Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zapiski szubrawca.
Autor Wiadomość
260519
Gość
Wysłany: 2019-05-24, 21:21   

Lepiej rozbić sobie nos
niż na PiS oddać głos
 
 
wyborca
Gość
Wysłany: 2019-05-25, 11:06   

Szedł pastuszek skrajem szosy
Na postronku wiódł cielęcie
Drugą jechał poseł Jakiś
I - o dziwo - też na rżnięcie!
 
 
polecamy ...
Gość
Wysłany: 2019-05-25, 22:23   

Na "wszystko co boli"
Napary i Mikstrury
Bez Pieprzu i Soli
 
 
Polacy
Gość
Wysłany: 2019-05-26, 09:34   

Samym Pieprzem i Solą
W ciemnym ludzie żyć wolą
Wolą wybrać nie-chłopki
Kotlety, Eskalopki!
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-06-15, 20:18   

15 czerwca 2019
(ok. 19:50)

Cześć

Już prawie miesiąc siedzę w tych moich beskidzkich górach oraz w bardzo uciążliwych
okolicznościach przyrody, które polegały na tym, że na początku było zimno, później doszło, deszczowo.
Nie to żeby lało i podtapiało tak jak 40 kilometrów dalej... ale na okrągło paprało
albo w sposób pionowy, albo ukośnie z powodu wiatru.
W związku z powyższym, jak również z powodu kłopotów atmosferycznych szkodliwych
dla łączenia z internetem przez powietrze w którym na łączach były burze w dalszych rejonach
Polski, a także z powodu lenistwa - długo nie zapisywałem.
A teraz - jak wszystkim wiadomo - od pewnego czasu jest taka saharyjska Afryka, że nikomu
się nic nie chce. Zwłaszcza tym... którym przedsionki migają, bo nawet gdyby się chciało,
to panowie doktorzy nie pozwalają.

Należy odnotować, że Prezydencja i ja w wyborach do parlamentu UE wpłynęliśmy na
obniżenie procentowego zwycięstwa PiSu, w tutejszym regionie opanowanym przez elektorat
kościelno-bezmózgowy, wybierając do parlamentu grafinę Thun wraz z jej wszystkimi tytułami.
Ogłoszenie wyników wyborów oraz wszystkie późniejsze wydarzenia związane z kościelną
pedofilią, bezczelnym i infantylnym triumfalizmem pisiorów wstępujących w przekaziorach
a także dumą prezentowaną przez większość autochtoniczną, aferą gruntową Matołusza i jego
żony, gdańskimi obchodami rocznicy pamiętnych wyborów z dnia 4 czerwca 1989 roku wraz
z chamowatością premiera Matołusza i komentatorów telewizji nieprywatnej... a także z tym
co wynika z rekonstrukcji rządu, która była aksamitna ponieważ w miejsce kilku ministrów
i ministerskich vicków, pan Kaczyński nakazał Matołuszowi powołanie kilku absolwentów
religioznawstwa, co dodatnio wpłynie na współczynnik fachowości i kondycję moralną
grupy trzymającej władzę w celu zaprowadzenia dobrych zmian we wszystkim włączając w to
zaprowadzenie porządku na polu całkowicie fasmantagoryjnych i bzdurnych insynuacji
totalnej opozycji, które są konsekwencją wynikającą ze złapania przestępcy Falenta Marek
oraz jego listami, do naczelnych pętaków obarczonych zaszczytnymi funkcjami państwowymi,
z których może wyniknąć afera porównywalna z aferą Watergate, ze wskazaniem na
kompromitującą, w skali światowej, perfidniejszość polskiej afery podsłuchowej - spowodowało
iż mam dużo czasu na opluwanie dzisiejszości narodu polskiego.
Oznacza to, że bardzo dużo kontem pluję i to kontemplowanie jest stosunkowo pożyteczne
ze względu na wnioski do jakich prowadzi i poważne rozszerzenie warstwy znaczeniowej
niektórych pojęć, powszechnie stosowanych, których właściwe pojmowanie sprawiało mi
spore trudności.
Na ten przykład - tak całkowicie... to ja nigdy nie byłem pewien co, w pełnej rozciągłości,
oznaczają pojęcia: lewactwo, lewak, lewackie... i rożne im pokrewne.
Pomyślałem sobie, że gdyby określić zakres pojęcia 'prawak' i 'prawactwo' - operując
techniką relatywizacji przeciwieństw - można by osiągnąć wynik wystarczająco zadawalający.
Jeżeli przyjmiemy, że o 'prawactwie' decydują szczególne cechy osobowościowe,
a 'prawakiem' jest osobnik wyposażony w co najmniej kilka z nich - relatywizując...
... możemy, w sposób niemal precyzyjny, określić pojemność pojęcia 'lewak'.
Prawaka cechuje: stosunkowo niewielka sprawność połączeń synaptycznych między komórkami
kory mózgowej, co wpływa na niewielką zawartość rozumu w rozumie (per analogiam: cukru...
w cukrze), która to cecha jest dziedziczna, z dziada pradziada, w pokoleniowej kontynuacji
tradycji posiadania tzw. 'chłopskiego rozumu' wykształconego w trybie nauczania dawniejszej
szkoły powszechnej w zakresie klasy czwartej lub piątej lub też miejskich szkół zawodowych
kształcących w zawodach przydatnych do przeprowadzania współzawodnictwa brygad pracy
socjalistycznej w zakresie stawiania murów będących podwalinami ludowego dobrobytu oraz
wytwarzania infrastruktury przemysłowej wraz z jej pracowniczą obsadą wytwórczą.
Źle wychowana inteligencja ową przypadłość, często, nazywa głupotą lub brakiem intelektu
w warunkach gdy jest to, zaledwie, lekkie zmniejszenie predyspozycji erudycyjnych połączonych
z niewielkim zainteresowaniem fachowością często zastępowaną doświadczeniem życiowym.
Prawak jest chrześcijaninem i jego chrześcijaństwo wyraża się obowiązkową przynależnością
do Kościoła Katolickiego kierowanego przez Konferencję Episkopatu Polski i biznesredemptora
operującego z centrali toruńskiej. Taki prawak nazywany jest dobrym katolikiem i patriotą.
Katolik i polski patriota ma szczególny stosunek do dziesięciorga przykazań, który przejawia
się stosowaniem filozoficznej zasady Kalego , co powoduje nakierowanie empatii prawaka
wyłącznie na karierę własną, rodziny i (ewentualnie)partii do której przynależy.
W związku z kalizacją dziesięciorga przykazań, prawak może chwalić osoby pozapanaboskie,
kłamać i rżnąć głupa (w kwestii rżnięcia - prawakowi zdarza się pozamałżeskość), pożądać
i pożytkować cudze własności.
Prawak ma obowiązek korzystać ze znajomości Ojca swego lub Matki. Działać na ich korzyść
również w przypadku należności do PZPR.
W związku z powyższym, prawak ma żadne pojęcie o przyzwoitości i etyce, jednakowoż
winien się szczycić zaposiadaniem moralności, którą ma obowiązek popularyzować.
Wielu prawaków uważa, że szyderstwo, chamstwo, obrażanie i lekceważenie adwersarzy
jest dozwolonym narzędziem uprawiania polityki i prowadzenia dyskusji ideologicznych.

Reasumując: każdy nie prawak - może być nazywany lewakiem... a dla uwypuklenia
wredności i zaprzaństwa... często jest nazywany lewackim liberałem.

Opisy nastrojów i politycznych scen rodzajowych tutejszych autochtonów - za dni parę.

narka



 
 
expert
Gość
Wysłany: 2019-06-16, 09:34   

jan pisze:
Na ten przykład - tak całkowicie... to ja nigdy nie byłem pewien co, w pełnej rozciągłości, oznaczają pojęcia: lewactwo, lewak, lewackie... i rożne im pokrewne.

Jest prostszy sposób klasyfikacji przynależności, wykrywalny na pierwszy rzut oka: prawak to pożyteczny głupek ze stada podobnych mu istot, który beczy jak mu każe kler lub partia rządząca. Lewak to osobnik samodzielnie myślący i stroniący od stada i zachowań stadnych...
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-06-16, 12:43   

expert pisze:

... prawak to pożyteczny głupek ze stada podobnych mu istot, który beczy jak mu każe kler lub partia rządząca. ...

Masz rację. Absolutną
Prosto i lapidarnie. Zrozumiale dla pisich głąbów...ale są ,również, prawacy nie należący do PiSu.
_________________

 
 
expert
Gość
Wysłany: 2019-06-16, 12:52   

Nie chodzi o przynależność partyjną czy wyznaniową, raczej jest to stan świadomości osobniczej. Dodam jeszcze, że lewaka widać zawsze - jakby był na świeczniku - gdyż jest osobowością samą w sobie. Natomiast prawaka trudno jest zauważyć w masie do której należy. Dlatego częściej niż o osobach mówi się o stadzie - stąd pojęcia: katolicy, narodowcy czy ciemny lud są szerzej znane niż składniki tej masy...
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-06-16, 16:34   

:zdrowko:
_________________

 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2019-06-17, 20:11   

Wew sprawie filozoficznej zasady Kalego partia Nadrządnika rozdaje prawakom pieszczoty
na oślepienie ich sumienia w postaci:
wolność+, demokracja+, tanie mieszkanie +, dzietność 500+, beztęczowe kredki+, trzynasta emerytura+, PKS+, pis sądy+, spadkobiercy starożytnych Greków+, szkoły wolne od myślenia+,
tucznik100+, krowa500+, święta pis rodzina+, Polska dla Polaków i #PolskaSkansenemEuropy+,
bezwizowa Ameryka w forcie Trump+, Polska krzemową doliną w spółkach skarbu państwa+... itd, itp.

Prawakom nie przeszkadza afera dwóch wież Nadrządnika, zabetonowanie TK, upartyjnienie sądownictwa, nie przeszkadza nepotyzm na szczeblach władzy, pedofilia księży, zamach na wolność
i demokrację, grożenie naukowcom sądami za krytyczne opinie w sprawie nowelizacji kodeksu karnego,
łykają kłamstwa premiera Matołusza, pomówienia i oszczerstwa propagandowej partyjnej tuby TVP1 i TVP Info.

Prawak czuje się zwolniony od myślenia.
Sumienia prawaków oczyszcza forsa, którą hojnie rozdaje partia i rząd Nadrządnika, stosując
pieszczoty w kolejnych plusach, które to plusy są wyciągane z kieszeni podatników ....
wszystkich podatników, i prawackich i lewackich.
Za prawaków myśli Nadrządnik, który wie jakim dopalaczem ich otumanić i zdobyć poparcie.
 
 
miss PiS
Gość
Wysłany: 2019-06-18, 11:18   

korekta pisze:
Prawak czuje się zwolniony od myślenia...

O przepraszam! To jest ewidentna obelga! To wprawdzie myślenie z poziomu ameby, ale wiedza że coś z 'plusem' jest lepsze od czegoś bez tego znaku jest u prawaka wyssana z mlekiem matki...
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-06-18, 20:52   

18 czerwca 2019
ok. 21:00

Wciurności!... mać piesowa

Podobno okrągłe urodziny pana Prezesa, któremu mogę mówić 'młody człowieku', ale ja
niczego nie chcę mówić, bo pewnie by mnie zamknęli... i to wcale nie za działania natury
politycznej ale za zwyczajne wulgarne obrażanie wrażliwości publicznej za pomocą języka,
który dla przekazu precyzyjnego używałby określeń nie wyszczególnionych w słownikach
ludzi kulturalnych.
W związku z wymienionym powyżej powodem, dziś kontem pluję szczegółowo pod kątem
Pana Prezesa Kaczyńskiego.
Kontem pluję z powodu przypomnienia sobie kilku faktów mogących mieć odniesienie.

Pierwsze przypomnienie jest związane z najsłynniejszym polskim Ziutkiem, któremu
niektórzy mówili Ziuk... i ja sparafrazowałem znane powiedzenie tego Ziuka i ta parafraza
jest taka: Polska to piękny kraj, ludzie - jak cię mogę... tylko naczelnik do doopy.
(proszę tego 'naczelnika' nie odnosić do tego Ziuka !)
A drugie przypomnienie dotyczy kawału, który ne ma nic wspólnego z antysemityzmem
ponieważ zawiera odniesienie do bardzo współczesnych warunków pracy w Polsce:
Jeden Szmul Cfajger przyszedł do rabina z prośbą: by rabin przechował jego dziesięć
złotych 'świnek' w swoim pancernym sejfie. Rabin zawołał wszystkich swoich pejsowatych
kancealistów, uczniów, chałaciarzy itp.... i mówi: wy wszystkie jesteszcze świadki jak ja
chowam te dzieszęć szwinki ze złota, co je pan Cfajger dawa żeby przechowacz.
Po jakimś czasie przychodz Cfajger i mówi: Rebe ty mnie daj te moje szwinki co ty masz
ich na przechowanie. Rebe: Jakie szwinki?... jakie przechowanie? Cfajger: No te szwinki,
co wszystkie twoje szamesy i chałaciarzy widzieli jak chowasz do pancer kasy...
Rebe zawołał wszystkich chałaciarzy, szamesów itp. ... i mówi: czy wy wydżeliszcze
jak ja chowam do pancer kasa jakiesz żłote szwinki, co pan Cfajger mówi, co one były
jego? Ale skąd?... ale gdże?... my nic nie widżeli - zawołały rabinowe chałaciarze.
Cfajger mało zawału nie dostał... a rabin sejf otwiera, wyjmuje monety i mówi:
Panie Cfajger... masz pan tu swoje złote szwinki. Ja dla pana bardzo przepraszam . ale
ja chczałem cobysz pan wiedżał z jkiemy szumowiny ja musze pracowacz.
.......
Po tym przypomnieniu, pomyślałem sobie: co... jak co. Ja mogę pana Kaczyńskiego nie
lubić... ale co... jak co - jest mi go żal. Ja bym mu życzył, w dniu jubileuszu, żeby się
'wziął na odwagę'... i wszystkich swoich współpracowników wy***przył na zbity pysk...
sam wyszedł ostatni... a światło - my gasimy w czynie społecznym.

Miałem jeszcze inne przypomnienia, ale teraz idę skontaktować się ze szkłem

dozoba



_________________

 
 
a co!
Gość
Wysłany: 2019-06-18, 21:21   

miss PiS pisze:
.... wiedza że coś z 'plusem' jest lepsze od czegoś bez tego znaku jest u prawaka wyssana z mlekiem matki...


Jeśli dla prawaków lepsze jest coś z plusem, niech prezes im dorzuci nową piątkę+ w postaci:
odczyn Wassermanna+, HIV+, AIDS+, nosicielstwo Salmonelli+ i gronkowca złocistego+.
 
 
wyborca
Gość
Wysłany: 2019-06-19, 12:09   

jan pisze:
Ja bym mu życzył, w dniu jubileuszu, żeby się 'wziął na odwagę'... i wszystkich swoich współpracowników wy***przył na zbity pysk...

Nec Hercules contra plures. Zbiesiony prezio - w otoczeniu szamba partii PiS - stanie się wtedy tylko kaczym łajnem...
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 138/46
Wysłany: 2019-06-23, 09:21   

Skoro tu o życzeniach mowa, to muszę Wam powiedzieć, że -

Dzień 24 czerwca od rana mnie nakłania
By złożyć życzenia dla szubrawca drania
By nie łaził po górach i potem się słaniał
By pompka mu pracowała bez szmerania
By wchodził do warsztatu dużo wcześniej
By go żyć nie bolała gdy siedzi w krześle
By mu górale przynosili jaja i czereśnie
By zawsze czuł się wspaniale cieleśnie.

To tyle mam życzeń dla szubrawca drania i jego stwórcy - Jana.

Janie - :zdrowko: i jeszcze raz :zdrowko:
_________________
I just love the Arieses
 
 
aktyw PiS
Gość
Wysłany: 2019-06-23, 10:10   

Mam życzenia dla Szubrawca...
To dla PiS-u jest oprawca
co prezesa nie szanuje
i mu wiernie nie czapkuje!

On swym piórem powoduje,
że nasz kacyk wymiotuje
gdy zapiski czyta z rana
w których wyszedł na bałwana
i - by czynić ludziom dobro -
wyśle wnet na Jana Ziobro
by w kajdankach zespolonych
przed gawiedzią był pędzony!

Chociaż koniec partii bliski,
bo nie skończą się "Zapiski"
a lud ciemny kończy żywot...
Trwaj nam Janie jak spoiwo!
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2019-06-25, 18:49   

Panie Janie, autorze Zapisków o szubrawcach bywszych, życzę Ci zdrowia potężnego jak Twoje ukochane góry, dalszych zapisków ku pokrzepieniu naszych serc i duszy, i wszystkiego najlepszego

:zdrowko:
 
 
uczniowie o. Rydzyka
Gość
Wysłany: 2019-06-27, 12:24   

Aleluja i do przodu!
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-07-07, 20:57   

7 lipca 2019
(ok. 21:00)

Siemno,

nie jestem pewien czy ateiści grzeszą.
O wiele to się nie nazywa grzech, to ja myślę sobie, że to jest łajdactwo dużego formatu,
które jest ewidentnym sprzeniewierzeniem się przyzwoitości w stadium elementarnym...
że o nieetyczności nie wspomnę.
W związku z powyższym: byłbym elementarnie nieprzyzwoitym gdybym w obecnym
sztafażu i okolicznościach scenograficznych na polskiej scenie polityki wewnętrznej
i zagranicznej... nie odnotował kilku spostrzeżeń, które przytrafiły mi się ostatnio.

W pierwszych wierszach dzisiejszych zapisków jestem zobowiązany podziękować
wszystkim, którzy byli łaskawi zauważyć, że św, Jan zwany potocznie Chrzcicielem
przypadkowym zbiegiem przypadków... tak jak ja ma na imię i w związku z tym
ja otrzymuję prezenty i życzenia, które dotyczą głównie zdrowia, które jest mi niezbędnie
konieczne z powodu, że sercowe przedsionki mi migają w dalszym ciągu na skutek
drugiego nieudanego zabiegu trzepania prądem kardiologicznym, co stanowi. że tak już
zostanie i trzeba się będzie do tego przyzwyczaić. A będzie trudno, bo jak one, te przedsionki
migają, to człowiek jest pół inwalidą i goowno może robić.
W związku z dostawaniem prezentów: od tutejszego kuzynostwa dostałem prezent wielkiej
wagi. Tak w rozumieniu ciężkości powodowanej grawitacją jak i szczególną rzadkością
występowania w obiegu wydawniczym.
Wydawniczym, bo to książka jest. Pan Piątek ją napisał i ona jest o Matołuszu Morawieckim.
Ciężka jest, bo na bardzo dobrym papierze wydrukowana, a rzadka z takiego powodu,
że jedna 'firma' wykupiła większość nakładu i gdzieś schowała. Zapewne w celach
spekulacyjnych wynikających ze znacznej zwyżki cen w obiegu wtórnym.
Ja się mogę mylić, bo kuzyn powiedział, że to pijarowcy PiS kazali wykupić żeby poruty
nie było z powodu treści, które w tej książce są.
Ona jest mocna. Ta książka.
Jeżeli mogę radzić - jak komu wpadnie w ręce no niech czyta sposobem 'na chybił trafił'.
Znaczy się: otworzyć gdzie popadnie i przeczytać fragment dotyczący zdarzenia...
i tak zrobić do momentu aż się znacznie trafiać na fragmenty już przeczytane.
Chodzi o to żeby mieć zasób wiedzy o wielu łajdackich znajomościach i zdarzeniach,
a dopiero później tę wiedzę sfabularyzować i chronologicznie poukładać.
Dobrze radzę. Wiem co mówię.
W związku z powyższym - znacznie bardziej zrozumiałe są bzdury wyklepywane na
zakończonym dziś partaitagu PiSu w Katolicach - stolicy zakamuflowanej opcji niemieckiej.
Ten partaitag odbywał się pod hasłem 'Myśląc Polska'.
Jak wysłuchałem Prezesa, Matołusza i Gnilskiego (ten mnie zaskoczył absolutnie, bo takiego
steku naiwnych bzdur, komunałów i komunosłowu rodem z Gomułki... nawet u Richarda Cz.
nie słyszałem, a ten krynic PiSkiej wiedzy o świecie... duuuuużooo potrafi) i sam zacząłem
myśleć o Polsce, to się okazało, że myślę o tym: co?... komu?... i jak dalece dotkliwie?
mam zamiar zrobić w rewanżu za dobrą zmianę i, w ogóle, za całokształt.
I proszę mi nie mówić, że jestem sadysta i rewanżysta, bo moja cierpliwość i etyka
dawno wzięła rozbrat z anielskością, humanitaryzmem i etyką.

Ten Katolicki partaitag w niedogodnym terminie nastąpił, bo w dużym stopniu odebrał
splendoru gigantycznemu sukcesowi rządu polskiego na forach obrad i szczytów Unii
Europejskiej.
PiSowe znoszą jaja przełykami i trąbią o wielkim sukcesie, który (chyba) polegał na tym,
że Polska 'postawił'a się europejskim repom i dała im bobu, a prawdę powiedziawszy...
starzy unioniści młodym stażem szczylikom - miejsce w szeregu wskazali.
Niektórzy dywagatorowie uważają, że delegacje polskie dały doopy na wszelkich możliwych odcinkach...
i ja się zgadzam z tymi dywagatorami w więcej niż pełnej rozciągłości.

natenczas skończę zapisywanie,
bo muszę się zafarmakolować w celu przytomności
w czasie kontaktowania ze szkłem.

żółwik (chwilowy)



 
 
ortodoks
Gość
Wysłany: 2019-07-08, 15:09   

jan pisze:
Ona jest mocna. Ta książka.

Ona jest ZA mocna! Gdyby ją przeczytał (ze zrozumieniem hahahaha) chociaż jeden PiS-owiec to zszedłby na zawał.
I co wtedy z tym polskim organem Europy? Migotaniem jego fragmentów nie wybronimy się u cywilizowanych mas!
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-07-28, 23:39   

28 lipca 2019
( w górach ok. 23:00)

Kurza pupa,

wychodzi na to, że przez trzy tygodnie nic nie zapisałem... a było co zapisać - nie powiem.
Banda żłobów trzymających władzę bardzo się stara o to żeby było co.
Ostatnimi tygodniami narobili nam tyle wstydu na cały Świat i Europę, że głowa mała.
Ponadto są takie upały, że ta głowa puchnie od gorąca i bania zaczyna boleć tak zasadniczo
skutecznie, że chęć do wszystkiego odchodzi - z pisaniem na czele.
Ale dla porządku:
W tamtą niedzielę (co była tydzień temu) Prezydencja obchodziła urodziny.
Akuratnie był dwudziesty pierwszy lipca i żartowaliśmy sobie, że za komuny Prezydencja
miała superowo gdyż urodziny zawsze jej wypadały w sobotę.
Rozchodzi się o to, że po sobocie następuje dzień wolny od pracy i impreza może trwać
dłużej, a po dwudziestym pierwszym lipca - zawsze był dwudziesty drugi i do pracy się
nie szło.
No i przyszli goście z życzeniami i prezentami, które głównie składały się z kwiatów
i domowego ciasta.
O tym, że idzie tutejszy kuzyn i jeden znajomy, to już wiedziałem sporo wcześniej,
bo kuzyn ma charakterystyczny i doniosły głos, który z górki przez którą biegnie droga
było słychać, że kuzyn idzie i na dodatek... wielką ilością mięsa rzuca na całą dolinkę.
On rzucał członkami męskimi i seksualnie wyuzdanymi kobietami, które kiedyś powiły
synów, którzy teraz są politykami. W odniesieniu do kobiet, które są polityczkami
kuzyn zastosował formę skróconą pozbawioną synów.
Żeby kuzyn tak strasznie rzucał... to ja już dawno nie słyszałem, bo kuzyn jest kuzynem
kulturalnym i bardzo rzadko rzuca. Można powiedzieć, że w sytuacjach kuriozalnych.
Ostatni raz słyszałem, jak kuzyn rzuca, trzydzieści pięć lat temu kiedy wspólnie
budowaliśmy basenik, z dużych kamieni dunajcowych, dla kilkuletnich kinderów, które
mogły bezpiecznie moczyć pupy w cieplejszej wodzie w chwilach zmniejszonej uwagi
rodziców powodowanej grą w bridge'a na kocu... i temu kuzynowi... jeden kamień...
taki ze 25 kilogramów - upadł na gołą stopę z powodu wyślizgnięcia się z rąk.
Okazało się, że tym rzucaniem... kuzyn podsumowywał emocjonalną dyskusję, z kolegą,
prowadzoną w związku z wydarzeniami politycznymi ze szczególnym uwzględnieniem
występów polskiej kretynerii na brukselskim forum europejskim i górniczym śląsku,
który już przestał być zasiedlony przez ukrytą opcję niemiecką.
Po złożeniu życzeń i wymianie przepisów na domowe ciasta i produkcję przetworów
owocowych, po omówieniu dotyczących przypadków zdrowotnych, w formie swobodnych
uwag i informacji, nastąpiła ogólna rozmowa towarzyska dotycząca doznań emocjonalnych
każdego, każdego z osobna, gości.
Rozmowa nie miała charakteru wymiany poglądów, bo takowe były, są i będą identycznie
jednakowe dla całego zebranego grona.
Prezydencja i my wszyscy... i tak mieliśmy wielkie szczęście, że spotkanie odbyło się
tydzień temu, a nie dziś.
Tydzień temu to mieliśmy możliwość emocjonowania się jedynie dwukrotnym sukcesem,
Beaty Marii Szydło w wyborach na sekretarkę w Brukseli.
Dziś moglibyśmy omawiać sukces trzeci, który polegał na tym, że nasze PiSiaki dzięki
rozmowom i ustaleniom Matołusza zablokowały Timmermansa, nie ciesząc się poparły
grafinię z niemieckiego rządu Merkelowej, co okazało się przyczyną kompromisowego wycofania
kandydatury Szydłowej przed upływem trzeciego terminu głosowania,
które zadecydowało, wbrew dyplomatycznym ustaleniom, o wyborze parytetowej kobiety,
która okazała się Slowenką o znacznie mniejszych kompetencjach.
Poza sukcesami w Brukseli mogliśmy porozmawiać o sukcesach Matołusza, który udawszy
się na Śląsk, wystąpił tekstami wyprodukowanymi przez Maszynę Bezczelnej Narracji,
z których niemal wynikało, że będący w młodości górnikiem rywalizował z niejakim
Pstrowskim w kategorii wyrabiania 300% normy.
Pstrowski wyrabiał w fedrowaniu... a Matołusz - w pitoleniu o rozwojowym dobrobycie
i priorytetach, które rząd posiada dla Śląska i węglowego oparcia dla energetyki
polskiej.
Dyskutanci byli jednomyślni w kwestii uznania wystąpień Matołusza za idiotyczne.
Jeden z ortodoksyjnych gości wyraził pogląd, że w przyszłości należałoby postawić przed
Matołuszem zarzut o zdradzeniu stanu, który wynikał z robienia czegoś całkiem innego
niż się obiecuje w celu uratowania tysięcy Polaków od uciążliwej śmierci z powodu
smogu i dwutlenku węgla udostępnianego, Polakom, do oddychania w ramach kampanii
wyborczej.
Ponadto moglibyśmy porozmawiać o następstwach sytuacyjnych wynikających ze zdarzeń
białostockich wynikających z Marszu Równości.
Marsz sobie maszerował... a łysi, katoliccy i narodowo-ojczyźniani łysole zaczęli ich
strasznie bić z powodu 'ideologii LGBT'.
Taka się zrobiła rozróba, która była (również, są nagrania) pod kierunkiem autochtonów
zrzeszonych w lokalnych Partaikomandach PiS, że Hauptpatraigenosen musieli
zadekretować, że potępiają, że Polizai ma geszlosenować i do sądu podawać wsystkich,
którzy się okazali bandytami, a zwłaszcza tych... którzy się okazali bandytami własnymi.

Moglibyśmy sobie pogwarzyć o nowym ministrze edukacyjnym i burdelu jaki zostawiła
flądra (no ta Zalewska... co miała uśmiech a'la wczesna Katarzyna Figura) w edukacji.
Moglibyśmy omówić szczegółowiej opinię, jednego z kuzynów, który uważa, że gdyby
był reżyserem filmów wojennych... to: tego nowego ministra - Piontkowskiego dałby
na wyższego rangą oficera SS z powodu głęboko osadzonych świdrujących oczu,
okazywanej wszystkowiedzialności nie znającej sprzeciwu i wrogości do pedofilii,
która mogłaby się rozpanoszyć wśród dzieci useksualnianych zakresem pokrętnej
wiedzy szkolnej w młodszych klasach szkół podstawowych z przedszkolem włącznie.

Dziś moglibyśmy znacznie więcej, bo i pan Kuchciński podpadł, o panu Glapińskim
się mówi, a Prezes wylazł na mównicę i powiedział takie coś... jak w takiej jednej
reklamie: MAM PLAN... WPROWADZĘ GO WAM !
I ja się obawiam, że on to zrobi przy poparciu tej części współobywateli, których
posiadam w całym moim ulubionym górskim otoczeniu, które byłoby wspaniałe
gdyby nie zasiedlane przez prymitywne okazy homo podobnych, którzy się organizują
pod wodzą porąbanego Naczelnika.

A tymczasem - gorąco, przedsionki migają, doopa boli...

piąteczka dobronocna


 
 
Prezes Kartofel II
Gość
Wysłany: 2019-07-29, 05:11   

jan pisze:
Dyskutanci byli jednomyślni w kwestii uznania wystąpień Matołusza za idiotyczne.

Ach ten "gorszy sort"! Dla dzisiejszych świń przy korycie ten partyjny aparatczyk jest polskim Bogiem (zamiast tego żydowskiego). A Szydłowa boginią (zamiast tej żydowskiej). Takie cuda czyni wiara ciemnego luda...
 
 
ali 


Piwa: 7/84
Wysłany: 2019-07-29, 10:14   

Janie :zdrowko: :padam:
 
 
fakt
Gość
Wysłany: 2019-07-30, 06:20   

jan pisze:
A tymczasem - gorąco, przedsionki migają, doopa boli...

Prezio PiS ma to samo. Plus pluton pielęgniarzy z kaftanikami na wypadek gdyby zaczął publicznie wariować...
 
 
info z Kremla
Gość
Wysłany: 2019-07-30, 14:58   

Namiestnik Kaczyński nie pozwoli na zrobienie krzywdy marszałkowi Kuchcińskiemu. Mafia czuwa i dba o swoich...
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2019-07-30, 19:09   

Jest instrukcja HEAD, UODO, RODO, KRS, TSUE i CIS, co je czym i po co, falanga pisowych wyborców nie ma pojęcia.
Jest gżegżółka, ludowa nazwa kukułki zwyczajnej i jest Alojzy Gżegżółka, postać szczerego młodzieńca
uwydatniający wady społeczeństwa z Teatrzyku Zielona Gęś K.I. Gałczyńskiego ... jest też zdanie z dyktanda "Gżegżółka nażarł się rzepy i narzygał do brytfanny" i odpowiednik tego zdania
niedorzeczny brytfanowiec Andrzej Grzegrzółka szef CIS.

Grzegrzółka "pustynio, imię twe beznadziejność"* razem z byłym radnym pis, a obecnie
szefem UODO wpadli na pomysł .... "oto sposób mi złoci, w jaki bawią się idioci"*, że nie można
podać do wiadomości publicznej list poparcia kandydatów KRS ze względu na RODO.

Tey Grzegrzólka z tym drugim od łudo .... wszystko w kuchni ci się uda, kiedy kupisz sprzęt
Kenwooda" (to z dawnej reklamy), a w przypadku was łobu kupcie se sprzęt do tatuowania i tusz.
Czarny tusz, żeby czarne wytatuowane numery były widoczne na białej skórze zamiast nazwisk posłów,
senatorów, marszałków i ich wicków, prezesa, prezydenta, premiera, członków rządu i tabunu doradców,
oraz tych sędziów, którzy zgłosili i poparli kandydatów do neo KRS.
I tak na ten przykład: sędzie 07 poparł kandydata 09, sędzia 19 poparł kandydata 12, itd.

Zróbcie RODO w rodeowego byka .... prezes 01 się ucieszy, minister sprawiedliwości 00 odetchnie
z ulgą, a premier Matołusz 500 z dopiskie "mld+" sukces ogłosi słowami:

Europejskość to jest zasób portfela
"Muchy brzęczą. W niebie grzmi
Słońce świeci. Pada dżdż.
To zależy. Jak się człowiek zależy,
to wstaje później.
A jak się nie zależy, to wcześniej"*

*/ cytaty z TZG Gałczyńskiego
 
 
miss PiS
Gość
Wysłany: 2019-07-31, 05:06   

korekta pisze:
Jest gżegżółka, ludowa nazwa kukułki zwyczajnej i jest Alojzy Gżegżółka, postać szczerego młodzieńca...

Nieładnie kpić z nazwiska!

Na bezrybiu i rak ryba
I w tym charakterze chyba
Kaczorem nie jest JarOSŁAw
Czy kukułka sługą osła...
 
 
jan 
jan


Piwa: 100/29
Wysłany: 2019-09-03, 01:25   

3 września 2019
(góry, ok. 01:00)

Kurna!

... czasowa progresja następuje.
Rozchodzi się o to, że przedtem przez trzy tygodnie nie zapisywałem ... a teraz już
miesiąc (z hakiem ) minął jak z bicza trzasnął.
Przez ten więcej jak miesiąc, to ja się biłem z myślami w temacie: zapisywać te zapiski
... czy nie zapisywać.
Aaaa... bo to ja jaki Kadłubek, albo Długosz - jestem? Albo mi kto każe o durnotach pisać?
Erazm Rotterdamski mało się głupoty nachwalił?... pan Orwell nie dość wyraziście opisał
jak woły, barany i matoły... nawet 1984 rok potrafiły zagnoić na amen?....
To co ... ja mam plagiatować?... przecie nic nowego się nie nadziało. Nawet pod kątem
tego co pan Marcel nawypisywał w temacie utracania czasu.
W ogóle - musiałem się ciężko zastanowić czy wypada się produkować jako szubrawiec,
bo Bogiem a prawdą... jaki tam ze mnie szubrawiec.
Szubrawstwo tak się rozpleniło, że w każdym kąciku Polski, tak gminnej jak i stołecznej,
prawie wszystkie stołki obsiadło PiSimi doopami...

Jednakowoż:
Jeżeli z Warszawy szambo do Wisły, królowej rzek polskich, wpływa akurat wtedy gdy
zamiast amerykańskiego prezydenta jego v-icek z Second Ladą przylatuje na obchody
wybuchu II Wojny Światowej, w których samym środku siedzi najzwyklejszy poseł
Kaczyński, a kanclerzową Merkel posadzili poza środkiem, że o prezydencie niemieckim
nie wspomnę, wszystkie nasze gremlinsy z Julką Odkrytą Towarzysko - po prawicy
Jarosława... w pierwszym rzędzie się napuszają za plecmi mając kwiat głów państw
europejskich i światowych - obowiązkowość, nawet w mizernym szubrawczyku się
budzi i ku odczynieniu powinności skłania.
Pan Prezydent niemiecki wygłosił całkiem sensowne przemówienie w przeciwieństwie
do prezydenta polskiego i amerykańskiego vicka, który był najwyraźniej źle
poinformowany o tym do jakiego kraju przyleciał w zastępstwie pana Trumpa, który
kocha naród polski z powodu zamieszkiwania 8 milionów Polaków w UeSeju oraz
z powodu dzielności polskiego narodu, który wycierpiał bardzo dużo, z wyjątkiem
huraganów, które tępią Amerykę i powodują, że On musi zostać w Ameryka i zaczekać
aż huragan Dorian rozpirzy Bahamy, Florydę i może jeszcze pare stanów, które
trzeba będzie wesprzeć i posprzątać.
Jeden amerykanista powiedział, że Ameryka jest tak urządzona, że prezydent,
w takich sytuacjach, nic nie ma do roboty, a nawet jakby... to on może wszystko
załatwić z Airforca N° One metodą elektroniczną.
Osobiście skłaniam się ku tej teorii wysnuwanej przez skrajnie totalnie opozycyjnych
komendatorów politycznych, którzy mówią, że pan Trump pomyślał sobie, że dobrze
by było, na niekoniecznie serio, zadawać się z obecnym polskim rządem i ferajną
Kaczyńskiego z powodu wcale niepewnej przyszłości obustronnej wynikającej
z kadencyjności konstytucyjnej obydwu osobników rządzących.

Międzyczas, który upłynął od ostatniego zapisywania do dnia dzisiejszego,
był wypełniony bardzo rozliczną ilością zdarzeń, które winny być odnotowane
ze względów oczywistych powodowanych śmiesznością, grozą, wyjątkowością,
niewyobrażalną bezczelnością, niekompetencją, pogardą dla etyczności i moralności,
chamstwem, arogancją, pogardą rozumności, prawowdupomiejstwem, czartowską
katechezą, niedouctwem, narcyzmem, kolesiostwem... jak to mówią - jednym słowem:
suskizmem, ziobryzmem i kamińskizmem, terlizmem, błaszczyzmem, piotrowizmem,
jędraszewizmem, czarnecczyzną ... i tak dalej... i tak dalej...o glinizmie i selinizmie...
nie zapominając.

W owym międzyczasie, pewien gremlins z grupy ideologów PiSizmu, szczególnie
lansowany w TeVeNowskich programach dla ludzi inteligentnych, zaczął mnie
przyprawiać o zaawansowaną wścieklicę, którą powoduje daleko posunięte
podobieństwo owego osobnika do jednego z luminarzy polskiej nauki i kultury,
który będąc w wieku omawianego PiSiego indywiduum mógłby zastępować owego
telewizyjnego gwiazdora w malarskich i fotograficznych sesjach portretowych.
Wiem co mówię. Miałem zaszczyt i przyjemność znać owego naukowca, wybitnego
humanistę, etyczny autorytet światowego wymiaru.
Bzdury jakie wygaduje ów PiSi ideolog powodują iż w znacznym stopniu poszerzam
zakres znaczeniowy pojęć z czasów dzieciństwa i młodości.
Gdyby omawiany osobnik, idąc w ślady pana La Fontaine'a, De Gaulle'a.... zechciał
przed nazwiskiem dodać 'Pa' - byłbym poszerzył wiedzę w zakresie pojęcia 'paparuch'.

O innych curiosach międzyczasu - przy okazji następnego zapisywania.

dobranocnik
_________________

 
 
wyborca
Gość
Wysłany: 2019-09-03, 06:42   

jan pisze:
Przez ten więcej jak miesiąc, to ja się biłem z myślami w temacie: zapisywać te zapiski ... czy nie zapisywać.

Oto jest pytanie, Janie!
Jeśli chcesz znać moje zdanie,
to wolę zapisywanie.
Gdy głupota z mediów spływa,
antidotum niezłym bywa
mądre słowo, myśl głęboka,
sąd uczciwy - to opoka
na której się zrodzić może
Polska w tęczowym kolorze,
bez zaraz czarnych, czerwonych,
świń w korytach umoczonych
które brzydzą się robotą...
Sław nam mądrość - precz z głupotą!
 
 
wikary
Gość
Wysłany: 2019-09-03, 08:45   

Popieram "wyborcę", zapiski szlachetnego Szubrawca są jak powiew ożywczego powietrza.
Huragań, orkań i helniej nam słowem Janie, ozonuj środowisko Twojego czasowego przebywania
w górach, oświecaj nosicieli horałów pisowskich.
Tłoczenie wiedzy do głów pisowych konsumentów socjalnej laktozy nie jest czasem straconym.

:zdrowko:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna