody najoczywistsze
Znajdziesz choćby w takim głupstwie,
Że polskiego słowa mistrze
Śnią o «rui» i «porubstwie»!

W archaicznym tym zamęcie
Jak ma kwitnąć szczęścia era?
Gdzie zatraca się pojęcie,
Tam i sama rzecz umiera!

Ludziom trzeba tak niewiele,
By na ziemi niebo stworzyć,
Lecz wykrztusić jak: aniele,
Ja chcę z tobą - - cudzołożyć!?

Jak wyszeptać do dziewczęcia:
Chcę «pozbawić cię dziewictwa»,
Nie obawiaj się «poczęcia»,
Kpij sobie z ja-wno-grze-szni-ctwa!

Jak kusić głosem zdradzieckim,
Wabić słodkich zaklęć gamą?
Każdy wyraz pachnie dzieckiem,
Każde słowo drze się: - mamo!

Nazbyt trudno w tym dialekcie
Romansowe snuć intrygi:
Polak cnotę ma w respekcie
Lub «tentuje» ją - na migi!

Stąd, gdy w Polsce do kolacji
«Płcie odmienne» siądą społem,
Główna cząstka konwersacji
Zwykła toczyć się - pod stołem.

Niech upadnie ci serweta
Człowiek oczom swym nie wierzy:
Gdzie mężczyzna? gdzie kobieta?
Która noga gdzie należy?

Pantofelków, butów gęstwa
Fantastycznie poplątana
Stacza walki pełne męstwa:
Istny Grünwald Mistrza Jana!

Tak pod stołem wieczór cały
Gimnastyczne trwa ćwiczenie,
A przy stole - komunały
O Żeromskim lub Ibsenie …

Lecz najcięższą budzi troskę,
Że marnieje lud nasz chwacki,
Że już cichą, polską wioskę
Skaził żargon literacki;

Na wieś gdy się człek dobędzie,
Chcąc odetchnąć życiem zdrowszem,
Słyszy: «Kaśka, jagze bendzie
Względem tego co i owszem …»
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Widzę tu zebraną tłumnie
Kapłanów sztuki elitę,
Co swe kudły wznoszą dumnie
Ponad rzesze pospolite.

Wy! «świetlanych duchów związek»
Wy! «idei stróże czystej»,
Wasz to jest psi obowiązek
Kształcić język ten ojczysty!

Skończcie wasze komedyje,
Schowajcie pawie ogony,
Żyjcie - czym każdy z nas żyje,
Idźcie - - kochać …za miliony!

Dość nastrojów waszych, dranie!
Uczcie mówić waszych braci:
To jest wasze powołanie!
Od tego was naród płaci!

Język naszym skarbem świętym,
Nie igraszką obojętną;
Nie krwią, ale atramentem
Bije dzisiaj ludów tętno;

Musi naprzód iść z żywemi,
A nie tępić życia zaród,
Soków pełnię czerpać z ziemi:
Jaki język - taki naród!!!

* * *

Myślę, że mimo upływu 113 lat od publikacji wiersza nic się nie zmieniło i jest nawet gorzej.

* * *

Z muzyki wybrałem utwór z tekstem Agnieszki Osieckiej i muzyką Seweryna Krajewskiego wykonany przez Marka Dyjaka. -

***...Kiedy mnie już nie będzie...***

https://www.youtube.com/watch?v=HRA-iMzdlTc

Siądź z tamtym mężczyzną
twarzą w twarz,
kiedy mnie już nie będzie.
Spalcie w kominie
moje buty i płaszcz,
zróbcie sobie miejsce...

A mnie oszukuj mile
uśmiechem, słowem, gestem,
dopóki jestem, dopóki jestem.

Dziel z tamtym mężczyzną
chleb na pół,
kiedy mnie już nie będzie,
kupcie firanki, jakąś lampę i stół,
zróbcie sobie miejsce...

A mnie zabawiaj smutnie
uśmiechem, słowem gestem,
dopóki jestem, dopóki jestem.

Płyń z tamtym mężczyzną
w górę rzek,
kiedy mnie już nie będzie,
znajdźcie polanę, smukłą sosnę i brzeg,
zróbcie sobie miejsce...

A mnie wspominaj wdzięcznie,
że mało tak się śniłem,
a przecież byłem, no przecież byłem...

* * *

...i do następnego spotkania...pa. :)

[ Dodano: 2020-11-25, 11:38 ]
Bry syćkim niehipokrytom. :)


By nie być zatwardziałym hipokrytom pozwolę sobie zacytować "Traktat o du***" Mieczysława Jagoszewskiego (ur. 1 stycznia 1897 w Tarnobrzegu, zm. 12 kwietnia 1987 w Łodzi) – polskiego dziennikarza, pisarz, eseisty, poety.
Pisał pod pseudonimami Andrzej Żański, Aleksy Orłów, dr Sylwester Podolski, Jago, Jagosz.
Słowem wstępnym opatrzył Alexander Czartoryski pt."Traktat"

***...Traktat...***

"Złą jest na ogół taka wizja
Którą nas darzą hipokryci
Że życie może trwać bez rzyci
- toż to jest czysta hipokryzja!"

Alexander Czartoryski

* * *

* * *...Traktat o du***...* * *

1.
Inwokacja

Łowiąc nicość, cień laurów, echo brzęku monet,
Ten pisze list z Afryki, ów o Krymie sonet,
Temu marzy się w zbroi srebrzystej baronet,
Co na Polski ołtarzu, wśród rzezi i mordu,
Złożył chwost odrąbany wrażym cięciem kordu.
Innemu śni się wieczność, melancholia fiordu,
Lub dziewczę siusiające w miesięcznej poświacie …
Ja zaś śpiewam o tobie, rymy składam dla cię,

O Dupo!

Dupo! Szczęścia dawczyni, obłapki szafarko,
Tyś jest dla śmiertelników ową świętą arką,
W której zamknął o raju wspomnienie Cherubin.
Przekładał cię nad złoto, kadzidło i rubin
Król Salomon. Kochali ciebie patriarsi,
Śpiewacy, biegli w piśmie, nad hufcami starsi …
O laskę chwostu wsparty samotny wędrowiec,
Jako bieży do źródła kierdel górskich owiec,
Spieszę do cię, za rajem roztęskniony Adam
I u stóp twej wieczności nicość strof tych składam,

O Dupo!

2.
Dupa i jej gatunki. Znaczenie du** w życiu prywatnym

Kiedy Pan stwarzał lądy, góry, morza, a nad
Niemi słońce, planety i niebiosów granat,
Gdy kwiat obdarzał wonią, a barwą kolibry,
Wyczarował i du** rozliczne kalibry.
Są więc du** wołowe, damskie, bernardyńskie,
Magistrackie, poselskie, sielskie i murzyńskie,
Zasrane i …kosmiczne - jak to stwierdził prolog -
I inne twe gatunki wylicza zoolog,

O Dupo!

Kiedy raz w noc poślubną młodzian z drżącej żonki
Zdarł w konwulsjach pierdółki, majtki i koronki,
Ogarnęła go wonczas żałość niepomierna,
Gdy poznał, że są również …z waty sempiterna.
A choć za narzeczeństwa deklamował bujnie,
Że związek dusz stanowi najcudniejszą spójnię,
Teraz doszedł do wniosku: filozofia - puch to!
I obłapiał się z głupią, lecz dupiastą kuchtą,
Co choć nie zna co Fidiasz, co Olimpu eter,
I Homer – jak sto greckich pi***oli się Heter.
Wreszcie żona, złapawszy męża in flagranti,
Na pysk wylała kuchtę, będąc zdradzie anti …
Wonczas zaczął pić młodzian. Aż po przejściach wielu
Na starem suspensorium wiesza się w burdelu

przez Dupę.

Fakt ten cytuję po to, aby stwierdzić jasno,
Że nie zamki na lodzie, co jak hymen trzasną,
Nie wierszyki i fiołków bukiet z sentymentem,
Nie braterstwo dwóch jaźni, ale fundamentem,
Który w sobie głęboko szczęście życia chowa,
Jedno jest tylko: zdrowa, schludna i morowa

Dupa!

3.
Dupa w świetle historii

Biorę stare kroniki …W zmierzch przeszłości patrzę
I widzę: tu Antoniusz sczezł przy Kleopatrze,
Ówdzie Hannibal, Punnów dowódca zwycięski,
Przez ku*** kapuańskie srogiej doznał klęski.
Za skrwawienie hymenu Jadwigi - Jagiełło
Przeprowadził na Litwie apostolstwa dzieło.
Rżnął Menelaus Helenę, zdupczył mu ją Parys;
Stąd i Troi upadek, stąd Iliady zarys.
Mickiewicz, wieszcz najbardziej znakomity z Polan,
Jako młodzian miał wprawdzie bindasa do kolan,
Ale ojciec Maryli przesąd żywił starczy,
Że goła kuśka golca zgoła nie wystarczy.
Dał rekuzę …Marylę rżnął jakiś baronet,
A wieszcz swoje tęsknoty zaklął w wiersz i sonet.
Już choćby tylko z tego sąd sobie uróbcie,
Ile to polska sztuka straciła przez dupcię.
Że gdy kiecka natchnieniem duszę rozbrylanci,
Stwarzają arcydzieła Szopeni i Danci,
Chwost zaś dramaty śpiewa przez usta Konradów!
I tak dalej i dalej …Nie mnożę przykładów,
Że w dziejach ludów, w sztuce i literaturze,
Snuje się wciąż jak perła na magicznym sznurze

Dupa.

4.
Dupa w literaturze

Mądra dupa, rzecz dobra – mawiali Helleni,
Więc kiedy w krąg nagości cudny kult się pleni,
Greczyn, hartując kuśkę na słońcu i wietrze,
Rżnął, lędźwi łuk rozwartych sławiąc w heksametrze.
Potem renesans du*** skrzydła przypinał:
Wybudował jej ołtarz Aretin, kardynał,
A Villon w Galii, zasię Boccaccio w Palermo
Zaprawiali swój inkaust uśmiechem i spermą.
Zaś Rabelais, przez one wychowan piastuny,
Kuśką trącał roztropnie o lutni swej struny.
Z polskich wieszczów na Parnas jebactwa się wedrą:
Rej z Nagłowic, Potocki, Węgierski i Fredro,
Krasicki, choć biskupi okrywał go fiolet,
Zwykł mawiać: „Carpe dupam! Nam dupa non olet.”
Ważkie też naukowe przyczynki posiadam,
Że nad branzel pierdólstwo przekładał mistrz Adam,
Że nie jeden bard jeszcze nastrajał swój szpinet,
Wielbiąc mądrość obłapki i rozkosze minet,

Dupę.

5.
Dupa w przysłowiach ludowych

„Siedzieć w miejscu, aż całkiem wyłysieje tyłek” -
Błyszczy w owej sentencji prawdy złoty pyłek,
Że dupa jest wskaźnikiem pracy. W swoim czasie
Mawiało się: „sr** wyżej, niźli dupę ma się”.
Albo też: „Tyłek bardziej zadzierać od nosa”.
Tu znowu uplastycznia wspaniała się glossa,
Że jeszcze za żywota Piasta i Rzepichy
Zadek był barometrem nierozumnej pychy.
Swobodę, co się w pełne puściła hołubce,
Obrazuje myśl: „Wolność dupce w swej chałupce”.
Symbol pokory: „W dupę leźć bez wazeliny”.
Znak nędzy: „Gołym tyłkiem świecić”. I jedyny
W trafności swej aforyzm używany wszędzie:
„Lej chłopu miód na dupę, ona śmierdzieć będzie”.
Ergo, chcąc stan określić bez herbowej tarczy
I bez genealogii, dla znawcy wystarczy

Dupa.

Jeszcze kilka przytoczę z sentencji z tysiąca:
„Ogorzała od słońca dupa od miesiąca”;
„Ksiądz mówił do biskupa, a biskup jak dupa”;
„Walić jak w kaczą dupę”, „Jak dupa zza krzaka”;
„Jeb, du** nie wymydlisz”, „Wleźć w dupę na raka”;
„Gołą du** w dół zjeżdżać po nierównej desce”;
„Ciemno jak u Murzyna w du***” …oraz jeszcze
Milion innych, co świadczy jak w polskim narodzie
Nader jest popularna, jak z ust nam nie schodzi

Dupa.

Lecz chociaż ją stawiamy ze czcią u ołtarzy,
Imieniem du** zacnej nazbyt się szafarzy.
Zrobiono z niej instancję, do której się zwykle
Śle swych wrogów. Ja również, kończąc strof tych cykle,
Przez praszczurów utartym szlakiem iść potrafię
I tym, co mi zarzucać zechcą pornografię,
Powiem: „ciotki eunuchów, onanistów wujcie,
Gwizdam na wasze sądy, razem mnie całujcie
w Dupę!”

6.
Apoteoza

Dupo, ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie,
Ile cię trzeba cenić – przyznają chujowie.
Lecz – o matko – tak dziwnie dziś się wszystko gmatwa,
Że twojego imienia wstydzi się twa dziatwa!
Czasem jeszcze o tobie z uczuciem i szczerze
Zaśpiewają z wojenki wracając żołnierze.
I dziewczę, co z obory mleka niesie skopek,
„Kaśka, a cy das du**?” – zapyta parobek
I powiedzie na trawkę zieloną, pod klonik.
Gdzieś w zapadłem probostwie czcigodny kanonik,
Gdy w krąg siądą sąsiedzi poczciwi i pewni,
Rzeknie gadkę o tobie. Zaczem się rozrzewni …
W cichym szepcie zegarów, kończy się ballada,
A stary organista „Amen” dopowiada …
Umarł Villon, Boccaccio …Nie tak było wprzódy …
Prometeju – przykuty do skały obłudy -
Wielkim skrzydeł rozmachem skrusz przesądów pęta
I przybądź do nas – Dupo radosna i święta!
Niech widząc jak twój rydwan skry wesela krzesze,
W proch runą miękkochujców i dewotek rzesze,
My zaś twego imienia niezłomni rycerze
Chuje nasze, jak szpady, złożym ci w ofierze,
Ukwieciwszy twój rydwan w róże i zawoje,
I zanucim: „Hosanna! Wnijdź w królestwo twoje,

O Dupo!”

Sylwester Podolski

* * *

No i już. - Mniemam, że na MYKACH hipokrytów nie znajdziesz. :) ...A jednak po wydrukowaniu okazało się, że nie miałęm racji.
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-11-25, 11:48, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-12-15, 00:11   

Wczoraj dotarła przykra wiadomość o śmierci Piotra Machalicy, którego bardzo ceniłem
i lubiłem. Posłuchajmy jego piosenki z płyty " Mój ulubiony Młynarski" w tłumaczeniu tekstu
z G. Brasensa -

***...Testament...***

https://www.youtube.com/watch?v=VclGhDl9Agk

Oj, smutny jak jesienne liście
będę, gdy szepnie Pan Bóg sam:
„Fruń w górę, sprawdzić osobiście,
czy jestem, czy mnie nie ma tam!"
Nie śpieszno mi do Wszystkich Świętych,
spraw ziemskich tyle trzyma mnie
i na mą trumnę dąb nie ścięty,
i ścinać go nie śpieszcie się.

Na cmentarz - to wam przysiąc mogę,
kurdebalans, psia jego mać,
wybiorę jak najdłuższą drogę,
spróbuję z trumny dyla dać.
Niech zgorszy się familia luba,
grabarze w strachu łykną ćwierć,
będę wygłupiał się jak sztubak,
gdy wezwie mnie Profesor Śmierć.

Gdy Śmierć ogłosi wielką przerwę,
jak wielką - ludzie, kto to wie -
panienkę z jedną znów poderwę,
raz jeszcze powiem „kocham cię",
raz jeszcze stracę orientację,
za szczęściem będę gnał, jak w dym,
skubiąc zielony liść akacji,
która na grobie rośnie mym.

Niech wdowa po mnie się rozczuli,
charakter wdów już taki jest,
niech raz - nie tylko od cebuli -
uroni kilka szczerych łez.
A potem z żałobników chóru
pojawi się któregoś dnia
ktoś, kto ma numer garnituru
i rozmiar butów, tak jak ja.

Będzie miał humor kapitalny,
palił mą fajkę, z żoną spał,
lecz, lecz gdy się trafi muzykalny,
to bym mu jedną radę dał:
Niechaj w spokoju pozostawi
piosenki i gitarę mą,
tego jednego ja nie strawię
i będę w nocy straszyć go!

I tak się kończy mój testament,
drodzy panowie, panie me,
i tak się kończy życia zamęt,
ząb więcej nie rozboli mnie.
Lecz nie szukajcie mnie na górze,
ja stamtąd nie pozdrowię was,
raczej przepadnę w czarnej dziurze,
którą okrutny drąży czas...

* * *
Nam pozostawił żal i smutę...
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-12-15, 00:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2020-12-24, 22:06   

Ewa* pisze nam. - A jestem w ogromnej radości. :)

* * *...Czas na Wigilię...* * *

Nie ma pierzynek i czap śniegu,
kroplami deszczu zakwitł trawnik;
gdy w sercach nastrój – cóż, to szczegół -
dziś będzie pięknie, tak jak dawniej.

Kiedy zapłoną w domach świece,
a radość myślom drogę wskaże,
niech wszystkie troski gdzieś ulecą,
złapiemy nieba mały skrawek

i w puchu słów znajdziemy przystań.
Smutki, jak sople się rozpłyną.
Spójrz, pierwsza gwiazda już rozbłysła -
niesie Nadzieję, Ciepło, Miłość.


Przez ponad miesiąc chorowałam na Covid-19, nigdzie nie wychodziłam, nie fotografowałam nic nie pisałam. Było bardzo ciężko, ale skoro z tego wyszłam, to znaczy, że może jeszcze się do czegoś w życiu przydam :)
Zdrowia, Kochani, spokojnych Świąt i choć odrobinę normalności :) ))***

Ewa Pilipczuk


Odpozdrowiłem z życzeniami -

Ogromne ilości serdecznych życzeń imieninowych i świątecznych
dla ozdrowieńca... - dla Ciebie ukochana Ewo! Jestem cały
w skowronkach, że jesteś dalej z nami.

A załącznikiem niech będzie piosenka "Życzenia Imieninowe dla Ewy" - ❤️❤️❤️*

https://www.youtube.com/watch?v=zOfT36QOGE0

Powodzenia na całe życie w zdrowiu i pogodzie ❤️* :) ))***
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2020-12-24, 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-01-09, 14:04   

:bry: juz w 2021 roku.

Zacznę od wiersza Alexandra Czartoryskiego z dnia 31 grudnia 2020 r. -

✫ ✫ ✫...Rok Dwudziesty Pierwszy...✫ ✫ ✫

Życzę, by Rok Dwudziesty Pierwszy
Był nam piękniejszy oraz lepszy
I Szczęścia dni niósł nam bez liku
...a szalg niech trafi polityków...

I jeszcze o czymś chcę pamiętać
Aby nie zrobić sobie krzywdy
Wiedząc, że tu nie wrócę nigdy
O tym, że każdy dzień to ...Święta

Niechby się wszystkim nam spełniło
Czegośmy w swych sercach pragnęli
- byśmy poznali i pojęli -
Że główną cechą Świąt jest Miłość.

❤️❤️❤️

Zatem Świętujmy Miłość colutki Rocek. :)

Zaś Jan Sztudynger uważa że -

✫ ✫ ✫...W miłości...✫ ✫ ✫

W mi­ło­ści wła­śnie ce­nię
Nie­do­świad­cze­nie.
Mi­łość nie jest kunsz­tem,
Mi­łość jest wzru­sze­niem.

... też to stwierdzenie jest do przyjęcia. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2021-01-09, 15:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-02-01, 12:22   

Bry już w lutym. Tak czas nam ucieka...:)*

Zimno, cimno i zaśnieżone, jak dawnymi czasy w moich pacholęcych latach...

A teraz czas już na ździebko świeżej z 31.01.2021r. liryki Alexandra Czartoryskiego -

* * *...Gdy wypłacę...* * *

Gdy wypłacę ci pensję - znaczy, kupię twój czas -
Siądziesz przy moim łóżku, rękę swoją dasz mi
I pomożesz mi zasnąć - jeśli tak, niech się śni
Dobra Miłość dla dwojga, w żywych sercach, co w nas

Jakby każde posiadło piękny, miłosny gen
Może nawet twój uśmiech przyśni mi się też wraz
Mówisz - 'to niemożliwe, zapłaciłeś za czas'
Serce ważne, ma Miła, a nie kasa za sen

Miłość może iść w parze, czy dla dwojga to cud?
Jesteś, płacę za dużur, za uczucie, już nie
Lecz jeśli mnie nim darzysz, oprócz ciebie ktoś wie?
Kiedyś ze snu nie wrócę i skończy się ten trud

❤️*❤️

I drugi wcześniejszy z 2010 r.-

* * *...Wygląda na to...* * *

Wygląda na to: zamknę drzwi.
Drzwi zamknę do apartamentu.
Za oknem miasto. Miasto śpi,
Muza mnie kocha. Do imentu.

Minęła noc. Jeszcze nie dość.
Nagi do łóżka dzień zagląda,
dziwi się ten poranny gość
- za krótka noc. Na to wygląda ...

Wygląda na to: minie dzień
rozkochiwaniem Muzy ciała,
a kiedy nocy przyjdzie cień,
noc krótka będzie i zbyt mała.

Czym-że gorący pożar krwi,
gdy jedno drugie tak pożąda?
Ja tego nie wiem. Nie wiesz ty ...
Miłością jest? Na to wygląda.

Wygląda na to, właśnie to
zdarzyć się może w bliskiej chwili.
Nieważne będzie - potem - co?
Ważne byśmy ze sobą byli ...

Poznamy każdy ruch i gest
Spełnienie to więcej niż sonda,
gdy damy z siebie, co w nas jest.
Pragnienia moc. Na to wygląda.

Potem ...nie mamy dokąd iść ...
ty jesteś we mnie, a ja w tobie.
Zielony mojej Muzy liść
ze mną zostanie. W każdej dobie.

♥*♥*♥

Ciepełka sobie życzę i oczywiste, że wszystkim także. By nie
wyszło żem taki zachłanny. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-02-20, 18:57   

:bry: przy sobocie. Witojcie! :)

No to dalej wiersze Alexandra Czartoryskiego. Dzisiaj wiersz z października 2015 r.-

* * *...Bóg i Zioło...* * *

Ach! Gdyby istniał dobry Bóg
[mówią, że Bóg jest naszym Ojcem]
To by wspomagał ludzki trud
Szczęścia nie chowałby pod korcem.

Szczęście jest tym, czego pragniemy
A każdy Bóg nam je rozwala
Więc dość mam takiej płytkiej ściemy
Że kocha nas Jahwe czy Allach

Ach! Gdyby istniał dobry Bóg
Ziemia byłaby miodem Raju
Tak wspomagałby Ludzki Ród
Że wszyscy żyliby na haju

Dziewczyny piękne i ponętne
Tworzyłyby rozkoszne stadko
Co do kochania zawsze chętne
A On...nie karałby za jablko

Bo...przez kobiety tu jesteśmy
I dla nich - mocno podejrzewam
Są w głębi serc miłosne pieśni
I każda jest nam droga Ewa

Ach! Gdyby istniał dobry Bóg
Szczęście rozlałoby się w koło
Każdy by siał, każdy by mógł
Skręcić, zajarać wonne zioło

Bogowie - cóż - wymysły ludzkie
Manowcem nam Królestwo Boże
I zamiast szczęścia - życie krótkie
Więc...co jest bajką - w bajki włożę...

ܓ ✿ܓ

...i na koniec moich odwiedzin Piotr Machalica zaśpiewa nam "Łeb róży"z tekstem Jana Wołka
i muzyką Jerzego Satanowskiego. (A od niedawna Piotr jest dość bliskim sąsiadem mojej Ireny Róży)

https://www.youtube.com/watch?v=C-hWvUj-nuQ

* * *...Łeb róży...* * *

https://www.youtube.com/watch?v=C-hWvUj-nuQ

W głębokim cieniu, w szeptów toni
W tych knajpach, gdzie się z fusów wróży
Podawał jej zamkniętą w dłoni
Pod blatem stołu główkę róży
Nie różę, ale główkę samą
Płonący pąk, co parzy dłonie
Jakby ogrodów przyszłych anons
I niby żartem mawiał do niej:
Musiałem róży urwać łeb
Niech go nie nosi zbyt wysoko
By nas omijał spojrzeń lep
Złe oko
Albowiem tak im się złożyło
Że pośród codzienności zgrzytu
Zapadli na spóźnioną miłość
Z tych co nie mają prawa bytu
I chociaż była jak aksamit
Nosiła w sobie śmierci znamię
Choć odmawiały pod stołami
Łebki od róży, swój różaniec
Bo trzeba róży urwać łeb
Niech go nie nosi zbyt wysoko
By nas omijał spojrzeń lep
Złe oko
Lecz już wiedzieli, że to chwile
Że się nad nimi niebo chmurzy
Bo w tym rozumu było tyle
Ile się mieści w łebku róży
W końcu w banalnej kawiarence
Padło banalnie, ale dzielnie:
"Wybacz kochana, nigdy więcej
Ta róża to są same ciernie"
Wiec trzeba róży urwać łeb
Niech się z nim nie pcha gdzieś do nieba
Wbrew sobie, sercom naszym wbrew
Bo tak trzeba

❤❤❤

Zdrówka i pogody ducha na weekend życzę wszystkim odwiedzjącym. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2021-02-20, 19:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-03-28, 20:56   

Witam serdecznie Sympatyków wątku. :okulary:

Dziś w Niedzielę Palmową kilka wersów Alexandra Czartoryskiego i Ewy Pilipczuk.

* * *...Oddanie...* * *

Oddaję wam wszystko, co dla mnie coś warte
wciąż więcej i więcej niżeli dać mogę.
Nie czekam na szczęście lub pomoc od bogów,
bo byłbym jak biegacz, co ciągle przed startem

na sygnał wciąż czeka a czas mu się kończy,
więc daję to wszystko, co w dobro odmieniam.
Nie zraża mnie w czynach podzięka szerszenia
gdy dziurę odnajdzie w wędrowca opończy

i żądlić mnie skłonny, by odwieść od roli,
bo nie w tym ja roju brzęczących owadów
wędruję za serca pokorą - nomada,
więc wbijaj, nieszczęsny, ten jad mnie nie boli.

Nie myślę, co dawać, lecz co dnia się staram
by dobro pomnażać - by brali je wszyscy
ci, którzy kochają, ci jedni mi bliscy ...
Ich stała i szczera stworzyła mnie wiara.

Na żale i skargi od dawna już niemy
gdy duszę oddałem wam swoją i więcej,
bo życie - co moje - gdy trzeba, poświęcę.
Nie czekam wdzięczności, nie czekam oceny,

nie czekam pochlebstwa, umizgów lizusów,
gdzie kłamstwo się ściga z leniwym wykrętem,
bo życie mam jedno i dla mnie trwa święte.
We wszystkim, co robię, jest zero przymusu

Ta wartość potrzebą, by dzień nią oznaczyć
i chwilę, co serce uczuciem ogarnie.
Najciemniej - jak mówią - jest tam, gdzie latarnie.
Kto ślepy na życie - ten nic nie zobaczy.

Alexander Czartoryski 20.05.2013.

🌸🦋🌸

* * *...Jej imię...* * *

Znam jej imię lecz nie znam jej całej.
Znam jej dotyk i łowię jej zapach.
Z nią przeżyłem i z nią się zdarzały
najdziwniejsze z spraw życia. Przez lata.

Była ze mną tak jak jest wciąż teraz
w każdej chwili, czy miłość, czy praca.
Wtedy też, gdy się dokądś wybiera
nie zapomnę, bo zaraz powraca

by być ze mną, być we mnie, koło mnie.
Żadne z wrażeń się w dobie nie kończy,
choć nie zawsze żyjemy przytomnie
to jesteśmy z nią wprost nierozłączni.

Epatuje mnie sobą - nieznana,
niezgłębiona w jej duszy tajemnej,
żal i smutek i radość udana
- cała ona, nic więcej, nic nie mniej.

Szczerze dla mnie się nieraz otwiera.
Ja nie umiem ogarnąć jej całej,
choć jest ze mną i tutaj i teraz.
Może serce mam dla niej zbyt małe,

albo - może - nadmiernie mną włada,
zbyt przepastne otwiera mi wrota
w których cały, gdy wchodzę, przepadam.
Lecz znam dobrze jej imię.

Tęsknota.

Alexsander Czartoryski

🌷🌷🌷

A teraz Ewa Pilipczuk w wierszu -

* * *...Nie tylko w snach...* * *

Dostałam w twoich słowach bez,
kiście pachnące wiatrem, majem;
pomiędzy strofy zapach wbiegł,
noc cichnie. Właśnie słońce wstaje.

Mówiłeś, że to tylko w snach
nadzieja kolor ma zielony,
a kiedy błyśnie ranka brzask
odchodzi w barwach spopielonych.

Posłuchaj, jawa może mieć
soczystszą zieleń poza snami;
na kwietne łąki wciąż mam chęć,
a ogień w sercu mi nie zamilkł.

Gdy dasz mi ciepło swoich rąk
nowe iskierki w nim zapłoną,
zaśpiewam ci najczulszy song
i dnie przystroję w snów zieloność...

Ewa Pilipczuk

🌸🦋🌸

I chwila z muzyką. Charlie Landsborough w piosence "I Want Someone Who Will Love Me"

https://www.youtube.com/watch?v=1oMLackFiSk

***...Chcę kogoś, kto mnie pokocha...***

Chcę kogoś, kto mnie pokocha
Wiesz, że może wyciągnąć rękę
Kto wierzy, że to ja mam być?
Że nie może żyć bez wyjścia
Chodzić obok mnie, gdy cienie
Zapobiega przedostawaniu się światła
Chcę kogoś, kto mnie pokocha
Jak cię kocham

Ktoś piękny
Ktoś miły
Ktoś pasujący do twojego opisu
Przechodzi przez mój umysł
Przechodzi przez mój umysł

Chcę kogoś, kto będzie mnie szczery
Chodź wszędzie obok mnie
Podziel się wysokimi linami mojego szczęścia
I moje doliny rozpaczy
Kto spojrzy w moje szare niebo?
I przekonaj mnie, że są niebieskie
Chcę kogoś, kto mnie pokocha
Chcę, żebyś to była ty

Ktoś piękny
Ktoś miły
Ktoś pasujący do twojego opisu
Wciąż chodzi przez mój umysł
Wciąż chodzi przez mój umysł

Ktoś piękny
Ktoś miły
Ktoś pasujący do twojego opisu
Wciąż chodzi przez mój umysł
Wciąż krąży po mojej głowie

Autor: Charlie Landsborough
Kompozytor: Charlie Landsborough

💖💖💖

...i do następnego spotkania - :papa:
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2021-03-28, 21:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-04-28, 12:47   

Witam szanownych przed majowymi świętami. Wiosna mocno tego roku spóźniona, zwykle było
mocno zielono. A dziś drzewa gołe... :)

Zapraszam do poezji Alexandra Czartoryskiego -

* * *...Młoda kobieta pracująca...* * *

Młoda kobieta pracująca
gdy ci się trafi i zamieszka
razem, bo bardzo kochająca...
To masz dwa w jednym: orzeł-reszka

Smutno ci było i pustawo
i dobrej d(uszy) brakowało
a wszystko masz z jedną dostawą:
- Panią - Jej d(uszę) - i Jej ciało

Czerwone usta, szczebiotanie,
jak przytulanki dwa cycuchy
i obietnicę, że zostanie...
A ty na słowa nie bądź głuchy.

Pani jest dobra i pozwala
byś należycie o Nią zadbał
byś na zakupy (za... biegał)
a w domu to... nie będzie jadła.

Jakąś się krótszą stała doba,
robaka też nie możesz zalać.
Nie wiesz, kto z dwojga ma zajoba*
lecz wiesz, że musisz [za...(pracować)

bo ona - zwykle z przemęczenia -
zaloty twoje (mhm) odtrąca:
"... praca wygoni z ciebie lenia,
jestem kobieta pracująca!

Jeszcze nie byłam w domu mody,
wielkiego świata mam niedosyt
a ty... nie jesteś już tak młody
więc raczej kasy (przedtem) posyp

bym mogła kupić to i owo.
No - czemu siedzisz taki niemy?
Ja kocham cię - bezwarunkowo
- nie dąsaj się. Wstawaj, jedziemy!"

Więc... gaz do dechy! Jak najdalej
jedziesz gwałtownie, jak w amoku...
Wywiozłeś Panią. Teraz nalej
bo masz to prawo. Żyłeś w szoku.

🖤💙🖤

A uzupełnieniem wiersza Alexandra Czartoryskiego będzie piosenka z tekstem Jonasza Kofty
i muzyką Włodzimierza Korcza wyśpiewana przez Michała Bajora -

* * *...Popołudnie...* * *

https://www.youtube.com/watch?v=_zHigUO-a14

Dobry wieczór - pewnie dziwisz się kochanie
Że mnie widzisz tu samego w takim stanie
Co ma znaczyć ten jarzębiak
I ten popiół na dywanie?
Usiłuję się pogłębiać
A w ten sposób jest najtaniej
Nie jesteśmy przecież tacy
Jacy w lustrze się widzimy
Ja wyszedłem wcześniej z pracy
I zabrakło mi rutyny
Bo spotkało mnie zdarzenie
(wiem, bełkoczę i seplenię)
Bo spotkało mnie zdarzenie
Dosyć nieprzyjemne i
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

Więc wyszedłem wcześniej z biura - jak mówiłem
Od lat wielu miałem pierwszą wolną chwilę
Tej dzielnicy gdzie pracuję
Prawie nie znam - zabłądziłem
Zwykle to się denerwuję
A to było nawet miłe
I ulicą pierwszą z brzegu
Szedłem w przypadkowy spacer
Ten brak czasu tak dolega
Chciałem chociaż raz inaczej
Nie zdawałem sobie sprawy
(Nie kochanie, nie chcę kawy)
Nie zdawałem sobie sprawy
Że to jest ryzyko i
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

Tą ulicą doszedłem aż do baru
Było pusto poza jedną ładną parą
On coś mówił głupawego
Niewidzialny siadłem obok
Ona tak wpatrzona w niego
Że już być przestała sobą
I poczułem żal do losu
Że jest miłość, ta prawdziwa
Żal niemądry, że w ten sposób
Nigdy na mnie nie patrzyłaś
By im nie przeszkadzać, cicho
Zamykałem baru drzwi
To był fatalny dzień
Nie chcę więcej takich dni

To był fatalny dzień
Tą kobietą byłaś ty.

💟💟💟

Czy potkamy się na pochodzie? - chyba nie w tym roku. Zdrowia życzę wszystkim. :zdrowko:
_________________
I just love the Arieses
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2021-04-28, 17:55   

Dla Pań i Panów ( wiek nie ma znaczenia)

Oda do starości

Co to za ży­cie bywa w mło­do­ści?
Nie czu­jesz ser­ca, wą­tro­by, ko­ści,
Śpisz jak za­bi­ty, po­pi­jasz gład­ko
I na­wet gło­wa boli cię rzad­ko.

Do­pie­ro człe­ku twój wiek doj­rza­ły
Od­sła­nia ży­cia urok wspa­nia­ły,
Gdy łyk po­wie­trza z wy­sił­kiem ła­piesz,
Rwie cię w ko­la­nach, na scho­dach sa­piesz,

Ser­ce jak głu­pie szyb­ko ci bije,
Lecz w każ­dej chwi­li czu­jesz, że ŻYJESZ!

Więc nie na­rze­kaj z byle po­wo­du,
Masz te­raz wszyst­ko, cze­go za mło­du

Nie do­świad­czy­łeś… Ale DOŻYŁEŚ!

Więc chociaż czasem w Krzyżu cię łupie
Ciesz się dniem każdym!
Miej wszystko w doopie!

autor: Wisława Szymborska

Ciepłego i rozbrykanego majowego weekendu życzę :)
Ostatnio zmieniony przez korekta 2021-04-28, 17:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-05-31, 12:38   

Witom Wos w łostatnim dniu Maja 2021 roku. :)

A na dziś przygotowałem dwa odkrywcze wiersze Alexandra Czartoryskiego jeszcze gorące.
Pierwszy z dnia 30 maja 2021r. a drugi z 28 maja 2021 r. -

* * *...Przez erotykę...* * *

Przez erotykę żyje człek
A rozpowiada, że przez Boga
Człowiek ten jest jak lewa noga
Albo z tej nogi tylko ...trep

W nim seksualizm - zmysłów szał -
Za biologiczne ciągnie sznurki
Kolejne chce zatykać dziurki
A mi co powie? Bóg tak chciał!

Musi się człek z bzykankiem kryć?
Każda Niewiasta mi to powie
Z bzykania wszak się rodzi Człowiek
...Nie wiem czy śmiać się? Płakać? Wyć ...

To najnaturalniejsza z dróg
- wie o tym Matka, Babcia, Niania -
Że dzieci biorą się z bzykania!
...Co ma do tego Pan i Bóg?

:sex:

i drugi -

* * *...Miłością dwojga...* * *

Miłością dwojga chciałbym się zająć
Tak by spełniła oczekiwania
Im bardziej sam się ku tobie skłaniam
Mam więcej szczęścia niż inni mają

Nie znaczy będę twym światem całym
Niewyczerpanym źródłem rozkoszy
Niech taka skłonność w nas się panoszy
By nasze serca zgodnie współgrały

I niech przez lata to się nie zmienia
Żyjmy we dwoje w zdrowiu, ochocie
/A co do kasy mogą być krocie!/
...To już są wszystkie moje pragnienia ...
Ps
W ostaniej zwrotce prawda nie cała
Obcują serca, umysły, oczy
Ale ...biologii nikt nie przeskoczy
Chcąc nie chcąc muszą obcować ciała!

:onajego:

A na koniec kilka taktów muzyki - Irena Santor w "Cyganerii"

https://www.youtube.com/watch?v=W8lghrrxE40

* * *...Czerwone wino...* * *

Znają nas knajpki i koty w zaułkach
Letnią nocą lubimy włóczyć się
Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać
Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk

Już późno A nam się wcale nie chce spać
Wysoka północ Zegarów biciem wita nas
Znów dzień przeminął Dał może mniej, niż mógłby dać
Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

Nasze piosenki zbierane z ulicy
Maja wszystko, co nam przynosi dzień
Szczyptę radości, kropelkę goryczy
Wiele barw miłości i zawodu cień

Już późno A nam się wcale nie chce spać
Wysoka północ Pod nogi rzuca tyle gwiazd
Znów dzień przeminął Nie wszystkim los wygrany padł
Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

Znają nas knajpki i koty w zaułkach
Letnią nocą lubimy włóczyć się
Zgubić nas łatwo i łatwo odszukać
Śmiech przed nami biegnie i gitary dźwięk

Już późno A nam się wcale nie chce spać
Wysoka północ Pod nogi rzuca tyle gwiazd
Znów dzień przeminął Nie wszystkim los wygrany padł
Czerwone wino Będziemy pili aż po brzask

Już późno A nam ta noc nie daje spać
Wysoka północ Cygańska droga wiedzie nas
Znów dzień przeminął Nie wszystkim jutro szczęście da
Czerwone wino Będziemy pili aż do dna

❣️🌹🌺❣️

I do następnego spotkania :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 142/48
Wysłany: 2021-07-19, 21:00   

Bry. :)

Dziś Słowo do Panów poety Alexandra Czartoryskiego... Lecz nie wiem czy mam się z poetą zgodzić, czy raczej nie. Podpowiedzcie.-

* * *...Nie będziesz mądry...* * *

Nie będziesz mądry ani bogaty
Jeżeli jesteś - koleś - żonaty
Dwoje sprowadza się do jednego:
- masz zaspokajać żonine ego!

Teraz i jutro, przez całą wieczność
Oczekiwałeś; - miłość - serdeczność
I miałeś różne pragnienia zmienne
W noce, poranki, godziny dzienne

To już ich nie masz ...i nie patrz chmurnie
Na jej zachcianki, oczekiwania
Spełniaj 'żonine' wszelkie żądania
A 'coś' się zmieni - zostaniesz durniem ...

Spełniaj 'żonine' - skromne - życzenia
I zaobserwuj; świat twój się zmienia!
Jeśli bogaty byłeś przed ślubem
Wszystko co twoje idzie do lubej

Już nie zarabiasz i nie odkładasz
Na co dzień żona ci 'bobu zada'
A gdy zmarnuje już twoją kasę
Skończy się układ - że wspólne, nasze

Dni można spędzać, wspólną mieć przyszłość
Czy teraz widzisz, że 'bokiem wyszło'
Spełnianie życzeń i zabieganie?
...Nie masz już kasy? To jesteś draniem!

O! Qrna!

Inne pary nie mają tego typu problemów...i to jest budujące!

https://www.youtube.com/watch?v=SvSvKNqrVso


:) ))***
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2021-07-19, 21:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna