Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Z sentymentem
Autor Wiadomość
Yanneve
[Usunięty]

  Wysłany: 2008-07-15, 11:26   Z sentymentem

Zapewne każdy z nas miał, widział w swoim życiu coś, co utkwiło w pamięci i sercu na długo, możliwe, że na wieki.

Nieraz są to zabawki z dzieciństwa, książki, filmy, gry ( to wiem z autopsji ;) ), stare kasety, ubrania, zdjęcia, meble...
Generalnie - każdy dowolnie wybrany przedmiot, który dla jednej osoby może być zwykłą, niewartą szczególnej uwagi rzeczą, ktoś inny jednak będzie znał całą jego historię, będzie go kojarzył z czymś, co dawniej było miłe, a teraz, mimo upływu lat, wywołuje uśmiech i łzy wzruszenia.

Proponuję (jeśli wątek nie umrze po pierwszym poście ;P), żebyśmy opisując nasze małe sentymentalne powroty do przeszłości, pisali też, jeśli to możliwe, o pochodzeniu tej rzeczy i dlaczego właśnie ona tak porusza nasze serce... Zdjęcia własne (w ilości nie przekraczającej regulaminu 8-) ) mile widziane, a nawet pożądane! :)
Kolejna sprawa - 1-2 rzeczy na jeden post. Wydaje mi się, że tak będzie przejrzyściej. Jeśli macie takich rzeczy więcej - napiszecie więcej postów, więc krzywda się nikomu nie stanie :zdrowko:

Taka tematyka wpadła mi do głowy wczoraj, gdy przeglądając biblioteczkę w pokoju natrafiłam na starą i nieco sfatygowaną już książeczkę, która była jedną z moich najukochańszych w dzieciństwie. Jest to rysunkowa bajeczka dwujęzyczna (polsko-angielska) pt. " Powrót balonem", 4ta z serii Tydzień przygód w Afryce wydana przez Wydawnictwo Polonia w 1989 roku. Autorką jest Barbara Lipska. Nie wiem, skąd mam tę bajkę, nie wiem, skąd tak silny sentyment do niej, ale to chyba dzięki niej, pośrednio, poznałam inne wartościowe książki, gdzie zwierzęta mają głos: " Wodnikowe wzgórze" Richarda Adamsa oraz "Sprawiedliwość owiec" Leonie Swann.

Zdjęcie jest niestety nie moje, ale to jest identyczny egzemplarz w podobnym stanie (czyżby książka wydana jeden jedyny raz? - możliwe :-? )


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do dzielenia się swoimi wspomnieniami!
Ostatnio zmieniony przez Yanneve 2008-07-18, 17:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ewa z Tarnowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-16, 06:36   

Też mam parę rzeczy, które darzę sentymentem. Zrobiła mi je moja Babcia na szydełku. Widziałam z jakim przejęciem i trudem je wykonywała (miała już 79 lat). Są to poncho oraz narzuta na łóżko małżeńskie. W tym poncho chodziłam kiedyś, ale narzuty nie używałam, bo nie pasowała mi do niczego.
 
 
Lol_a 
[usunięty]


Piwa: 6/3
Wysłany: 2008-07-18, 21:37   

Niestety nie zachowałam wielu rzeczy do których byłam kiedyś bardzo przywiązana i teraz bardzo żałuję . Pamietam pierwszą torebkę która dostałam na imieniny była sliczna biała a na niej dwa kotki ,była moim skarbem niestety gdzieś się zawieruszyła a szkoda! Do tej pory jednak przechowuje 2 ukochane moje książeczki z serii "Poczytaj mi mamo" miałam całą kolekcję ale zostały tylko 2 Dlatego są tak dla mnie są cenne ,ze przypominają mi mojego dziadka :) stary drewniany domek , piec i krzesełko .Dziadek sadzał mnie na swoich kolanach i czytał mi bajki :) muszę przyznać że miał ogromną cierpliwość :) te bajki znałam na pamięć, bo ciągle dopominałam się by czytał jeszcze raz i jeszcze...
To też nie jest moje zdjęcie ale tak samo wyglądają moje:) no możę troszke bardziej sfatygowane ;)
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2008-07-18, 21:52   

Buuuu, a ja miałam wyhaftowaną przez Babcię sukienkę, niestety "wyrosłam" z niej baaaaaaaaardzo dawno i gdzieś mi przepadła w mrokach dziejów, dalej mam obraz przez Babcię wyhaftowany, stoi sobie za zasłoną! Nie dam nikomu, a na ścianie się nie zmieści...
A to sentymentalna pierwsza samodzielnie przeczytana książka
mam ją nadal!
_________________

 
 
Ewa z Tarnowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-23, 16:50   

Mam jeszcze taką rzecz, której nie pozbędę się. Są to moje niemowlęce ubranka, które robiła na szydełku moja Prababcia. Kurcze, muszę uruchomić mój aparat fotograficzny i pokazać Wam te cudeńka :lol:
 
 
hajdi 
hajdi


Wysłany: 2008-07-23, 17:22   

O, to koniecznie musisz pokazać. Potrzebuję inspiracji. może coś wydziergam dla wnusi, a lubię robótki ręczne.
_________________
"Jeśli los ci doskwiera boleśnie i rozwściecza znajoma tępota, zrób to co słyszałeś już wcześniej, weź kota (Fr.Klimek)
 
 
Ewa z Tarnowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-07-23, 17:31   

Haidi, jak pisałam o tych ciuszkach od razu pomyślałam o Twojej Wnusi :lol:
 
 
Yanneve
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-09, 11:39   

W tak zwanym międzyczasie ;) robienia zdjęć do poprzednich postów napiszę o jeszcze jednej ważnej dla mnie rzeczy. Jest to gra. Wiem, że to dziwne, ale ogromny sentyment mam do mojej pierwszej dużej i oryginalnej gry PC, którą dostałam od Rodziców na któreś urodziny albo imieniny.
Jej tytuł - Little Big Adventure. Jest to gra przygodowa z pięknymi krainami, wspaniałymi, nieraz bardzo zabawnymi dialogami i masą niezwykłych bohaterów. Głównym jest Twinsen, młody członek jedengo z plemion zamieszkujących planetę, na której, głównie, toczy się akcja gry. Jest też dziewczyna naszego bohatera, jego kumpel wynalazca, DinoFly (smok do osiodłania i fruuu... w przestworza ;) ), dobra bogini Sendell (dzięki niej w grze jest dużo magii) i, oczywiście ten zły - Dr. FunFrock, od którego trzeba uchronić planetę. Banalne i nudne? Pozornie. Gra jak na swoje czasy oferowała najwyższy poziom zaawansowania grafiki i grywalności, a muzyka powala na kolana (wiem, że nie tylko mnie)... Można sprawdzić na licznych forach poświęconych tylko i wyłącznie LBA lub tu

Odniesiony sukces pozwolił stworzyć drugą część przygód Twinsena, która medialnie przyćmiła "jedynkę"... Teraz, z powodu problemów finansowych i autorskich, ciągle czekam, już od 1997 roku na część trzecią, w której mamy się dowiedzieć więcej o przeszłości planety, a bohaterem tym razem będzie Artur - syn Twinsena. Póki co, postają liczne gry "obok LBA" tworzone przez fanów, również tych z Polski.

Tak wyglądała okładka wersji amerykańskiej LBA
Ostatnio zmieniony przez Yanneve 2008-08-09, 13:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wściekuńcia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-09, 12:10   

Anulko, moją pierwszą samodzielnie przeczytaną książką był "Kubuś Puchatek"... :)
 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-11, 03:53   

Relentless! Jedna z najlepszych gierek przygodowych ;-)

[ Dodano: 2008-08-12, 18:48 ]
A jesli juz mowa o sentymentach i gierkach to oto kilka ktore milo wspominam

River Ride! Czyli pierwsza gra komputerowa jaka w zyciu gralem. Pamietam moj tato i wujkowie rowniez grali nocami ;-)


Mr. Robot czyli nastepna z pierwszych gier jakie gralem w latach 80-tych ;-)



Kolejny klasyk: Prehistorik


I jak mozemy zapomniec o Green Beret ;-)


Jedna z ulubionych: International Karate


Orginalna wersja Cywilizacji Sid Meier'a


A tak wyglada ostatnia wersja Cywilizacji ;-)


I na koniec, jedna z najnowszych i najbardziej oczekiwanych gier ostatnich miesiecy: Spore!
 
 
niki 
na czytanie ze zrozumieniem najlepsze są tabletki


Wysłany: 2008-08-16, 23:24   

Bardzo fajny wątek, już mi się podoba. :)

Wspomnienia, zwłaszcza z dzieciństwa, to najczęściej te jedyne miłe z życia. Przynajmniej w moim przypadku.

Mam do dziś niemal wszystkie pluszaki, jakie miałam w dzieciństwie. Lalki zaś niemal wszystkie rozdałam. Książki mam też chyba prawie wszystkie, pewnie z wyjątkiem tych, co to pożyczyłam koleżankom i nigdy do mnie nie wróciły. :(

Miśki nazywają się Kajtek -rudy i Bartek - szary. Bartek jest chyba starszy ode mnie, tak mi się wydaje, że był misiem mamy. Kajtek przewrócony z plecków na brzuszek płacze.

Gdy miałam 6 lat mniej więcej, wszystkie pluszaki na trochę przeszły zmianę imion na babskie. :)

_________________
"Nie żal epoki królów, ale szkoda epoki mądrych błaznów."
Nie czytuję paranoików, nie dyskutuję z durniami.
 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-17, 03:33   

Niki jestem ci wdzieczny ze poruszylas temat o pluszakach bo ja bedac dzieckiem nie rozstawalem sie z pluszowa malpka. Nie mam niestety jej zdjecia, tzn mam gdzie w NY na czarno bialym zdjeciu, ale od paru lat poszukuje tej malpki, niestety nieskutecznie. W sumie to mialem je dwie, jak sie jedna po paru latach zniszczyla to rodzice wyciagneli z szafy druga. Niestety sluch o obu zaginal a to by byla chyba najwazniejsza pamiatka z dziecinstwa. Moze ktos wie o jaka malpke pluszowa chodzi? W koncu w tamtych latach to nie produkowano ich kilka tylko jedna wersje na cala PL. Chetnie bym kupil cos takiego na aukcji czy cus :-(
 
 
niki 
na czytanie ze zrozumieniem najlepsze są tabletki


Wysłany: 2008-08-17, 14:16   

Niestety, wszystkie trzy moje małpki - Cziczi-, Mimi i Fifi oraz jeden z małych miśków- czarny Uszatek rozstały się ze mną. Trafiły w bardziej potrzebujące ręce, do dzieci z domu dziecka.

Stereo, czy to były brązowe, nieduże małpki z kremowymi buźkami?
_________________
"Nie żal epoki królów, ale szkoda epoki mądrych błaznów."
Nie czytuję paranoików, nie dyskutuję z durniami.
 
 
Ewa z Tarnowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-17, 14:17   

Po długich i ciężkich cierpieniach wreszcie mogę pochwalić się tą narzutą, która darzę wielkim sentymentem, bo zrobiła mi ją moja Babcia :lol:

 
 
jolar 


Piwa: 34/6
Wysłany: 2008-08-17, 14:59   

Ewa , potrafię docenić wartość tej narzuty , sama umiem dziergać szydełkiem i takie tam inne i wiem , że zrobienie takiej dużej rzeczy to ogrom pracy . Pomijam tu wartość sentymentalną , bo tę to już Ty oceniasz. Warto trzymać starocia , ja bardzo lubię stare, niepotrzebne rzeczy i też ich trochę posiadam i pieczołowicie przechowuję
 
 
Dana 


Piwa: 175/321
Wysłany: 2008-08-17, 15:03   

Ewuniu -taka narzuta wymagała pewnie dużo pracy i cierpliwości!
Będąc małą dziewczynką, odwiedzając z rodzicami naszych krewnych
nie raz widziałam podobne narzuty oraz takie ładne, robione ze starych
szmatek - chodniki. Na wyszorowanej do białości podłodze z desek
te kolorowe chodniczki prezentowały się wspaniale :)
_________________

 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-17, 16:26   

niki pisze:
Stereo, czy to były brązowe, nieduże małpki z kremowymi buźkami?


Cosik takiego wlasnie
 
 
Ewa z Tarnowa
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-17, 17:00   

Pisałam wcześniej o moim ubranku niemowlęcym, oto mój kaftanik, który ma ....przemilczę ile lat :-P



Już niestety jest ciut zużyty, ale jest fantastyczną pamiątką :lol:
 
 
Gruszeczka
[Usunięty]

Wysłany: 2008-08-27, 17:48   

Moje sentymentalne wspomnienia , to wspomnienia zapachowe . Choinka ( zawsze była prawdziwa ) palące się świeczki , pieczone ciasto , wanilia . Mama z czerwona buzia od pieca , krzątająca się przy kuchni , tata oprawiający świerk w metalowy trójnóg . Dawno już nie ma rodziców , choinka sztuczna , a zapachy pozostały i łza się w oku kręci . Gdyby tak można było pobyć jeszcze dzieckiem .

[ Dodano: 2008-09-05, 10:10 ]
Pomarańcza . Jeszcze koniecznie pomarańcza , zdobyta , wystana przez rodziców , w mikołajowej paczce . Długo wywąchiwana , nim decyzja o zjedzeniu zapadła . Moje maluchy , trudno dziś uszczęśliwić . Wolą jabłka i z jedzenia w ogóle nie robią sprawy . A ja mam wrażenie , że coś im umyka , np takie wspomnienia .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna