Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Poezja i Muzyka
Autor Wiadomość
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 84/35
Wysłany: 2017-09-03, 12:02   

Otwieram wrzesień po wakacjach. :)

* * *...Łagodny stan smutku...* * *

Melancholia wzięła siłą mnie w ramiona
bardzo trudno będzie mi ją pokonać.

Ma coś w sobie z wielkiej tajemnicy
i na mnie swe panowanie ćwiczy.

Pytasz, czy leży gdzieś przyczyna
i czy nie zdradziła mnie dziewczyna?

Nie,-istnieje całkiem inny powód
nie da się go złapać w żaden niewód.

Sam wpadłem w taki nastrój smutku
i muszę z nim walczyć aż do skutku.

Mam pewność, że to wina kalendarza
i ta prawda rok w rok się zdarza,

że gdzieś tam odchodzi sobie lato,
a tak reaguje moja melancholia na to.

Choć stan ten może być i jest żartem,
to czy odchodzące lato melancholii warte?

Autor: Jasiek juhas

♥✿ܓ

Dobry wieczór wrześniowy Smutasku :) *
Widzę, że wena lubi Twoje smuteczki, przytuliła Cię dziś pięknie :) ***

* * *...Nie czas na nostalgię...* * *

Letnie lśnienia, miły, chyba już za nami,
brzozy przeglądają przedjesienny żurnal;
poranki zasnute w bladosiwy kaszmir,
we wrzosach zastygła liryczna zaduma.

Z szumiącej wikliny czas uplótł koszyki,
babie lato nitką tęsknoty je zdobi;
łąki rozedrgane żurawim okrzykiem
nad klonami szepcze zapach karminowy.

Jeszcze słońce igra w przesianej zieleni,
w dzikiej koniczynie został zapach lata.
Na paciorkach rosy, stubarwnym deseniem
rozsiadła się cisza w jabłek aromatach.

Nie czas na nostalgię, choć zamiast skowronków
gawrony wtórują wyzłoconym rżyskom.
Doczekamy wiosny na słonecznym dworcu
naszych czułych myśli.
Twój uśmiech za wszystko.

Ewa Pilipczuk

♥✿ܓ

... a z muzyki - Game of Thrones Soundtrack - Relaxing Beautiful Calm Music Mix - kompozytor - Ramin Djawadi.

https://www.youtube.com/watch?v=VIkr-RcQ4l0

Zasłuchajmy się... :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 84/35
Wysłany: 2017-09-23, 20:18   

I już minęły pierwsze dni jesieni. Jak zwykle spotkanie rozpoczęła Ewa* wierszem -

* * *...Jesienią w Kazimierzu...* * *

Weszła z szelestem do miasteczka
w bramy rozwarte jak ramiona
wrześniowy splin przytulić zechciał
rudość na płotach i na schodach

o mury rynku babie lato
obija się spóźnionym echem
klasztor jak bania już się nadął
od słotnych psalmów i katechez

zastygła Wisła z przemęczenia
z łuską odlotów w lustrze wody
w nadbrzeżnych łęgach cień skamieniał
dosyć upalnych ma nadgodzin

lament jarzębin bruki splamił
nawet kapelusz dachu zmarniał
będąc w sojuszu z gawronami
pod dobrą datą na latarniach

księżyc osrebrzył wąską kryzką
szczerbate furtki gdzieś w zaułku
jesień i twoją ciepłą bliskość
ze smakiem pierwszych pocałunków

Ewa Pilipczuk, 21.09. 2017 r.

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

i moje deszczowe impresje -

* * *

Deszczowe pocałunki są jak muśnięcia ust
gdyż jesień przyniosła nowe swe frasunki
tak jakby mgnieniem powiek nacisnąć spust
i zacząć nagle, już w dzień po lecie,
jesienne przemalunki.

Przyszła w swoim czasie, solidnie zapłakana
w czarnej, zmoczonej sukni żałobnej,
potykając się na opadłych rudych kasztanach.
Zaklęła szpetnie, co jesieni nie godne.

Coś jej wyraźnie u nas przeszkadza -
być może, ze to obecna władza
lub bure dni i noce czarne jak sadza
że trudno będzie jej w deszczu dosładzać.

Trzeba mi będzie dwuosobowy parasol wziąć,
zaprosić Ciebie do parku, w deszcz, na spacer,
by na ławeczce z Prusem w Nałęczowie siąść
a smętek oddalić precz, by życiom naszym
nie zabrakło ubogaceń.

Autor: Jasiek juhas 23.09.2017 r.

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

Dobry wieczór, Jasieńku :) *
A ja chętnie z Tobą na ławeczkę, niezależnie gdzie - może być nawet z Tuwimem w Łodzi :) Albo z Haliną Poświatowską w Częstochowie, albo... wszystko jedno gdzie :) )) Dziękuję za piękny wiersz :) * A gdzie byśmy nie byli i tak zawsze Ci zadedykuję liściasty wiersz...

* * *...Liściasty wiersz

Ulatująca pamięć lata
krąży w jesiennych światłocieniach
w powietrzu drży kasztanów zapach
klonom sukienki czas rozerwał

rdzawą półnutą w wietrznym pląsie
rozszeleściły się modrzewie
żurawi klangor w niebo odszedł
nie oglądając się za siebie

pozbieram w parku złote liście
nim je listopad sepią dotknie
mglistym porankiem wiersz napiszę
z naszej miłości
całorocznej

Ewa Pilipczuk

I cóż mam odpowiedzieć? :niewiem: ...pozostaje mi tylko podziękować z szacunkiem i głębokim ukłonem. :*

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

A z deszczem kilka taktów muzyki Jerzego Szpilmana do słów K.I. Gałczyńskiego w wykonaniu
Łucji Prus -

https://www.youtube.com/watch?v=nwudWEOOhH8

***...Deszcz...***

Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy,
żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz,
to przecie śmieszne takie stać, tak twarz przy twarzy,
to jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzecz;

żeby tak w oczy patrzeć: kto to widział ?
żeby pod deszczem taki niemy film bez słów,
żeby tak rękę w ręku trzymać: kto to słyszał ?
a przecież jutro tutaj się spotkamy znów -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, o niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

na Żoliborzu są ulice takie śmieszne,
takie topole, a w tropach taki wiatr,
gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne,
i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat.

mówisz: " kochana ! " ja ci mówię: "mój kochany !"
i tak chodzimy i na przełaj, i na w skos,
a w tej ulicy, która idzie na Bielany,
jest tyle świateł ,jakby Szopen nucił coś -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, to niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

już na początku przez trzy lata byłam w łodzi,
a teraz tutaj mam posadę w awf,
i byłam sama, potem zaczął on przychodzić,
pracuje w radio, muzykalny jak sam śpiew;

więc z nim piosenki sobie czasem różne nucę,
on czasem skrzypce weźmie, na nich dla mnie gra -
a co wieczora na Żoliborz autobusem,
do tej topoli, która nas tak dobrze zna -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, to niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

...i do następnego spotkania. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna