Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Z muzyką i sztuką przez życie
Autor Wiadomość
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-10-26, 17:14   Z muzyką i sztuką przez życie

Niccolo Paganini - włoski skrzypek i kompozytor, urodził się 231 lat temu 27 pażdziernika .... Paganini był wirtuozem, który podporządkował sobie skrzypce w sposób idealny, technika gry na skrzypcach Paganiniego do dzisiaj stanowi wielką zagadkę .... mówiono nawet o konszachtach z diabłem, o innej budowie jego dłoni /tzw. pajęcze palce/ oraz innym prowadzeniu smyczka, czy specjalnym strojeniu skrzypiec.

Najsłynniejszymi utworami Paganiniego są między innymi 24 "Kaprysy na skrzypce solo" .... a "Kaprys nr 24" to jeden z najtrudniejszych pod względem techniki wykonania utworem, z uwagi na wielokrotne i błyskawiczne zmiany smyczka na strunach ....


Idealny kaprys

"Z zachodu słychać dolatują
te dominanty i toniki
tremolo uśmiechniętych skrzypiec
A to Niccolo
triki-tiki
już chyba jest po tej porannej
filiżance czekolady
i zdjąwszy surdut ujął smyczek
i oczywiście nie inaczej ...

Sypią się całe obłoki nutek
tak przeogromnie uśmiechniętych
żywcem wyjętych delikatnie
z rozbłękitnionego nieba
któremu słońce czas rozświetla
jakby w oddaniu i z fantazji
poddając się kaprysom smyczka
te wszystkie nutki
darem boskim
wpadają zachwytem wprost do duszy i serca"


http://www.youtube.com/watch?v=uCePRgqO-HI


z pozdrowieniami dla melomanów muzyki klasycznej :)
Ostatnio zmieniony przez Maya 2014-02-03, 22:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-10-27, 00:57   Re: Z muzyką i sztuką przez życie

z pozdrowieniami dla melomanów muzyki klasycznej :)


*********************
Dziękuję!

A to niespodzianka! Witaj Mayu w niedzielny bardzo wczesny "poranek" :)))

... Paganini, odnosi jeden po drugim sukcesy, opowieści
o "magicznym artyzmie, o wirtuozerii dotąd nikomu nieznanej"
-szybko obiegają Europę.

W Wiedniu entuzjastycznie przyjmowany przez publiczność, jego
koncerty są niekończącym się tematem dyskusji ...
Cesarz Austrii Frans I nadaje Paganiniemu honorowy tytuł
"Imperial Avdelningen Virtuoso"...

I ja mam "niespodziankę" Twój ulubiony tenor Nicolai Gedda

www.youtube.com/watch?v=PEK1r9YKHd8

Zakatarzony, przeziębiony, leżacy w łóżku Franz Lehár, anonimowo
otrzymuje libretto ... Jak się później okazało, autorem jest wiedeński
wydawca Paul Knepler.
Podobno, po przeczytaniu, Lehár z zadowoleniem powiedział:
"Születésnapi ajándék Istentöl"- i zabrał się do komponowania
operetki w trzech aktach - "Paganini".

A wracając do Paganiniego, proszę posłuchaj koncertu skrzypcowego.
Hilary Hahn, pozwala skrzypcom ekspersyjnie śpiewać.

http://www.youtube.com/watch?v=xSVi0AFd9AU


Słonecznej niedzieli Mayu iiiiiiiii ... w pierwszy z siedmiu ... cit
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-10-27, 12:05   

http://www.youtube.com/watch?v=py46dGurhkI

Mayu, przepraszam ... teraz powinien śpiewać Nicolai Gedda.

Pozdrawiam
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-10-27, 20:48   

Ze sztuką przez życie ...

Tajemnicza historia "portretu" zakończyła się w Polsce ...


http://www.svtplay.se/vid...da-vinci-tavlan
 
 
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-10-28, 13:56   

:) Dziękuję "fD" .... ilekroć słucham Nicolai Gedda zawsze zachwycam się jego szeptem na bezdechu w śpiewanej arii, to tak jakby ciepły wiatr przysiadł na gałązce drzewa, by za chwile rozszeleścić całe drzewo w śpiewie .... "Gern hab ich die frau'n gekusst" i Lehar .... Lehar i "Niemand liebt dich so wie ich" ....

http://www.youtube.com/watch?v=Ry8_SAjeqk4


A skoro jesteśmy przy genialnym Paganinim, nie może zabraknąc Henryka Wieniawskiego, polskiego genialnego wirtuoza skrzypiec i kompozytora, nazywanego "polskim Paganinim", który dysponował fenomentalną techniką gry na skrzypcach, a kompozycje Wieniawskiego przesycone są lirycznymi nutami .... Wieniawski jest poetą skrzypiec, w jego utworach obecne są brawurowa wirtuozeria i liryzm, a komponować zaczął już jako "cudowne dziecko". To Wieniawski wprowadził do europejskiej literatury skrzypcowej poloneza, stylizował też mazurki ..... wśrod kompozycji największą popularność zyskał "Koncert skrzypcowy d-moll op. 22". Po koncertach Paganiniego jest to najczęściej nagrywany i wykonywany koncert skrzypcowy.

Wieniawski zmarł w 1880 roku, pochowany został w Warszawie na Powązkach, a jego pogrzeb stał się manifestacją, w której uczestniczyło 40 tys. osób .... Od 1935 roku odbywa się co 5 lat /z wyj, okresu okupacji/ Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego.


"Evviva l'arte! W piersiach naszych płoną
ognie przez Boga samego włożone
więc patrzym na tłum z głową podniesioną
laurów ze złotą nie damy koroną
I chociaż życie czasem jest nic niewarte
Evviva l'arte! .... Evviva l'arte!"

Evviva l'amore!


http://www.youtube.com/watch?v=y5Q0g_Er0Tk


życzę miłego i ciepłego dnia "fD" .... d.z.o.n. cit. :)
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-10-28, 22:02   

Mayu! - "Lieben" den Himmeln auf Erden ...

:))) Oj! ... Lehár, Tetmajer i Wieniawski ... iii, jak ja sobie poradzę?

Jestem pewien, nooo ... albo prawie pewien - Dávid Krisztiny wcześniej nie
słyszałaś ...

http://www.youtube.com/watch?v=1UiE188FP-0


... Recenzent i krykty L. Kreutzer napisał: "Odwagi, moje dziecko ...
otrzymałeś od natury wielki dar a mistrz twój / miła na myśli Massarta/
zapoznał cię z cudownymi tradycjami sztuki skrzypcowej ... odwagi więc
-może już wkrótce zasłyniesz nie jako cudowne dziecko, lecz jako mistrz"
I to były prorocze słowa.

Mistrz Wieniawski na nutach umieszczał - Il faut risquer! Pytany, co ma to
znaczyć? - Odpowiadał: Ach to?... to, by zachęcić samego siebie, ponieważ
chodzi "TU" o pomysły naprawdę ryzykowne.
I, jak życie nam pokazało, Wieniawski, hasłu "trzeba ryzykować"
pozostał do końca wierny.

Z przyjemnością Mayu wysłuchałem Poloneza w wykonaniu Zukermana

... W przekazach z koncertów Wieniawskiego ...
wszyscy, zgodnie i z zachwytem podkreślali, że trudno, sobie wyobrazić
by ktoś mógł zagrać Poloneza bardziej elegancko i z wiekszą gracją ...


Proszę Amaterasu posłuchaj ...

http://www.youtube.com/watch?v=_2bBKwcyjuI

Jakże rzewna skarga rozlewająca się dramatem, budzącym najtkliwsze
wspomnienia, i jakże trudne do opisania ... piękne Andante. Zwróć uwagę
na ostatnie dzwięki.

Podobno, gdy Wieniawski grał "Legendę" tooo ... nawet najbardziej "oporni"
słuchacze nie potrafili się oprzeć wzruszeniu, i juz po kilku taktach mieli
łzy w oczach.

Jak wiść głosi, Wieniawski posiadał niezwykle cenną zaletę; wytworność obejścia,
ludzie nie potrafili oprzeć się urokowi osobowości.

Miłego wieczoru Mayu ... cit
 
 
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-10-30, 12:57   

Dziękuję "fD" za "Legende" Wieniawskiego ....piękny i romantyczny utwór, przesycony lirycznym łkaniem i miłosnym przesłaniem ... cudo!


Legendy nie tylko "wkradły" się do muzyki, krążą też w malarstwie ....od wieków obrazy najsłynniejszych mistrzów inspirują badaczy, poszukiwaczy do odkrywania ukrytych znaków, kodów i przepowiedzi w dziełach Leonarda da Vinci, Michała Anioła i innych mistrzów.

I tak w oczach "Mony Lisy" przy pomocy mikroskopu ktoś odkrył ukryte cyfry i liczby zapisane na obrazie ....w "Ostatniej wieczerzy" odczytał zapowiedź katastrofalnego potopu, który nastąpi 21 marca 4006 roku i trwać będzie do 1 listopada 4006 roku, ktoś inny w "Wieczerzy" znalazł nuty, które po nałożeniu pięciolinii na obraz są "Hymnem do Boga".

We freskach Kaplicy Sykstyńskiej Michała Anioła w "Stworzeniu Adama" dopatrzono się ukrytego obrazu mózgu z pniem nerwowym. Natomiast w obrazie "Prorok Zachariasz" jeden z aniołów za plecami papieża Juliusza II pokazuje "obsceniczny" gest, czyli tzw figę.

Na obrazie Dominico Ghirlando "Madonna ze świętym Giovanino" odkryto nad lewym ramieniem Maryi niezidentyfikowany obiekt latający, uważany przez wielu za UFO .... Z kolei podobno Pieter Bruegl /Starszy/ w swoim dziele "Walka karnawału z postem" zawarł interpretację niderlandzkich przysłów w postaciach na obrazie ....niektóre z nich są nadal używane, np: płynąć pod prąd, być uzbrojonym po zęby, walić głową w mur, wodzić kogoś za nos. Na obrazie ma być setka takich idiomów.

W obrazie nieznanego malarza "Portret Wolfganga Amadeusza Mozarta" ręka kompozytora skryta w surducie, sugeruje znak masońskiego pochodzenia.

Patrząc na obraz "Dwie małpy" Pietera Bruegla namalowany w 1562 roku można by wysnuć wniosek, że ukryta jest tam wskazówka ....małpy ściskają w łapkach daktyle, co może sugerować przyszła technikę w kryminalistyce - daktyl-oskopie.

Szukaj mnie
pośród gwiazd na niebie
szukaj pośród drzew w lesie
podążaj za głosem
gdzie echo niesie ...

Narysuj rysunek miłości
dłonią na ciele narysuj
kształty głębokiej natury
sztuka jest we mnie
odkryj ją na płótnie skóry
w ciszy


http://www.youtube.com/watch?v=39DNaNAMKAU


życzę "fD" miłego, ciepłego i pogodnego weekendu ....cit
Ostatnio zmieniony przez Maya 2013-10-30, 13:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2013-10-31, 22:00   

Z przyjemnością "przysłuchuję" się Waszej rozmowie .... rozmowie muzycznej w ciepły i sympatyczny sposób podany. Żywe słowo jest jak muzyka, muzyka jest żywym słowem zapisanym na pięciolinii .... Z serdecznymi pozdrowieniami i z pewną nieśmiałością ;-) załącznik muzyczny dorzucam


http://www.youtube.com/watch?v=VL2MQ2ss6bs
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-10-31, 23:37   

Yayayayyy !... Mayu - wzruszony /niespodziankowo miękkim przejściem z muzyki na malarstwo / zapytowywuję: "tooo, teraz malujemy?"...
A, meshúge, nie mieć talentu ... Ooooo!

Niewiele wiem o sekretnych oczach Mona Lisy, jeszcze mniej o ukrytej twarzy Boga ...
by nie wspomnieć, o dacie końca świata. Ale, może dzięki Silviano Vincenti dowiem się
jak naprawdę Leonardo wyglądał i, sukcesu życzę.

No, to malujemy Amaterasu ... Jednego koloru jestem pewien, wiem, jaki kolor ...
milość ma ... Ale, jak się rozmiluję w twórczym porywie, to i te inne kolory pewnie
też dopasuję ... I kto wie? ... kto wie?...

Obecnie w St. Petersburgu, w bliskim sąsiedztwie Basquita i Warhola, wystawia swoje dzieła / sztuk trzydzieści/ mistrz Sylvester Stalone ...

Keith Richard maluje, i Bob Dylan też maluje ... Po tym ... jak za malowanie zabrał
się Sylvester Stalone, Dylanowi "twórczość" wybaczono.

W Kazahstanie, dawno, dawno temu, od płóga wyciągnięty, dotarł na Rivierę ...
Najpierw jednak, zaraz po "październiku" ... Kreml Leninem przyozdobił.
O dziełach Kazaka różnie mówiono ... Zasłynął przerażającym "kolorem symfonii",
było też coś o "barbarzyńskiej orgii kolorów"... mnie jednak najbardziej do gustu
przypadła opinia: "prostacko wciekły koktail w środku trzeźwego poranka".
Mayu, wiem, że wiesz o kim mowa / FM /...

Jesteś szczęściarą i, pewnie wykorzystalaś bliskość Muzeum Narodowego
i, obejrzałaś płótna Marka Rotkosa ... a nie często się taka okazja trafia ...
więcej na temat, nos w nos :)))*

Dziękuję Amaterasu z garść ciekawostek iiii muzyczny upominek.
Całuśnie pozdrawiam i szerokiej drogi ... i d n w p cit

http://www.youtube.com/wa...56114C4&index=2

Wiem, że się uśmiechniesz.
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-01, 23:04   

Gnę się w pasie z podziękowaniem Korekto.

- A dlaczego nieśmiało? Wizyta Twoja i, muzyczny upominek:
"Aria G"... z Suity D-dur nr 3 J.S. Bacha, sprawiły radość ...
doskonałe połączenie muzyki i obrazu. :)))

Szukałem ... ale nic z tego, nie udało się, nie znalazłem
Arii G na jedną strunę w wykonaniu Augusta Wilhelmj,
szkoda, bo to Jemu zawdzięczamy ...

Ale mam "coś" i wesołym "cosiem" pozdrawiam.

http://www.mp3god.pl/mp3/...cello-orchestra
 
 
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-11-03, 20:38   

:) )) Nawet dwa razy się uśmiechnę "fD", szczerze się uśmiechnę .... nie ma trudnych pytań, są tylko trudne odpowiedzi :) ))

Malarstwo Stalone przemilczę, bo pewnie jest tożsame z jego "talentem" aktorskim, zaś Dylana obroni muzyka i piosenki .... Andy Warhol jako przedstawiciel sztuki pop-artowskiej, znany jest przede wszystkim z prostych i seryjnych i bardzo kolorowych kompozycji. Jego prace to artykuły konsumpcyjne, które malował przedmiotowo i bez zbędnych emocji.
Miałam okazję ogłądać prace Warhola w muzeum nowojorskim i podobnie jak Andy bez emocji malował, tak i ja bez emocji na jego obrazy patrzyłam .... Za to wielkie emocje udzielały się turystom z Japonii i gdyby mogli, sfotografowaliby nawet haki, na których zawieszone były obrazy Warhola.

Przejdźmy zatem do sztuki muzycznej .... Gioachimo Rossini - mistrz stylu bel canto, oper komicznych i oper seria. Każde dzieło Rossini'ego to niezwykły pomysł kompozytorski, stawiający wysokie wymagania tak wykonawcom, jak i słuchaczom, a utwory bel canto przesycone są poczuciem humoru.
Rossini zostawił nam 39 oper, utwory religijne, kameralne oraz pieśni .... najczęściej wystawiane na deskach scen operowych są: "Cyrulik sewilski", "Włoszka w Algierze", "Kopciuszek", "Sroka złodziejka" i "Hrabia Ory" oraz najwybitniejsza opera seria "Wilhelm Tell".

"Ah, quel respect Madame" ..... duety, miłosne duety, niekończący się dialog muzyczny zakochanych serc w duecie ....

Pozwól się zachłysnąć
spojrzeń oceanem
bym się zanurzyła
w tej fali nieznanej

dotknij nieśmiertelności
bym się zapomniała
i w mapie Twych pragnień
rozczytać umiała

poprowadź, gdzie rytmy
niezwykłe usłyszę
duet namiętności
odkrywa sens życia


http://www.youtube.com/watch?v=Zz19C0xjNIs


życzę "fD" miłego i ciepłego wieczoru oraz słonecznego nowego tygodnia ... cit i.d.z.


Dziękuję Korekto za Bacha w obrazach szpachlą malowane ....odpozdrawiam "tytką" łakoci do kawy z "Kącika słodkości" świętomarcinowych koziołków ....cmok!

http://www.youtube.com/watch?v=kbgfPqRp_3I
Ostatnio zmieniony przez Maya 2013-11-03, 20:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-04, 16:06   

Maya pisze:


Przejdźmy zatem do sztuki muzycznej .... Gioachimo Rossini - mistrz stylu bel canto, oper komicznych.


Oj oj oj ! - W upominku "UVERTURA" i György Stern / Sir Georg Solti - to wielka dla mnie
frajda. Węgiesrki dyrygent ... o międzynarodowej sławie. Dziękuje Mayu!

... Bez cienia przesady, najbardziej rozpoznawalna ''część'' opery i, często wykonywana na koncertach. Uwertura, chociaż, całkowicie pozbawiona motywów, powtarzających się w samej operze, to jednak doskonale odzwierciedla jej charakter. Łaczy wytworność i wdzięk w żywiołowy humor.
Na eksplozję muzycznego dowcipu, zapraszam do Wiednia ...

http://www.youtube.com/watch?v=djmpIL5jwhI


Rossini, dokonał czegoś niezwykle pięknego - cavatina Lindora / akt pierwszy
i, aria Izabeli /Andante gracioso/ w akcie drugim, są przykładem: bogactwa melodii
w wyszukanym stylu i, nie dziwi, że w Wenecji, "Włoszka w Algierze" odniosła
niebotyczny sukces, a jej Kompozytor, stał się ulubieńcem publiczności.

I, chyba co do tego, pełna zgoda Mayu - w operowej twórczości Rossiniego,
to najpiękniejsza opera komiczna, chociaż ... ukryte "poważności" też ma ...

Miłego i, ciepłego wieczoru ... z :)))) pozdrawiam.
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-05, 09:13   

Dziwię się sobie, że nie odkryłem tego wątku wcześniej. Tyle tu skarbów, że wypada dołożyć coś od siebie. Zacznę od tych dzieł, które zabrałbym na bezludną wyspę. W programie TV Mezzo przeprowadza się wywiady ze znanymi muzykami i zadaje się im trzy pytania:

1 Jaka była Pani/Pana pierwsza fascynacja muzyczna, pierwszy szok, który zdecydował o wyborze kariery muzyka?
2. Kto był lub jest Pani/Pana idolem-mistrzem?
3. Co Pani/Pan zabrałby na bezludną wyspę ?

Nie jestem ani muzykiem, ani muzykologiem tylko skromnym amatorem, ale przecież każdy z nas miałby swoje odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania.
Zacznę zatem od końca. Na bezludną wyspę zabrałbym z pewnością arię z Pasji według św. Mateusza J.S. Bacha.

Mache dich mein Herze rein
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
Ostatnio zmieniony przez multilatek 2013-11-05, 13:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kaja 


Piwa: 153/209
Wysłany: 2013-11-05, 12:31   

multilatek pisze:
Dziwię się sobie, że nie odkryłem tego wątku wcześniej...


A ja wchodząc do tego wątku, zdejmuję rozdeptane papcie i ubieram ulubione szpilki. ;)
_________________

 
 
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-11-05, 19:50   

Witaj Kaju i Multilatku w Skarbnicy Wielkiej Muzyki .... muzyka towarzyszy nam od chwili narodzin aż do ostatniej drogi naszego życia. Ktoś kiedyś powiedział, gdy zabraknie muzyki ziemia pogrąży się w ciemnościach, a wszechświat zamilknie w matrwej ciszy.
Czerpmy więc pełnymi garściami ze skarbnicy tę wielką muzykę, bo to ona jest balsamem dla serca i duszy.

Dnia 6 listopada 1860 roku urodził się wybitny artysta, kompozytor i pianista, wielki patriota, mąż stanu, premier i minister spraw zagranicznych Rzeczypospolitej nasz skarb narodowy ...

Ignacy Jan Paderewski

Najwybitniejszy ze wszystkich, mistrz i król pianistów, czarodziej klawiatury, niezrównany piewca muzyki Chopina. Utwory skomponowane przez Paderewskiego mieszczą się między romantyzmem a modernizmem, zafascynowany był też ludowym folklorem i takie są "Tańce polskie" i "Fantazja polska".
Paderewski skomponował "Koncert a-moll na fortepian i orkiestrę op.17", "Symfonię h-moll Polonia", która powstała jako hołd patriotyczny dla ojczyzny, "Sonatę księżycową op.21" oraz szerg pieśni i wariacji fortepianowych. W dorobku Paderewskiego jest też opera liryczna "Manru", która jest jedyną polską operą wystawioną w Metropolitan Opera.

Paderewski koncertował na całym świecie, grał dla królowej Wiktorii i koronowanych głów w Europie, sławił Polskę w obu Amerykach, w Australii, na Bliskim Wschodzie i w Afryce .... Jego gra na fortepianie fascynowała publiczność w salach koncertowych i przyjmowana była długimi owacjami na stojąco.

Paderewski w USA był nieformalnym ambasadorem nieistniejącej Polski. W programie koncertów zawsze były utwory Chopina .... tak właśnie dla sprawy niepodległości Polski zjednał prezydenta Wilsona, który proklamując przystąpienie USA do I wojny światowej, jako jeden z warunków Ameryki ogłosił utworzenie wolnej i niepodległej Polski z dostępem do morza .... Była to jedna z najbardziej doniosłych decyzji politycznych w sprawie Polski w całym XX wieku, a o Paderewskim mówiono, że "wygrał Polskę u Wilsona na fortepianie w Białym Domu".

26 grudnia 1918 roku Paderewski przyjechał do Poznania, gdzie wygłosił płomienne przemówienie, które stało się iskrą do wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jedynego powstania w dziejach Polski zakończonego zwycięstwem.

Z wielkim wzruszeniem dołączam archiwalne nagranie z 1938 roku - perłę ze skarbnicy naszej polskiej muzyki - Polonez Chopina w wykonaniu Ignacego Paderweskiego ....


http://www.youtube.com/watch?v=F4zFD8visl8


Kocham świat
Fryderyku jak i Ty
lecz tak nigdy nie wyrażę
tej miłości
tyle pragnień, tyle marzeń
niech się spełni

Marzenie Ignacego Paderweskiego się spełniło ....mamy wolną i niepodległą Polskę, na którą czekaliśmy całe długie lata.

Życze melomanom wielu pięknych wzruszeń i serdecznie pozdrawiam.
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-05, 20:17   

To magiczne kilka minut. Ten rozedrgany fortepian w jakiejś sięgającej nieba architekturze, przy wyfraczonej i obwieszonej orderami publice. To wyraźna inscenizacja, ale stworzona na miarę Paderewskiego. Słuchacze zamarli w niewygodnych pozach, ale nie poruszą się, aby nie zamącić niezapomnianej chwili. Paderewski i Chopin, jedyni Polacy w tej sali.
............
Byłem kiedyś na Pere Lachaise przy grobie Szopena, kiedy podeszła w to miejsce wycieczka włoskich studentów. Przewodnik, a może ich nauczyciel, zadał im pytanie, jakiej narodowości był Szopen.? Po trwającej jakiś czas ciszy, odpowiedział sam, że był Polakiem. Przyjęto to ze zdziwieniem.
Studenci wszystkich krajów łączą się.
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
Ostatnio zmieniony przez multilatek 2013-11-07, 19:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2013-11-05, 20:49   

Mayu, dziękuję za chwilę pięknych wzruszeń .... nie ukrywam, że oczy mi zawilgotniały słuchając archiwalnego nagrania mistrza i patrioty Paderewskiego. Pozwalam sobie dołączyć do naszej polskiej skarbnicy, relację z koncertu.

Paderewskiego słuchał w 1919 r.w Warszawie słynny włoski pisarz, publicysta i korespondent wojenny Curzio Malaparte, który przekazał niezwykle sugestywny opis koncertu na Zamku Królewskim:

„Dokoła mnie wszyscy słuchali w milczeniu, wstrzymując oddech. Tony preludium, czyste i lekkie, unosiły się w powietrzu niby propagandowe ulotki zrzucane z samolotu. Każda nuta miała na sobie wybity dużymi czerwonymi literami napis: «Niech żyje Polska!». Patrzyłem na płatki śniegu miękko opadające za oknem na ogromną białą płaszczyznę placu, pustą w księżycowej poświacie, i na każdym płatku widziałem te same, wypisane czerwonymi literami słowa: «Niech żyje Polska!». (…) Czytałem je w każdej nucie Chopina, czystej i lekkiej, wzlatującej spod białych, szczupłych, bezcennych dłoni Prezesa Rady Ministrów, Ignacego Paderewskiego, kiedy siedział przy fortepianie wielkiej, karmazynowej sali warszawskiego Zamku. Było to wkrótce po wskrzeszeniu Państwa Polskiego".


Serdecznie pozdrawiam i do skarbnicy dorzucam z archiwum: "Menuet" skomponowany przez Paderewskiego


http://www.youtube.com/watch?v=c-zLYxbuGBU
Ostatnio zmieniony przez korekta 2013-11-05, 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-05, 22:18   

Z "piedestału" gościa i, ja - witam Was serdecznie.
Kaju, Multilatku - życzę ... aby nasze wspólne "muzykowanie"
było miłą dla nas chwilą.

"Mache dich mein Herz rein" na bezludnej wyspie ... Tak!

Ja jednak, jestem mało zachłanny i, za każde pieniądze
chciałbym mieć: z każdej epoki ... po jednym utworze
każdego mistrza.
Barock ma wielu wspaniałych kompozytorów i, żal ogromny ...
z ktrego zrezygnować?
A co z innymi? Chopin, Wieniawski, Lutosławski, czy można
rozstać się z Wojciechem Kilarem?
A Krzysztof Penderecki i "Siedem bram Jerozolimy". O nie!

Na mnie już czas ...

Pozdrawiam serdecznie
- moja ulubioną kantatą "Wachet auf ruf uns die Stimme" J.S. Bach


http://www.youtube.com/watch?v=hf8xr4KGBaU
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-06, 09:08   

Po jednym utworze z każdej epoki, to zbyt mało. W samej tylko pasji Mateusza jest mnóstwo różnorodnych piękności. To dzieło o wielkiej ważności. To Mendelssohn odkrywszy je, odkopał zapomnianego Bacha, w swojej epoce po prostu organisty z Lipska. Jak różnie możne je interpretować? Choćby tak, jak to widać na przykładzie finałowego chóru. Pierwsze wykonanie to Bach-Chor z Monachium , druga to włoski dyrygent Canetti i moskiewskie orkiestra i chór.
To samo, a przecież inaczej. I które wykonanie bardziej nam odpowiada?
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
 
 
bd_d
Gość
Wysłany: 2013-11-06, 10:34   

Mnie Canetti, chyba ze względu na większe zróżnicowanie odcieni. Podejrzewam, że w oryginale też tak by było, choć co do tego pewności nie mam.;-)
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-06, 12:07   

multilatek pisze:
Po jednym utworze z każdej epoki, to zbyt mało.


No nie wiem, czy jest to mało, móc zabrać ze sobą na bezludną wyspę po jednym dziele
z każdej epoki, gdy "pozwalają" tylko jedno ...
Znam podobny program ... tyle, że z dziesięcioma pytaniami. Jedno z pytań:
" Którego kompozytora dzieło /utwór, zabrał/a/ by pan/i/ na bezludną wyspę"
i stąd moja odpowiedź ...

Które wykonanie wybrać, monachijskie, czy Canetti ... A to już zależy od ucha,
"co" wysłucha. Najważniejsze, to własne "słyszenie" i niekoniecznie musimy
zgadzac się z opinią innych. ;)

P.S. Tym razem, literki policzone, żadnej nie brakuje.
W poprzednim wpisie " połknąlem ... ó ... t..." powinno być "którego" i "ruft"
przepraszam
 
 
Maya 
Maya


Wysłany: 2013-11-06, 14:03   

Pieśń liryczna

Garniemy się do muzyki,
Muzyka to jest nasz festyn,
Kochamy trąbki i smyki,
Obój, klarnet i klawesyn.

Jest w domu lichtarz nieduży
z wysoką świecą szkarłatną;
ona do koncertów służy,
do dźwięku dodaje światło.

Ty ją zapalasz w godzinie
muzycznej i płomyk świeci
w chwili gdy z głośnika płynie
Koncert Brandenburski Trzeci.

Radość jak poważny taniec
Przesuwa swój cień po ścianach.
I pada świecy pełganie
na twarz Jana Sebastiana.

Lipski kantor bardzo mile
Uśmiecha się zza oszklenia
Chciałbym wszystkie takie chwile
Ocalić od zapomnienia ................. K.I. Gałczyński


Dziękuję "fD" za Kantatę Bacha, co wybrać z bogactwa jego utworów, a jest ich ponad 1000 i wiele kompozycji zaginęło .... wybór jest ogromny - kompozycje organowe, kantaty, oratoria i pasje, kompozycje na orkiestrę i na instrumenty klawiszowe, sonaty, suity i fugi.

Bach na organach malował dżwiękiem, tworzył ilustracje, muzyką opisywał przyrodę. W jednym z listów napisał: "Chciałem na najpotężniejszym instrumencie - na organach, przedstawić wydarzenia w przyrodzie, np: uderzenie pioruna, trzęsienie ziemi, walące się mury".

Ja wybieram Koncert brandenburski


http://www.youtube.com/watch?v=zZUWREAyn48


życżę Tobie "fD" oraz miłym gościom radosnego i ciepłego dnia .... serdeczności cit
Ostatnio zmieniony przez Maya 2013-11-06, 14:09, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-06, 14:16   

W pierwotnym tekście napisałem, że wykonanie pod batutą Canettiego jest mi bliższe, choć jest na You Tubie jeszcze kilka innych, które wolałbym od wykonania "monachijskiego". Są jednak w tym wykonaniu fragmenty przepiękne, a to za sprawą solistów głównie.
Wykonanie Canettiego zdaje mi się, takie "bliżej człowieka", nie porażające potęgą, ni to boską, ni kościelną. Byłem ciekaw jak inni to ocenią, dlatego skreśliłem swoją ocenę, aby nie sugerować nikogo.
Zakładam, że każdy, kto tu czyta i pisze, swoje już wie i sugestie czego słuchać, byłyby nie na miejscu, dlatego ja ograniczę się do takich propozycji, o których będziemy mogli podyskutować.
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-06, 19:34   

Jeśli chodzi o mnie, to ... muzyka sakralna Bacha, nalepiej rozmawie ze mną /ateistą /
w scenerii świątyni, pewnie jestem "pomerdany" ale tak mam. I, nie czuję się "gnieciony"
monumentalnym dziełem, ani miejscem ... jestem sam z muzyką w miejscu, dla którego Bach ją skomponował.
Często bywam na koncertach w świątyniach protestanckich i, nie wyobrażam sobie
Wielkiej Mszy h-moll, Oratorium na Boże Narodzenie, czy Pasji św. Mateusza
w Filharmonii, czy jakiejś innej sali koncertowej ... no cóż "pomerdany" :)
Każdy z nas ma "swoje" - chwała nam i, cieszmy się, że wybór mamy.
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-06, 22:22   

Maya pisze:


Ja wybieram Koncert brandenburski


Niektóre dzieła muzyczne mają szczególne właściwości. Serenada Schuberta ( ja tak uważam) może mieć różne odcienie w zależności od nastroju słuchacza. Może być smutna dla zatroskanego i wesoła dla beztroskiego. Koncerty brandenburskie, a drugi szczególnie, to dla mnie pieśń triumfującego optymizmu. Jak słoneczny dzień powoduje w nas przyrost niczym nie uzasadnionego optymizmu, tak koncerty brandenburskie czynią nasz byt piękniejszym i szczęśliwszym.
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
 
 
bd_d 


Piwa: 10/4
Wysłany: 2013-11-06, 23:21   

:)
Na dobranoc również Bach, ale wzbogacony o Gounoda ;-) w bardzo pięknym wykonaniu
http://www.youtube.com/watch?v=US0LMxUnzQU
 
 
multilatek 


Piwa: 84/112
Wysłany: 2013-11-07, 08:41   

Gwiazdą pierwszej wielkości Metropolitan Opera w N.Y. jest Rosjanin Dmitri Hvorostovsky. Zachowuję pisownię angielską, żeby nie wymyślać kolejnej, tak pisze o nim cały świat. Śpiewak jest znany mniej więcej od dwudziestu lat i ciekawe będzie porównanie jego wykonań młodzieńczych z obecnymi. Jest na YouTubie taka możliwość. Jest to scena śmierci markiza Posy z czwartego aktu Don Carlosa Verdiego rozpoczynana słowami O Carlo, ascolta (Carlosie posłuchaj). Można również przeczytać, że jest to scena z aktu trzeciego. Problem w tym, że Don Carlos bywa wystawiany w dwóch opcjach, z prologiem (dla niektórych akt pierwszy) lub bez. Metropolitan wystawia wersję pełną.

Dla porównania występ na koncercie laureatów konkursu w Cardiff w roku 1989 i na koncercie w Moskwie w roku 2008.
Co dało artyście dwadzieścia lat doświadczenia?
_________________
Śmierć ptaka to taka mała śmierć,..... to jakby śmierci ćwierć, ...... dziesięć deka..(J.Przybora)
Ostatnio zmieniony przez multilatek 2013-11-07, 09:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-07, 18:43   

Mayu Mayu Mayu Mayu Mayu ... coż zobaczymy dziś? ...

O przyzwolenie nie pytając, "poszarogęsiłem" się krzynę, okno salonu
na listopad otworzyłem ... iiiiiiii, wpadła ...

http://www.youtube.com/watch?v=-tGegxrNGhk

Ale, na tym się nie skończyło!
- Wiatr, przywiał ... liść klonu, koloru jesieni,
a na liściu - obrazek -"Le Vase" G.B. ... pomyślałem: ha? ... tooo "coś"
znaczyć musi. Rzuciłem się w papierów wertowanie i, znalazlem!

Georges Braque - "s o l w y" występ - Grand Palais w Paryżu.
Gdy Picassa, świat podziwiał i oglądał, o Georges Braque dość cicho było ...
A przecież to On, wspólnie z Picasso, kubism kształtowali.

Teraz z rozmachem ... 238 prac, obejmujących wszystkie okresy twórczosci ...

Piędziesiąt lat czekał ... Czy będzie ... jak Picasso - magnesem dla publiczności?
Chyba nie ... ale?

http://www.youtube.com/wa...D24CF4E381E55FF

moim -"świat się śmieje"... pozdrawiam ... kcdo Mayu /2230
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-07, 18:50   

PS... Mayu wybacz znowu "o"...poknąłem "s o l o w y" (((:
 
 
"fD"
Gość
Wysłany: 2013-11-07, 19:09   

"fD" pisze:
PS... Mayu wybacz znowu "o"...poknąłem "s o l o w y" (((:


A ... żeby w parze było to, i z " ł " się przytrafiło... teraz to już własną pięścia
wypada głowę potraktować
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna