Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zaraz post...
Autor Wiadomość
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-21, 20:42   

tekila918 pisze:
Misiek, zamiast ziemniakow jedz ryz, albo kasze gryczana. Ziemniaki normalne, moze zastapis swietnymi slodkimi, czerwonymi ziemniakami. One sie chyba bataty nazywaja.


Ryż odpada. Kto widział miśka ze skośnymi oczyma? A kasza we zęby kłuje :) A ze słodkich rzeczy, to ja tylko mniód albo śledzia...
_________________

Ostatnio zmieniony przez Yogi-Bubu 2009-11-21, 20:43, w całości zmieniany 1 raz  
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tekila918 


Piwa: 77/47
Wysłany: 2009-11-21, 20:43   

Myszku, jadlam nie raz. Bardzo je lubie.
Robie je tak: Myje, nie obieram (bron Boze obierac!), kroje na plastry , jakies 1 cm. do zaroodpornego naczynia. Sole, pieprze :P , vegetta, jakies ziola, ktore mam pod reka, moze byc czosnek, cebulka, odrobina oliwy na wierzch i kapka wody. Przykrywam folia alum. i pieke w piekarniku, w wys. temp. Ile? Nie wiem. Sprawdzam widelcem miekkosc. Ale niedlugo. Sa swietne do mies jako przystawka, a takze posypane serkiem , ze skwareczkami. :)
Nie tucza!
Bon Apetite!
_________________
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
autor nieznany
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
starymysz 
życie KOTEM się toczy


Piwa: 39/39
Wysłany: 2009-11-21, 20:45   

Ale ja nie mam piekarnika :-/
_________________
Żyliśmy we względ­nie nor­mal­nym kraju względ­nie nor­mal­nego kli­matu przy względ­nie nor­mal­nym rzą­dzie. My, względ­nie nor­malni, chrońmy, co mamy. Nor­malni ina­czej mają to nam za złe,ale i oni mogą zro­zu­mieć, o co chodzi. Stefan Bratkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tekila918 


Piwa: 77/47
Wysłany: 2009-11-21, 20:47   

EEEEEE! A prodiz masz?
_________________
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
autor nieznany
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
starymysz 
życie KOTEM się toczy


Piwa: 39/39
Wysłany: 2009-11-21, 20:48   

Tyż nie , mogę sobie zrobić na patelni tylko.
_________________
Żyliśmy we względ­nie nor­mal­nym kraju względ­nie nor­mal­nego kli­matu przy względ­nie nor­mal­nym rzą­dzie. My, względ­nie nor­malni, chrońmy, co mamy. Nor­malni ina­czej mają to nam za złe,ale i oni mogą zro­zu­mieć, o co chodzi. Stefan Bratkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tekila918 


Piwa: 77/47
Wysłany: 2009-11-21, 20:51   

Cholera! To zrob na patelni! Tylko nie "rozgotuj" Maja byc takie "alldente".
_________________
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
autor nieznany
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
starymysz 
życie KOTEM się toczy


Piwa: 39/39
Wysłany: 2009-11-21, 20:56   

Ja nie Włoch, ja porządna polska mysz, ale nie rozgotuję, jak je dorwę to spróbuję :)
_________________
Żyliśmy we względ­nie nor­mal­nym kraju względ­nie nor­mal­nego kli­matu przy względ­nie nor­mal­nym rzą­dzie. My, względ­nie nor­malni, chrońmy, co mamy. Nor­malni ina­czej mają to nam za złe,ale i oni mogą zro­zu­mieć, o co chodzi. Stefan Bratkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-11-22, 17:45   

http://dietaiodchudzanie....CFQo9ZgodC3Fxlg

Yoguś, jak klikniesz na ten link, na boku są spisane diety. Według której ty się odchudzałeś? Twoja dieta nie musiała być akurat ta sama, ale podobna. Czy takową tam znajdujesz? :lol:
Ps
Dociekam w tym temacie, bo jest tak dużo różnych sposbów. A jak sam napisałeś, zadziałało jojo. To chyba jest najgorsze, co może człowieka spotkać, jeżeli wiele wysiłku włożył w odchdzanie i ma ......jojo. Można wówczas się tylko załamać. Koleżanka preferowała dietę ,,Siedmiu dni" i .... równiez zadziałało jojo. Dieta okazała się wyniszczająca organizm. Każdy , kto przy niej kichnął, od razu ją zarażał. Straciła własną odporność.
Sąsiadka piła zioła,,Figura 1". Gdy piła przez trzy miesiące.... nie chudła. Gdy zawiedziona przestała pić, w ciągu miesiąca jej organizm ,,wyparował". Straciła prawie dwadzieścia kilo. Nie umiała wejśc po schodach, fatalnie się czuła. Musiała chodzić do lekarza, by obkurczony żołądek przywrócić do życia.
Te same zioła piła moja siostra. Dostała takiego bólu żołądka, że wzywała pogotowie, bo myślała, że ma atak kamieni żółciowych. Wyła z bólu.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-22, 20:44   

Zosia pisze:
Dociekam w tym temacie, bo jest tak dużo różnych sposbów. A jak sam napisałeś, zadziałało jojo. (...)


Zosiu, ja bym nie zrzucał tago na jojo. Po prostu, po uzyskaniu pożądanej wagi przestałem odsuwać od siebie różne takie niepożądane... chociażby słodkości. Gdybym się trzymał cały czas, tego od czego zaczynałem, byłoby w porzo. Ale i tak mam parę kg w dół.
To co stosowałem to tzw. dieta białkowa (proteinowa) Pomijając szczegóły, przez pierwsze 10 dni zszedłem 6 kg w dół, ale że uznałem, że wymaga zbyt wielu wyrzeczeń (niestety) przeszedłem na "mieszankę", o której pisałem wcześniej - tylko białko, lub tylko węglowodany w czasie posiłku.
Ponadto z autopsji mogę dodać, że jeśli ktoś decyduje się na dietę białkową, powinien spożywać (choćby między posiłkami) jak najwięcej błonnika. Albo w produktach, albo chociażby kupić w spożywczym "Xenea - błonnik" i się nim wspomagać. Jeśli nie ma w spożywczym (koło mnie jest), to w aptece będzie na pewno.
Inaczej - z żołądkiem (jak przy każdej diecie - chociaż w proteinowej nie ma ograniczeń ilościowych spożywanych produktów) mogą - chociaż nie muszą - dziać się różne ;) rzeczy.
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-11-22, 22:07   

,,Dieta proteinowa", czyli co mogłeś jeść? Yoguś, gadaj do mnie ludzkim językiem... :roll: :roll:
W temacie jestem laikiem..... :shock:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-23, 20:24   

Zosia pisze:
,,Dieta proteinowa", czyli co mogłeś jeść? Yoguś, gadaj do mnie ludzkim językiem... :roll: :roll:

Przeca nie mówię po misiowemu :roll:
Przez pierwsze pięć dni: tzw. kuracja uderzeniowa :shock: : czyste proteiny (białko) dowolne ilości i połączenia:
- chude mięcho - cielęcina, wołowina (poza antrykotem i rozbratlem ?? z kości), konina :D
- wszystko to bez tłuszczu :(
- podroby, ryby, owoce morza, drób (bez kaczki i skór), chuda szynka, chude wędliny z indyka, kurczaka lub wieprzowe,
- jajka, chude produkty nabiałowe (mleko jogurt - bez dodatku cukru, biały ser i in.)
- dużo wody (minimum 1,5 l/dobę)
- kawa, herbata, herbaty ziołowe, ocet, zioła, przyprawy, korniszony, cytryna (nie jako napój !! ), sól, musztarda (umiarkowanie).
Wszystko co jest powyżej, w każdej ilości i NICZEGO, co nie jest wymienone !! :D
I tak przez pięć dni. Już po pierwszym dniu spadek co najmniej 1 kg jest raczej pewny.

Ja (prywatnie) dopisałbym tu wspomniany wcześniej "Xenea - błonnik" kilka razy po łyżeczce, zapijany wodą.

CDN :D Jakby kogoś interesowało, to opisane jest to w książce, której autorem jest Pierre Dukan "Nie potrafię schudnąć" Wydawnictwo Otwarte Kraków 2008. Widziałem gdzieś do kupienia w internecie (w Merlinie ?? :niewiem: )
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-11-24, 00:07   

Yoguś, nareszcie coś konkretnego. :zdrowko:

Tu wszystko jest, co jadam i co lubię. Więc dlaczego moja waga stoi, ani 10 dkg mniej..... a nie jadam dużo? Chciałabym bez katowania siebie...schudnąć. Poszukuję diety, albo raczej reżimu jedzeniowego, który nie byłby aż tak bolesny. :lol:
Wniosek chyba taki z tego pynie, że trzeba jeść tyle co na garści się zmieści. Jeden Rosjanin w telewizji przekonywał, że człowiek może zjeśc tylko tyle w ciągu dnia, co na garści się zmieści, bo tej wielkości mamy żołądek. :roll:
To chyba sikorki w ciągu dnia więcej jadają? :co:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kaja 


Piwa: 159/211
Wysłany: 2009-11-24, 11:05   

Zosia pisze:
Yoguś, nareszcie coś konkretnego

Tiiaaa... konkretnego :-? Z tego co Misiek pisze, to jedynie ...woda i herbatka ziołowa...
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-24, 13:15   

kaja pisze:
Zosia pisze:
Yoguś, nareszcie coś konkretnego

Tiiaaa... konkretnego :-? Z tego co Misiek pisze, to jedynie ...woda i herbatka ziołowa...


Faktycznie Kaju masz problem. :friends:
Bo tutaj to tylko białko. A jak białko, to niestety głównie mięsko, nabiał, ryby i inne pyszne paskudztwa... :-(

CD:
A po pięciu dniach można (a nawet trzeba) dodać warzywa: :) pomidory, ogórki, szpinak, szparagi, por, rzodkiewki, zielona fasolka szparagowa, kapusta, grzyby, seler, koper, wszelkie sałaty łącznie z cykorią, boćwina, bakłażany, cukinia, papryka a nawet :) buraki i marchew, których jednak nie należy konsumować przy każdym posiłku.
Odpadają: wszelkie warzywa ze skrobią, karczochy i salsefile, awokado i wszelkie inne rośliny pośrednie między warzywami zielonymi a skrobiowymi. CDN


Zainteresowanych odsyłam jednak do książki wymienionej dwa piętra wyżej. W normalnych księgarniach też ją widziałem. Bo całej nie da się przepisać... :lol:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-11-25, 16:55   

Najbardziej chyba zdrowe są dania postne. Czy jest to słuszny pogląd?
Wigilijne dania są najczęściej z grzybami, a te są ciężko strawne. Co więc jeść w post? Może ktoś zna smaczny, postny przepis?
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-25, 18:16   

Zosia pisze:
Yoguś, nareszcie coś konkretnego. :zdrowko:

Tu wszystko jest, co jadam i co lubię. Więc dlaczego moja waga stoi, ani 10 dkg mniej..... a nie jadam dużo? Chciałabym bez katowania siebie...schudnąć. Poszukuję diety, albo raczej reżimu jedzeniowego, który nie byłby aż tak bolesny. :lol: (...)


A np. pieczywko i ziemniaczki? Trzeba te węglowodanowe frykasy odstawić. A tego co można - nie ograniczać :-( No chociaż na tydzień... abo i dłużej... :rozpacz: :hungry:
Ja wytrzymałem tylko 2x po pięć dni (5 proteinowa - uderzeniowa i 5 proteinowa z warzywami). I już miałem szóstkę zgubioną!
Potem przeszedłem na mieszaną.
Podziwiam tych co wytrzymują dłużej na białku :shock:
Chociaż u mię pyry w postaci "pyrowej" są ciągle w odstawce. Ale kopytka, pyzy, czy inne przetworzone... :oops:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kizia 


Piwa: 173/110
Wysłany: 2009-11-25, 18:37   

Miśku, dieta odchudzająca to wiele wyrzeczeń.
Mam ten sam problem, co Ty, bo ziemniaki i pieczywko to ja ubóstwiam. Praktycznie bez pieczywa nie zjem żadnej wędliny, ani sera :evil: a jak jest świeżutkie i chrupiące.....ehhhh.
Więc pewnego dnia postanowiłam skorzystać z pomocy dietetyczki.
Musiałam jak na spowiedzi ( :D ) powiedzieć co jem w ciągu dnia, co piję itd. A pani mnie zmierzyła, zważyła i ustaliła co mogę jeść przez najbliższy miesiąc. Łatwo nie było, ale jak za miesiąc poszłam i okazało się, że schudłam prawie 5 kg, bez wielkiego bólu.....to postanowiłam kontynuować. Po drugim miesiącu diety schudłam już tylko 3 kg.
Jadłam praktycznie wszystko, ale nie mogłam przyprawiać potraw Vegetą (bez której wszystko ma d....ny smak :evil: ), nie mogłam jeść musztardy, ketchupu, majonezu. Tylko ziemniaków niestety nie mogłam jeść. No i "0" alkoholu. Za to inne napoje : herbata, woda niegazowana = jak najwięcej (ok. 2,5 litra dziennie). No i "0" słodyczy, co w moim przypadku było największym nieszczęściem, bo ja łasuch jezdem :-(
Miśku :zdrowko:
_________________
"Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
M.Czubaszek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-25, 19:34   

kizia pisze:
(...) No i "0" słodyczy, co w moim przypadku było największym nieszczęściem, bo ja łasuch jezdem :-(
Miśku :zdrowko:


To tak jak ja. :oops: A to co dobre - to węglowodany :-/ :zdrowko:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-11-27, 10:12   

Yogi-Bubu pisze:


A np. pieczywko i ziemniaczki? Trzeba te węglowodanowe frykasy odstawić.
Chociaż u mię pyry w postaci "pyrowej" są ciągle w odstawce. Ale kopytka, pyzy, czy inne przetworzone... :oops:

Yogusiu, wyczytałam gdzieś, że ziemniaki są warzywem, więc nie tuczą...

A co do postnych dań, to lubię, mało powiedziane,.... uwielbiam, ...... pierogi z jagodami. :lol:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Yogi-Bubu 
Nic nie jest skończone, póki się nie skończy. Y.


Piwa: 88/138
Wysłany: 2009-11-30, 19:02   

Zosia pisze:
Yogusiu, wyczytałam gdzieś, że ziemniaki są warzywem, więc nie tuczą...
(...)


Mimo że są warzywem to odnośnie składu 1/5 to są weglowodany. Przy innych warzywach to potęga! ;-) Nic dodać, nic ująć... :roll:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2009-12-02, 10:27   

Ja rozumiem, że post..., ja rozumiem, że trzeba się umartwiać..., ale do ciężkiej ospy w Barze my som!
Poza tym ten 2012 się zbliża i nie mam zamiaru się umartwiać, te trzy lata przeżyję gruba :mrgreen:
Tym co lubią polecam postne danie

_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2009-12-04, 00:00   

Anula, z tego zdjęcia nie można się domyśleć, jakie to danie...
Jakiś smaczny przepis by się przydał. O ile danie postne może być smaczne.... Dania wigilijne mi smakują, ale przecież nie będę robić wigilii...Śledź z ziemniakami .... nie dla mnie. Fuj... Takie danie lubi mój mąż, a ja chodzę wtedy głodna. :roll:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2009-12-04, 23:44   

Zosia pisze:
A jakie to danie...
Przeca groch z kapustą! Nektar i ambrozja dla podniebienia :buja:

[ Dodano: 2009-12-04, 23:46 ]
Zosia pisze:
Śledź z ziemniakami .... nie dla mnie. Fuj...
Grzeszysz Zofio :nono: oj grzeszysz :P
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
kizia 


Piwa: 173/110
Wysłany: 2009-12-04, 23:50   

Anulka pisze:
Przeca groch z kapustą! Nektar i ambrozja dla podniebienia :buja:

oj tak tak, ja w Wigilię sobie podjem :mrgreen:
_________________
"Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
M.Czubaszek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
tekila918 


Piwa: 77/47
Wysłany: 2009-12-04, 23:53   

Nigdy nie jadlam grochu z kapusta. Jak to sie robi?

A sledzie to zaraz bede robic, takiego w majonezie, z cebulka, ogorcem i jablkiem. Wiecie, ze sledz jest na I miejscu wsrod ryb, jako "tworca" dobrego cholesterolu. Jest bardzo zdrowy. :)
_________________
Idiotów na świecie jest mało. Ale są tak sprytnie rozstawieni, że spotyka się ich na każdym kroku.
autor nieznany
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
starymysz 
życie KOTEM się toczy


Piwa: 39/39
Wysłany: 2009-12-04, 23:56   

Tego nie wiedziałem, a lubię śledzie szczególnie w oliwie :) :) :)
_________________
Żyliśmy we względ­nie nor­mal­nym kraju względ­nie nor­mal­nego kli­matu przy względ­nie nor­mal­nym rzą­dzie. My, względ­nie nor­malni, chrońmy, co mamy. Nor­malni ina­czej mają to nam za złe,ale i oni mogą zro­zu­mieć, o co chodzi. Stefan Bratkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-05, 00:05   

Bo groch z kapusta to jest typowo Slaskie danie swiateczne. Mialem okazje posmakowac i mowiac szczerze to niebo w gebie :D
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2009-12-05, 00:13   

Stereotyp pisze:
Bo groch z kapusta to jest typowo Slaskie danie swiateczne.
Jakie Śląskie????? Małopolskie ono!!!
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-05, 00:25   

Anulka pisze:
Stereotyp pisze:
Bo groch z kapusta to jest typowo Slaskie danie swiateczne.
Jakie Śląskie????? Małopolskie ono!!!


W porzadku. Ale robione na Slasku przez Slazakow rodem z Francji i Augustowa!
 
 
iga. 


Piwa: 158/179
Wysłany: 2009-12-06, 22:08   



Czy nie uważacie, że pasuje do Admina ??

wiem, że nie pasuje to do kapusty z grochem, ale nie wiedziałam gdzie to wkleić.
_________________
Życie jest wspaniałe, ale krótkie jak przeciąg.
(Jan Peszek)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna