Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zapiski szubrawca.
Autor Wiadomość
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-05-07, 15:46   

... prawy... to jest każdy zakręt... tuż za kościołem... w kierunku na Nowogrodzką lub Częstochowę.
Jadąc z północy - można skręcać na Toruń...
_________________

Ostatnio zmieniony przez jan 2018-05-07, 15:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wikary
Gość
Wysłany: 2018-05-07, 21:00   

Ja pier....nicze oszołom Jaki klepie, co mu ślina na język przyniesie. Obiecał, że jak zostanie prezydentem to już "na przełomie roku" zacznie budowę tzw. mostu na zaporze.
Inwestycja o zerowym stanie zaawansowania, wymaga kilku lat gromadzenia zgód środowiskowych i analiz ruchu, wyznaczenia i budowy dróg dojazdowych, szeregu połączeń z rozjazdami oraz wykupu gruntów pod przyszłe drogi.
Bezrozumny Jaki obiecał też most na północy miasta, choć od razu przyznał, że jeszcze nie wie, gdzie ma powstać. Jak znajdzie gdzie nie ma mostu, to postawi, nawet dwa mosty postawi.
O kosztach budowy mostów Jaki nie mówi, skąd weźmie pieniądze też nie.

Dla porównania na budowę drugiej linii metra starania o uzyskanie unijnych dotacji trwały rok.
Unia w ramach unijnych środków przyznała Warszawie 5 mld zł na ukończenie drugiej linii metra, według wcześniej uzgodnionych i zatwierdzonych planów.

Chroń Panie Boże Warszawę przed Jaki oszołomem.
 
 
kółko graniaste
Gość
Wysłany: 2018-05-08, 19:39   

Wylazł Jaki na ulicę
do kółeczka zwołał gapiów
i zaśpiewał tak:

Jawor, jawor,
Jaworowi ludzie,
Co wy tu robicie?
Budujemy mosty
Dla pana starosty.
Tysiąc koni przepuszczamy,
A jednego zatrzymamy.

Pierwszy - kapustny
Drugi - przepustny
Trzeci - darowany
Czwarty - zatrzymany.

Rączki w górę drogie dzieci
imitujemy powitalną bramę!

Co tam wisi?
Kłębek nici.
Co w tym kłębku?
Jaki o mostach pierd.... !
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-05-25, 01:53   

25 maja 2018
(00:40)

Cześć!

Już w górach zapisuję. Góry stoją na swoim miejscu ale jest w nich nietypowo.
Rozchodzi się o to, że nie pamiętam żeby było tak jak teraz.
Zawsze było tak, że w Warszawie było znacznie wcześniej pod względem rozwoju przyrody.
A tego roku jest odwrotnie: w górach zawsze przyroda się spóźniała o dwa/trzy tygodnie
a teraz jej rozwój nastąpił o trzy tygodnie wcześniej. Autochtoni też nie pamiętają żeby
było tak wcześnie z rozwojem roślinności, bo jak tak dalej pójdzie to żniwa się rozpoczną
w końcu czerwca.
Nie tylko przyroda sfiksowała w tych moich górach. Tubylcom się wzrok i słuch naprawił
i zaczęli słuchać i patrzeć na telewizor kiedy, nie tylko, jest w nim trwam Trwam i InfoTVP
z jedynki gadzinowej.
Ale o tym to później, bo aspektów tego innego oglądania telewizora jest bardzo dużo
i to po części wyniknie z tego co zauważyłem w trakcie przemieszczania się do tutaj
i z tego co na samym początku usłyszałem z powodu zakupu stu kilogramów węgla
kamiennego polskiej produkcji i benzyny koniecznej do przemieszczania się lokalnego
w celu różnych pilnych konieczności.

Jak jechałem to panie z dziećmi nie dorosłymi pod względem normalnej sprawności już
dwudziesty piąty dzień przebywały na korytarzu budynku przy ulicy Wiejskiej róg ulicy
Górnośląskiej i wyglądało na to, że dobrze kombinują i rozumieją, że Pan Premier i inne
kacze spoślone i niepełnosprawne umysłowo bęcwały... w kulki z nimi pogrywają.
Teraz się zaczął dzień trzydziesty szósty... a zaraz przyjadą sojusznicy z NATO i poruta,
jaka by nie była - być musi. Strasz marszałkowska stale się tych bidaków czepia, bo tak im
kazał Marszałek Kuchciński, któremu odbiła... nie palma... a cały las palmowy.
Okien nie pozwalają otwierać, na spacery wyjeżdżać chłopakom, bo oni jeżdżą na wózkach
i jeszcze na dodatek potrafią mówić i myśleć. I to strasznie wkurza prawych i sprawiedliwych.
Tak ich to wkurza, że jeden idiota wymyślił żeby srasz marszałkowa siłą wywaliła protest
z Sejmu i policji przekazała. Inny kretyn, choć gładysz, tak się nawyżalał na sytuację,
że wszyscy uznali za normalne, że on się Żalek nazywa.
Jedna posłanica ma niepełnosprawną córkę i wie jak ona strasznie cierpi z powodu tego,
że dwadzieścia jeden lat może robić tylko to co umie i to ją uciesza, a najbardziej lubi
strzelanie i dlatego ta posłanica, która się nazywa Krynicka, powiedziała, że rząd nie da
pieniędzy, na życie, dorosłym niepełnosprawnym biedakom, bo trzeba budować strzelnice
żeby niepełnosprawni mieli satysfakcję ze strzelania inie czuli się ograniczeni.
Ta Krynicka to ma jakieś dziwne imię. Jakby z klasztoru żeńskiego. Ale ja nie zapamiętałem,
bo życie duchowe w budynkach zamkniętych uważam za niespołeczną postawę względem
reszty narodu, która z wielkim wysiłkiem fizycznym usiłuje brnąć w kierunku dobrobytu.
Część tutejszych autochtonów mieszka w Krynicy i jest kryniczaninami. Oni wcale się nie
przejmują gadaniem tej posłanicy, bo ona jest z Łomży i nie umie malować.
Oni mają Nikifora Krynickiego, który przy okazji malowania obrazków uzyskał światową sławę
między innymi dla tego, że był prymitywny.
Kryniczanie mówią, że ta baba jest prymitywem, bo na matki niepełnosprawnych chciała
szukać paragrafu sądowego za znęcanie się nad własnymi dziećmi poprzez wymuszanie
na nich zachowań o charakterze politycznym.
Ale o tym będzie jeszcze niejedna okazja do koniecznego zapisania....

Jak jechałem w te góry, to sobie popatrywałem na ceny na ok. stu stacjach benzynowych.
Matołusz powiedział, że benzyna zdrożeje, bo po podwyżce cen paliw znacznie wzrosły koszty
transportu z hurtowni do punktów tankowania detalicznego i Sem uchwalił podwyżkę o 10 groszy od litra.
Mówił, że kombinują jak zrobić żeby podrożało... a kierowcom prywatnym - nie.
Tyle zrobili, że na stacjach paliwa zdrożały o ok. 13 do 19 groszy za litr.
I wiecie co?... na jakich stacjach podrożało najwięcej?... na stacjach, które działają pod
patronatem państwowym i zarządem pieszczocha Pana Prezesa - niejakiego Obajtka pcimskiego,
który rządzi w ORLENIE, który ma logo bardzo podobne do PiSowego.
Mój tutejszy benzyniarz, pan Staszek, który działa pod ORLENem tak mi powiedział:
panie Jasiu, cenę z hurtowni podnieśli o 12 groszy, marży nie pozwolili zmniejszać, to jak ja mam
zarobić i wyjść na swoje? Musiałem dorzucić cztery grosze od litra. U mnie jest o 15 gr. drożej.

Węgiel podjechałem zakupić.
W zeszłym roku był o stówkę droższy niż w roku poprzednim, a w tym - o kolejną stówkę,
za tonę, podrożało.
Czy te PiSioły nie wiedzą, że lud ciemny się oświeca z powodu tego, że wszystko drożeje,
bo jak paliwa droższe - to wszystko drożeje. Nawet woda w wiejskim wodociągu.
Lud tutejszy się wścieka i nie jest tak wyrywny do popierania Jarkowych ministrów i całego
PiSu ze szczególnym uwzględnieniem niejakiego Jurgiela.
A w jakiej formie objawia się wściekanie - będzie w następnym zapisywaniu.

narazek i żółwik






_________________

Ostatnio zmieniony przez jan 2018-05-26, 13:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
krótko rzecz ujmując
Gość
Wysłany: 2018-06-07, 11:22   

- dzieło zachwala Mistrza.
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-06-19, 01:52   

19 czerwca 2018.
(z gór ok. 00:50)

Cześć Zapiśniczku!

Nie wiem od czego zacząć to pisanie z gór.
Nie wiem, bo panem Reymontem nie jestem i nie umiem tak pisać o chłopach.
A trzeba by o chłopach, bo tu, nie licząc tych, którzy są na saxach w Norwegii, Szwecji
i trochę u Pani Królowej Elizabety Secondowej- w Anglii... to tu są chłopy i chłopki o mentalności
chłopów panareymontowych, którzy... za przeproszeniem...
byli trochę zapóźnieni pod każdymi możliwymi względami.
Zdarzają się nieliczne wyjątki. I te wyjątki oglądają TVN. A jeszcze wyjątkowiej nieliczne wyjątki
popatrują na TVN24, ale robią to w internecie, bo jakby wykupili pakiet satelitarny z TVN24...
to by się zaraz rozniosło po górach i dolinach i po wszystkich chałupach, które po godzinie
20, jak jest już ćma - mają zapaloną jedną żarówkę, która jest w kuchni, a w niektórych
salonach mruga niebieskie światło od telewizorów. Ale firanki zasłaniają żeby jakiś sąsiad
nie podpatrzył... która telewizja leci.
Mnie tu znają od czterdziestu lat i wiedzą, że do kościoła chodzę tylko na śluby i pogrzeby
i pretensji nie mają.
Ale, że za PiSem nie jestem - wielu się dziwi.
Ci co się nie dziwią przyznali mi się, że to przeze mnie oglądają te telewizje niepolskie i często
muszę im przybliżać wiedzę szczegółową w zakresie tematów, które w telewizji gadzinowej
nie występują totalnie. Te wyjątkowe wyjątki otwierają gęby ze z dziwienia jak im powiedziałem,
że PiS jest jedyną partią, która zaposiada przedsiębiorstwa i nieruchomości.
Srebrna... to dla nich może być łyżeczka od kompletu, a ksywa firmy - nieprawdopodobieństwo
No to się dowiedzieli, że prawdopodobieństwo.
Ci reymontowscy mówią, że Hitlera przetrzymali, Ruskich przeżyli... to i z Unią jakoś będzie.
Najlepiej żeby Unia nas nie wyzyskiwała, żeby w Polsce się nie rządziła i jak Kaczyński Polskę
z Unii wywiedzie... to będzie dobrze, albo super.
Żydów i arabów nie chcą.
Jak się dowiedzieli, bo im powiedziałem, że hodowlę koni arabskich w Polsce... diabli wzięli
bo PiSowe tak nią zarządzały, że koni za bździną cenę szejki i Roling Stonsy nie chcą kupować,
to powiedzieli, że są konie polskie i arabskich nam 'nie potrza'.
Jak powiedziałem, że taki jeden koń może kosztować 500 000. to powiedzieli, że to wariactwo,
a jak powiedziałem, że to w eurach - powiedzieli , że kłamstwo z TVenu.
Na Unię narzekają ... a Jurgiel jest dobry minister.
Ten Jurgiel podał się do dymisji. Z nienacka się podał, chociaż od dawna nienacek był pożądany.
Ja myślę, że ten Jurgiel poleci przez panią Lichocką, która na agitce z elemelektoratem PiSowym
powiedziała, ze nie może w rolnictwie być tak, że importujemu dwa razy więcej kartoflów...
niż od nas z eksportu zamawiają. I nie może być tak, że Ruscy jabłek i kapusty nie biorą.
Może też być tak, że Jurgla wykopsają za ten płot... co miał mieć tysiąc kilometrów i służyc
na dziki świńsko wymierające.Wyskoczył z tym płotem... a Matołusz: wała, piniędzorów neni.
Neni, bo będzie się budowało największe na cały świat lotnisko dla 200 000 000 pasażerów/rok.
Kurde - prawie dwa razy więcej niż lądowisko w Atlancie, które jest teraz największe.
Chłopy pod Łodzią nie są takie reymontowskie. Wczoraj w lokalnym referendum pokazali Matołuszowi
wała w 85%, a w 90% (z hakiem), że rząd ich chce przy wykupie wydutkać.

Tu się nie lubi premiera Matołusza. I to wcale, że nie tylko te 'wyjątki'. Tu się go nie lubi...
bo inteligent pi***zony, miliony zarobił u zachodnich kapitalistów, z roboty Szydłową wyciepnął,
bo tatuś mu załatwił 'przy rządzie'... a tu się kumoterstwa nie uważa (chyba, że o własna rodzinę
się rozchodzi), a Szydło 'beła nasa' i własnymi rękami syna na księdza wykształciła i drogę
kariery o własnych siłach przeszła.
Tu się mówi, że senator Kogut to wyjątkowy ss i wiele wstydu i krzywdy ludziom zrobił, ale poseł
Mularczyk jest dobry, bo Niemcom reperacje(sic!) z gardła wydrze.
Ten Mularczyk jest hanys ino się w Nowy Sącz wżenił. Ale wszystkim kręci - tak mówią tutejsze
wiewióry.
One mogą mieć rację, bo w ciągu dwu tygodni potaniała benzyna. O JAKIEŚ PIĘĆ GROSZY!
Podobno chłopu się wściekły, bo podrożało jeszcze przed tą ustawą, no tą co 10 groszy dołożyła.
Tak się wściekły, że podobnież ten Mularczyk kazał dzwonić po stacjach żeby ciut obniżyli.
Dzwonić kazał... nie na piśmie. Na gębę telefoniczną -ruki swabodnyje.

Dziś, za dnia, dowiem się więcej co chłopy o Jurglu uważają, bo ta blondyna w pinglach, która
od rzeczy mówi to, co rząd ma na myślipowiedziała, że pan minister dzielnie walczył w Unii
o polskie rolnictwo i on się prywatnie dymisjonuje... ale ona go wypytywać nie będzie,
bo to nie wypada, a Pan Premier Matołusz zadecyduje i pewnie pójdzie mu na rękę.

na razie dobranocnik

żółwik



_________________

 
 
kizia 


Piwa: 173/113
Wysłany: 2018-06-19, 08:57   

:padam: i :padam: i proszę o częściej
:zdrowko:
_________________
"Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
M.Czubaszek
 
 
As
Gość
Wysłany: 2018-06-19, 12:50   

Mistrz !!!
 
 
korekta 
korekta


Wysłany: 2018-06-20, 22:32   

Ta blond "Wenus w futrze" i pinglach ma pisową wadę wzroku, kurza ślepota to się nazywa.
Kury nie widzą po zmierzchu, a rzeczniczka nie widzi ciemniactwa u ministrów w swoim rządzie. Co robi opozycja ta w pinglach widzi bardzo dobrze, i to z masochistyczną dokładnością widzi, że opozycja jest totalna i przeszkadza w rządzeniu pis rządowi, a marszałkowi biegłemu w odszczurzaniu w prowadzeniu obrad.

To kurzoślepie w widzeniu protestujących rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi w Sejmie wyraziła słowami - "państwo nie powinno rozdawać pieniędzy bezpośrednio do kieszeni obywatela".
Dlatego też pis rząd dał pełnosprawnym dzieciakom co miesiąc 500+ i raz w roku będzie dokładał 300 zeta na tornister, żeby suweren widział jak Matołusz troszczy się o kieszeń obywatela .... szczególnie przed wyborami, bo nic tak nie buduje poparcia partii, jak rozdawanie pieniędzy obywatelom.
Ale tego rozdawnictwa kurza ślepota rzeczniczki widzieć nie pozwala, a kurzy móżdżek nie ogarnia.

I tak jak Kizia .... zapisuj Janie swoje mistrzowskie teksty w "Zapiśniczku" częściej, ku pokrzepieniu duszy.

:zdrowko:
Ostatnio zmieniony przez korekta 2018-06-20, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-06-22, 00:13   

Jasinecku nas kłochany
Tak Cie piknie prosom nase panny.
Weźze sie do uczciwy roboty
i zapiśnicka pis choć co soboty,
bo jak sie zezłoscą bedzies nielubiany.


A jo Ci życa zdrowygo kolana... choć kolanym zapiśnicka nie pises. :zdrowko:
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2018-07-16, 13:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-07-14, 23:21   

Noo Janicku a weźze się do roboty
bo Ci juz hen uciekły dwie soboty,
a tu dali na Mykach puste pole
ze już bez zapiśnicka nie wydole
i zacne wyć wpadając w telewizjotyzm.
_________________
I just love the Arieses
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-07-15, 23:42   

15 lipca 2018
ok.20:50

Czeeeeść!

Łatwo powiedzieć co sobotę. Dla mnie sobota to dzień specjalnie uciążliwy zmęczeniowo.
W latach żem lekko przesunięty na zdecydowanie 'z górki' i moce fizyczne zbliżają się
procentowo do pułapu osiągalnego przez słupki poparciowe dla PiSiowatych.
W związku z powyższym będąc drugosortowcem należącym do niekoniecznie popularnej grupy społecznej,
jestem zmuszony wykorzystywać przedstawicieli klasy chłopskiej, która ostatnio
zrobotniczała i sobota to jedyny dzień, w tygodniu, który za 200 zeta dniówki pozwala zatrudnić
niechętnych do roboty reprezentantów tutejszej społeczności, która w większości reprezentuje lud kurski.
Ale przychodzą, bo mnie lubią.
Jak w te sobotę nawydaję poleceń, jak każdemu pokażę jak zrobić żeby było tak jak mi się podoba,
a nie tak jak 'u nos sie robi inacy' - to jestem tak upieprzony jak papryka chili posypana czarnym pieprzem...
na dodatek na pył zmielonym.
O pisaniu? ... nie ma takiej opcji.
Tak sobie myślałem, że będę pisał wtedy... kiedy zapiski przejdą na drugą stronę tematyczną.
Ponadto... kiedyś wypadało raz w tygodniu. Teraz inteligencja i PiSowate trolle spuściły z tonu
i to nie moja wina, że takie zejście na drugą stronę miesiąc potrwywa.
Po drugie ponadto: jakbym pisał o wszystkich idiotyzmach, gupotach, kłamstwach i innych
chamowatych wyczynach bandy rozbójników trzymających wadzę... w myśl reguły, którą
określa przysłowie o przymusowym krakaniu w języku wronim, o ile się wpadnie w atmosferę
wroniego obyczaju... musiałbym rozstać się z kulturą, przyzwoitością i zasadami etyki...
... a tego mi się nie chce.
Ale pal licho...

Kiedyś... Jasiek j. pytał czy Władek przynosi jajka, które są dwa w jednym.
Odpowiadam - nie przynosi z powodu , że Władek już tu nie mieszka, z powodu pobytu
w domu opieki społecznej, a ten pobyt nastąpił z powodu konieczności stałej opieki nad
Władkiem, który obalił (prawdopodobnie) pół flasusi metanolu, co zaowocowało dwutygodniową
śpiączką naturalną i miesięczną farmakologiczną.
Teraz Władek niewiele pamięta, ale mówi, że mu dobrze i 'ku domowi sie nie biere'.
Jedyną dobrą rzeczą, z Władkowego przypadku, jest ujawnienie ludzkiej twarzy przez kilku
sąsiadów, którzy światopoglądowo reprezentują katolicki lud kurski.
Polega to na tym, że dwa starszawe psy Władkowe, które od lat mają swoje jamy w stodole,
są systematycznie przez sąsiadów karmione i nawet do szczepienia wzięte.
Można powiedzieć, że w kategorii etycznej ... to są takie wyjątkowe wyjątki.

Poza tym - tutejsi autochtoni się wkurzają.
Oni mówią, że... chyba rząd pogrywa z nimi w kulki. No, bo benzyna zdrożała, później potaniała
i było (nawet) niżej piątki. Ale tak było dwa tygodnie i teraz znowu powyżej 5 zeta.
W porywach 5 coma 17 'u Obajtka'.
Albo z tymi owocami. TVNu się nie ogląda to i nie wiedzieli, że w Warszawie producenci rolni
wywalili przed Ministerstwem Rolnictwa kupę czarnych porzeczek, malin, wiśni i jeszcze
czegoś tam.
Teraz będzie trzeci sezon jak na plantacjach porzeczek, agrestu, malin i aronii wszystko
zostanie na krzakach. Szpaki nawpieprzają się wiśni. "... za Tuska odstawialim do skupu.
Terozki telo płacom, ze nie honor do skupu wozić. Zomd bajdoków s nos ucyni. Wiele gadajom
a nic nie robjom. Osusty ś nich i telo... dziady jedne".
Prezydencja się nie wyrabia. Przetwory wyrabia.
Nie potrafi odmówić sąsiadkom, które prześcigają się w zaproszeniach: Pani Irenko... pani se narwie
z naszych porzeczek i malinek. Pani sie sprzyda na zime, a jak pani nie weźnie to na krzoku spsiejom,
by my... dla siebie... już obrali.
W związku z powyższym uważam... że świadomość społeczna drgła i (może?) na dobre idzie.

Był, jeszcze ubiegłej jesieni, taki tutejszy - można powiedzieć: bloger. PiSior sakramencki.
Taki... jakby Pawłowicz, Piotrowicza, Czarneckiego, Terleckiego... i na dodatek Suskiego z Piętą
... w jedno bydle zestrzelić.
Pisał jak Maver z Rychem. Wpisów entuzjastycznie poparciowych miał po kilkadziesiąt...
Teraz - może jeden, dwa... a kilkanaście - że ciulem żeś. Na dobre idzie...

Kilka dni temu dwóch pachołków krzaczory mi wycinało.
Jak się zmierzchło była herbatka, ciasto. Oni z wlewką - my bez. I rozmowy o aktualnym.
Chcieli wiedzieć o co idzie z tymi sędziami. Nie wiem czy zrozumieli... ale słuchali i nic od siebie.
W telewizorze leciał 'Matrix - reaktywacja'. Trochę popatrywali...
Ale jak Nero zaczął napieprzać mnożących się czarnych okularników - oglądali do końca.
Później zapytali : o czym był ten film...
- Noooo... to wy mi powiedzcie o czym
- To było o jakiejś centrali, co chce wszystkim rządzić i na komputerach to robi i o tym, że jest
opozycja, która z nimi walczy i jest młody ksiądz, którego ta opozycja wybrała. Tylko nie wiemy
kto to byli te czarne okularniki co się mnożyły jak króliki...
To ja im powiedziałem co i jak. Że to wszystko jakby w komputerze się działo i wszystkie postaci
to najróżniejsze programy, które się zwalczają... i takie tam. Chyba do końca nie uwierzyli.
- Można by pomyśleć, że to było o PiSie... ale żeby ksiądz był przeciw onym?... albo kto to te
czerniawe?
- Noooo ... to jakby bezpieka... znaczy służby specjalne.
Tą bezpiekę kupili. Idzie na dobre...
Zapytali jeszcze... czy to prawda, że Suski pojechał do Chin na zjazd światowych komunistów.
Jak się dowiedzieli, że prawda... to się lekko wkuchnili i powiedzieli, że nie pozwolą Kaczorowi
na powrót zrobić komuny. Pożegnali się i poszli. Zdecydowanie idzie ku dobremu z powodu
zauważalnych objawów ustępowania zaślepienia i dostrzegalnych symptomów procesów myślenia.

O tym Suskim powinienem napisać przy okazji Wielkanocy. W związku z wyglądem Alleluja.
Ale jakoś nie wyszło z powodu natłoku innych ważniejszych okoliczności, które zaistniały.
Bo to było tak:
Przyszli genialni graficy-projektanci, na pierwszym roku studiów, dostali zadanie - na trzech
kwadratowych planszkach przedstawić 'znaczenie przymiotne' - dobierając: na pierwszej -
najwłaściwsze liternictwo, na drugiej - tworząc obraz abstrakcyjny, na trzeciej - znaleźć taką
autentyczną fotkę, która najwłaściwiej zobrazuje owo pojęcie.
Jakoś to porozwiązywali: 'dziecinny' był pokój, 'szkolny' - żółty amerykański autobus,
'olbrzymi' - kajak przy tankowcu.... itd.... itp.
Schody zaczęły się przy 'wesołym'...
Albo obraz pasował do 'śmiesznego'... albo do 'cyrkowego', 'pijanego', 'radosnego'....
Burza mózgów zawerdyktowała: jedynie i bezsprzecznie wesoły... jest ALLELUJ !
Tylko... jak Alleluj wygląda ?
Skończyło się na dużym jaju ubranym w zielona koszulkę z kurczaczkiem, z ustami z różowego
szlaczka, oczami z plasterków kiełbasy i ananasem (a la Julian z Pingwinów madagaskarskich)
na czubku jaja...
Aliści... kiedy został, ten Suski, politrukiem u Matołusza (a przed Wielkanocą to było), w Sejmie
pokazało się 'coś' - paltocik w stylu Książe Kantu, szaliczek nonszalancki w jakieś ciapy, kapelutek...
i tu były zdania podzielone: muminkowy Włóczykij, prababunia na plaży, dziad proszalny, a pod
owym kapelutkiem - Suskiego facjatka z uśmieszkiem swoistym...
Kurnaaaaa!.... nareszcie wiem jak wygląda Alleluj!

Miejscowi autochtonowie wkuchniają się na bardzo wiele rzeczy.
Te rzeczy są związane z Matołuszem, Jarosławem Kaczyńskim, p.osłami, ministrami, pogoda
i polskimi piłkarzami.

ale o tym i o innych wkuchnieniach - następną razą.
Teraz lecę kontaktować się szklanie...

narazieńku



_________________

 
 
fakt
Gość
Wysłany: 2018-07-16, 08:39   

Dobre!
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-07-17, 23:27   

Janie, dzięki!... ale zasług za zmuszanie nie zapiszę na swoje konto i napisz jeszcze ciąg dalszy
w sobotę...czekamy. :zdrowko:
_________________
I just love the Arieses
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-07-17, 23:31   

Nie tylko krowa nie PiSie... jak nie może.
Ja też.
:-P
_________________

 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-07-17, 23:43   

Kurde Jsnicku,.. tylko Ty mi nie sPiSiej... bo bym tego nie przeżył. ;-)
_________________
I just love the Arieses
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-07-17, 23:49   

sPiSieć można na skutek nieposiadania inteligencji.
Niestety... podlegam zależnościom genetycznym.
_________________

 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-07-18, 00:02   

...hm i kto to mówi ?? ... chyba Jan Maria Jackowski. :co:
_________________
I just love the Arieses
 
 
f.
Gość
Wysłany: 2018-07-18, 02:22   

Fajnie czyta się.
Autor - dokładnie 'stawia nogę'.
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-08-01, 02:08   

1 sierpnia 2018
( z gór, ok. 00:25)

Siemanko!

W tamtą sobotę, co była 21 lipca, nijak nie szło zapisać, bo akuratnie w sobotę, jak należy
Prezydencja świętowała kolejną rocznicę swojej 'osiemnastki'.
Tak w ogóle to Prezydencja przez większość swego życia miała urodziny 'w sobotę' i dopiero jak Jarosław Kaczyński
obalił w Polsce komunizm i zniósł święto '22 lipca', urodziny Prezydencji zaczęły wypadać w różnych dniach tygodnia,
z niedzielą włącznie,
co w praktyce oznaczało, że następny dzień jest pracujący i imprezy się szybko kończyły.
W tym roku było jak trzeba i do późnych godzin... albo wczesnych niedzielnych... odbyły się spotkania
jubileuszowe w gronie zebranych reprezentujących tutejszą, umiarkowanie
sympatyzującą z PiSem, grupą tubylców małopolskich oraz grupą inteligentów reprezentujących
lewactwo drugosortowe.
Incydentów siłowych nie było. Nie tyle z braku płotu wyposażonego w sztachety, ile
za przyczyną szybko wypracowanego konsensusu wynikającego ze zbieżności poglądów,
które w kwestii zasadniczej cechowały się różnicani niewielkich rozmiarów.
Rozchodzi się o to, że adwersarze byli zgodni w kwestii: grupa 'czymajomca wadze' oraz
'rzomd' .... som do doopy.
Nie trudno się domyślić, że powody owej 'do doopności' nie były tożsame.
Autochtonom koło pióra latają sądy najwyższe, trybunały, KaeReSy, prokuratury i ustawy
z podpisami natychmiastowymi.
I wcale nie wynika to z ich braku przyzwoitości, ale z całkowitej nieopłacalności zawracania
sobie głowy nieużytecznymi sprawami.
Ważne jest, że ceny na skupie są jakie są, węgiel już więcej jak tysiąc za tonę kosztuje,
drożyzna taka, że więcej jak jedno 500+ poszło 'w pi***' i powiadają, że ci z PiSu więcej
kradną jak komuniści. Jak zapytać skąd taka wiedza... " nooo jak?.. z internetu i telewizje
satelitarną mamy...". Nie ma się co dziwić - Jarosław 'zaobiecał otwarcie na internet'...
noooo... to się otworzyli.
Ten Jarosław... nie całkiem to miał na myśli, ale dla dobra Ojczyzny... postanowiłem
odstąpić od sprostowania i ujawniania prawdziwych intencji.
Niech 'tak trzymają' i niech im Pan Bóg, w tym trzymaniu, dopomoże.
W trakcie celebrowania jubileuszu Prezydencji, jeden drugosortowiec wyskoczył z twierdzeniem
niezwykle prowokacyjnym. Powiedział, że są dwa największe, jakie mogły się przytrafić Polsce
współczesnej, nieszczęścia: wybór Wojtyłły na papieża i śmierć Lecha Kaczyńskiego.
Na chwilę mnie zmroziło... ale popatrzyłem po twarzach towarzystwa... i furii nie zobaczyłem.
W toku dyskusji, która odbyła się w dobrej i konstruktywnej atmosferze stwierdzono trafność przedłożonej teorii...
... gdyby Polak nie był papieżem - polski kler i episkopat nie byłby się rozbisurmanił do stopnia
z jakim mamy, obecnie, do czynienia, a Lech Kaczyński był (prawdopodobnie) jedynym, który
mógłby wpłynąć na przyhamowanie tempa rozwoju i sposobu realizacji paranoicznych wizji brata.
Było, też, mówione o premierze Matołuszu
W tym przypadku nie było pełnego porozumienia.
Że krzywousty - tak, że bajdy opowiada - tak, że ma krawca do doopy -tak, że mu palma
odbiła - tak, że kłamie - tak, że taki... siaki i owaki - tak.
W jednym przypadku miejscowi mieli zdanie odrębne: że infantylny.
Ja myślę, że te bidoki nie wiedziały co to znaczy i ryzyko wyrażenia zgody było zbyt duże.
Widziałem w telewizorze wystąpienie Matołusza, które odbyło się w stodole i było
propagandowane do klasy producencko-rolnej wyznania jarosławowego.
Ja się zgadzam na ten infantylizm w pełnej rozciągłości z powodu, że przypomniałem sobie dowcip
z końca lat pięćdziesiątych o agitacyjnej prelekcji w środowisku Podhalan:
Prelegent pierniczył o dobrodziejstwie wynikającym z powstania PGieeRów i spółdzielni produkcyjnych.
Odzew - żaden. Ostatnią deską ratunku.. wydawało się godło państwowe
wiszące na ścianie : Bo wiecie... cała Polska jest taka... jak ten nasz orzeł biały. Jak jego
skrzydła, obejmujące kraj nasz od Bugu po Odrę i Nysę, jak jego głowa... czyli partia nasza,
która myśli i wszystkim kieruje, jak jego szpony, które uosabiają klasę robotniczo-chłopską,
która pazurami się polskiej ziemi trzyma i na chwałę partii... będzie ją tymi pazurami orać.
Ciszaaaaaa... ale z ostatniego rzędu, stary Więcek: Ponieee... ba ta łogoniasta zyć w pirzach... ...to wy som?
Wczoraj wysłuchałem opowieści Matołusza o rolniku, który patrzy w niebo... raz za deszczem,
raz za słonkiem i jest biedny z powodu, że jest akurat odwrotnie i tę odwrotność będzie się,
rządowo, minimalizować z hektara.
Trudno zaprzeczyć Matołusz jest infantyliuszem... i nie tylko.

Na razie będę kończył, bo mnie upał wykończył...
a tyle jeszcze do zapisania...

Chyba obiecam, że nie tylko w soboty, bo bym pozapominał.
Pozapisuję sobie na luźnych karteczkach i do lodówki przykleję.
Później się tylko spisze...

narazieńku




_________________

 
 
Sybiracy
Gość
Wysłany: 2018-08-01, 10:51   

Tylko praca od podstaw, Janie, uczyni PiS-u zesłanie...
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 128/42
Wysłany: 2018-08-01, 12:01   

Janie, te leniwe soboty masz wybaczone ale tyko dzięki Prezydencji,
bo we mnie są nieprzebrane, dla Prezydencji i Ciebie, pokłady atencji. :padam:
_________________
I just love the Arieses
 
 
aktyw PiS
Gość
Wysłany: 2018-08-01, 12:16   

Janie - miałbyś życie przy korycie!
 
 
XXI wiek
Gość
Wysłany: 2018-08-01, 12:31   

Wieś polska: zmechanizowana, 'stelewizorowana' 'taksówek' też przybywa,
tylko metalność wsi reymontowskiej - ciągle żywa.
 
 
tjb
Gość
Wysłany: 2018-08-01, 15:02   

Nie dość, że się uśmiałam (a ostatnio wcale mi nie do śmiechu) to wyczuwam odrobinę optymizmu. Janie, zimne piwko stawiam, bo już po trzynastej ;) :zdrowko: I pisz, bo czytelniczkę masz we mnie wierną :)
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-08-06, 01:48   

5 sierpnia 2018
(z gór, ok. 23:50)

Się ukłaniam.

Próbowałem z tymi karteczkami, ale to nie był dobry pomysł.
Zapisywałem i przyklejałem, ale mnożące się szubrawstwa naszych gremlinsów przyprawiają
o ból głowy i zwiększoną produkcję papierków do rozpalania w kominku.
Ja - musiałem kupić nowy bloczek papierków, które są w różnych kolorach i z paseczkiem
klejącym.
Różne kolory miały służyć usprawnieniu, które miało polegać na katalogizacji tematycznej.
Na różowym zapisywałem głupoty natury ideologicznej. Żółte papierki służyły do zapisywania
nazwisk nowych ujawniających się idiotów i cytatów z półgłówków już znanych.
Na zielonych było o sądownictwie i kolejnych poprawkach do ustaw już poprawionych.
Szaro-bury kolor był dla Prezesa, Dudy i Matołusza, a na białym zapisy były z zakresu 'Różne'.
Tyle tego ponaklejałem, że Prezydencja przegapiła, w tym natłoku, swoje kartki z napisami:
kartofle, kupić 'Kreta', ser żółty, zatankować... itd.
Tyle z tego wyszło, że musiałem wpieprzać schabowego z ryżem, zlew się zatkał na dłuższą chwilę,
tosty miałem z dżemem... a Prezydencję? - sąsiad podwoził na stację olejo-napędową
z pożyczoną bańką na mleko.
Postanowiłem - 'usprawnień' nie będzie, a chroniczne idiotyzmy nie będą chronologicznie zapisane.
Będzie ... trochę na chybił/trafił, ale sens (znaczy, że bezsens) postaram się uwzględnić
tak jak umiem i pamięć krótkoterminowa pozwala.

Na początek o panu Owsiaku i brzydkich słowach.
Sąd we Wrocławiu nie skazał pana Owsiaka i orzekł, że pan Owsiak może cytować własne brzydkie słowa,
które czytał z książki, którą dawniej napisał, a w szczególności... że jak spotkanie
ze słuchaczami jest zamknięte (ale wstęp wolny) to nie ma publicznej obrazy.
Smutne jest to, że sądzili pana Owsiaka na wskutek donosu jakiejś PiSiej mendy, która widziała nagranie
ze spotkania w internecie i miała nadzieję, że pana Owsiaka zamkną, albo przynajmniej
zlikwidują festiwal 'Pol and rock', który się przedtem nazywał Woodstock na przystanku.

Z tymi brzydkimi słowami to jest tak, że ja pamiętam jak na filmie o panu Kani, pan Zapasiewicz
mówił panu Pokorze, że w słowniku ludzi kulturalnych nie ma takich słów, które właściwie
odzwierciedlają.
Ja mam taki słownik z brzydkimi wyrazami. Na przykład: bydlak, łajdak, szmata, sksyn, dziwka,
słowa na ch (albo h) ... itp. - ale nie przychodzi mi do głowy wystosowywać tych słów pod
personalnymi adresami niezależnie od tego czy w fonicznej czy literackiej formie...
ale jak sobie powidzę w telewizorze, albo posłyszę w radio niektórych naszych polityków
z wiadomej koterii... to myślę sobie, że niesłusznie ulegam swoim własnym zasadom,
bo im się zwyczajnie należy.
Pan chirurg, w stanie spoczynku, uprawiający zawód marszałka Senatu powiedział, że na teren
Sejmu nie należy wpuszczać świrów i dlatego policja dobrze zrobiła, że znalazła dwoje ludzi
w bagażniku posła totalnej opozycji.
Ja myślę, że ta policja zrobiła grupie czymajomcej wadze niedźwiedzią przysługę.
Mogli nie szukać... albo nie znaleźć. A tak - po kiego tyle o tym gadać?... cały świat się
dowiedział jakich forteli musi używać opozycja żeby coś w Sejmie przeszło.
Ostatnimi czasy policja ma przechlapane. I to przechlapanie się zamienia w porządne lanie.
Jedn mój znajomy twierdzi, że spacerowicze wykazują wyjątkowy brak agresji i ani im w głowach
prowokowanie panów policjantów. Ten znajomy uważa, że wystarczyłoby powiedzieć na ucho
(jednemu z drugim) policjantowi : panie milicjancie... i rozpieprzucha gotowa, bo policjant swój
honor ma i byle suweren nie będzie z niego robił komucha.
Coś w tym jest. Niektórzy mówią, że panowie policjanci są ofiarami dobrej zmiany...

Panu Prezydentowi upierniczyli inicjatywę referendalną.
Chirurg w stanie spoczynku powiedział, że to wina Platformy, bo on liczył, że Platforma
zagłosuje przeciw... a Platforma nie głosowała. Wyszło na to, że referendum uwalił PiS
głosami swoich senatorów. Numer przedni - nie dość, że chirurdzy liczyć nie potrafią...
to jeszcze są gotowi powiedzieć, że żaba ma sierść... a jeżeli nie ma - to tylko chwilowo,
bo się zrobi ustawę, że ma, albo będzie miała ze względów innowacyjnych.
Pan Prezydent wcale się nie przejął i pare godzin po tym... podpisał kolejną PiSią ustawę.
Niektórzy mówią, że Pan Prezydent jest cwana gapa i gracz wysokiej klasy, bo teraz ciemny
lud będzie uważał, że PiS jest przeciw Panu Prezydentowi - a Pan Prezydent ma lepsze notowania
u ciemnego luda niż sam pan Prezes z całym PiSem... razem wzięci.

Teraz nastąpi przerwa*, bo Prezydencja spaliła karteczki i muszę je odtworzyć
pamięciowo, bo na nowy bloczek mnie nie stać i jak znowu nie kupi kreta...
z kibla bardziej smrodem zionie... bardziej niż z TVP Info.

Dobranoc

* chyba krótka


_________________

 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-08-06, 02:23   

Lubię cię Radcuniu.
Bez takich, jak ty, głuptaczków... świat byłby na całkiem smutno zaPiSiony.
Prymitywnie - powiadasz...
A jak mam się wyrażać?
Staram się 'po prymitywiańsku' gdyż mam poważne obawy iż innego języka nie pojmą.
Jeżeli obiło ci się o uszy pojęcie 'relatywizm' nie popełniaj grzechu oceniania i porównywania...
Będąc poczciwym głuptasem - możesz nierozważnie podążać ku idiotyzmowi.
_________________

Ostatnio zmieniony przez jan 2018-08-06, 10:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
expert
Gość
Wysłany: 2018-08-06, 14:58   

jan pisze:
z kibla bardziej smrodem zionie... bardziej niż z TVP Info.

To niemożliwe. Nawet TVKorea pachnie przyjemniej od TVPiS. Oczywiście ludziom, bo tym z chlewa wsio rawno.
 
 
jan 
jan


Piwa: 99/29
Wysłany: 2018-08-20, 01:40   

19 sierpnia 2018.
(góry, ok.23:50)

Nooo żeszsz kurna!

Wiem... wiem - to jest bardzo nieładnie rozpoczynać zapisywanie takim powitaniem.
Zwłaszcza w świętą niedzielę. Wypadało by napisać: niech będzie pochwalony dzień święty,
ten co był dzisiaj i wszystkie które będą, ale właśnie dziś, w niedzielę, Matołusz tak mnie
wqrwił, że aż o jajach będę zapisywał.

Ja rozumiem, jak Farinelli robi sobie zacierki do zacierkowej zupy... to on sobie robi,
jak na możliwości kastrata... małe jajeczka, ale Matołusz w Sandomierzu narobił takich jaj,
że przysłowiowe berety wydają malutkie.
Relatywnie, te Mateuszowe jaja były, co najmniej, wielkości tego ronda w Warszawie
co na jego środku rośnie palma.
Relatywnie... to jakby w porównaniu.
Ja już pisałem, że relatywizm czyli takie porównywanie... to w Polsce nie ma racji bytu.
Rozchodzi się o to, że mamy w Polsce, na ten przykład dwóch sędziów: sędziego Zabłockiego
i sędziego Miterę.
No i jak ich pan porównasz?... nijak pan nie porównasz!
Noooo... chyba, że pan potrafisz porównać prezydenta Dudę z amerykańskim Prezydentem
Jerzym Waszyngtonem i wyjdzie panu na to, że jest remis ze wskazaniem na Dudę.
I mniej więcej na tym polega mechanizm robienia jaj: wszystkie dodoopne PiSie ustawy
są dobre z powodu, że Platforma takich ustaw w ogóle i nigdy nie ustawowiła z powodu,
że nigdy ich nie uwzględniała w programie wyborczym, który kłamliwie przedstawiała
w pustych i propagandowych wystąpieniach wyborczych przed wyborami, które wygrała
na zasadzie fałszowania wyborów i umieszczenia PSeLu z numerem 1 w książeczce wyborczej.
Te jaja są robione wszędzie gdzie się da.
Na ten przykład: PiSowe uwaliły prezydencką inicjatywę referendalną ,pan prezydent
(dla zmyłki) następnego dnia... podpisał jakąś tam ustawę,a jak przyszło do zachachmencenia
z ordynarną ordynacją wyborów do PE - to się odgryzł i zrobił veto.

I to było, jak mówi prof. Staniszkis, dla pisiaków - bardzo kwadratowe jajo które jest leżące
w prerogatywach pana prezydenta, ale nigdzie nie jest napisane, że pan prezydent
się wyproregatywuje, bo oni (te pisiaki) będą pana prezydenta przekonywać w ramach
rzeczowej argumentacji, która się będzie zasadzać na tym, że ordynacja będzie bardzo
dobra mimo tego, że niektórym się wydaje, że będzie bardzo zła z powodu, że eksperci
którzy tak się opowiadają są związani z totalną opozycją, która chce żeby wróciło
tak jak było.
Ja dobrze pamiętam 'jak było'.
Dobrze pamiętam jak pan Prezes Jarosław Kaczyński z okazji odsłonięcia tablicy pamiątkowej
św. pamięci Najpierwszej Polskiej Mamuśki powiedział: "Mamo, jeszcze będzie tak... jak za
Twoich młodych lat."
A ja... w mordę jeża... dobrze pamiętam na jakie 'lata' przypadła młodość Mamuśki.
Albo...: "... jeszcze będziemy mieli, w Warszawie, Budapeszt.' Albo: "Powinniśmy uczyć się
od Turcji". Albo - '... rozbijemy wszelkie układy"....
To już nie są zaciereczki kastrata - to już jaja nie są... to jest jawne grandolenie wariata.

Topią się Polacy. Utapiają się jakby 'na wyścig'
Prawda, że są sakramenckie upały i głupota kąpiących się jest powszechnie polska, ale sobie
pomyślałem, że to mogą być zamierzone samobójstwa związane z nieszczęśliwie możliwym
wynikiem jesiennych wyborów samorządowych, ze szczególnym uwzględnieniem wyborów
na prezydenta Warszawy. Gdyby tak miało być... byłbym gotów zrozumieć nieszczęśników,
którzy już dziś mają trudno.

Była, jeszcze, sprawa obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego i uroczystości na
Westerplatte.
Tu, w miejscowości w której przebywam, pierwszego sierpnia o godzinie 'zero' strażaccy
ochotnicy włączyli syrenę, ludzie na rynku stanęli i samochody też.
Kurcze!...wiele pierwszych sierpniów tu spędziłem... ale tak jeszcze nie było. Szacun.
Nie wiem tylko... czy tutejsi myśleli, że to już jest święto PiSowskie?... czy może coś w ludzie
drgło w kwestii nie nadmuchanego patriotyzmu?
A w Warszawie - tyle narodu przyszło na rondo przy Rotundzie... że tyle nigdy nie widziałem.
Pomyślałem sobie, że gdyby... tym, tam na rondzie... ktoś chciał przeczytać apel
smoleński, to poszliby kupą na róg Wiejskiej i Górnośląskiej, albo na Nowogrodzką.
Jak ja sobie pójdę w okolice Sejmu, jak zobaczę tę okrągłą kopułę nad salą obrad... to nie wiem
dlaczemu przypominam sobie paryską Bastylię, która też zawierała okrągły element
architektoniczny i pewnie z tego powodu lud Paryża ją rozpirzył 'w kibini mater' ze względu na
znienawidzenie.
Gdyby ci z ronda poszli pod Sejm... też mogliby zrobić zacierki - nawet o Bastylii nie myśląc.
A z Westerplatte to było tak, że się obraził pan Minister Błaszczak, bo pan prezydent Gdańska
nie zaprosił Wojska Polskiego na obchody wybuchu II Wojny Światowej.
A pan prezydent Gdańska powiedział, że w poprzednim roku Ministerstwo Wojny go oszukało
i jeden harcmistrz nie mógł wystąpić z czytaniem Apelu Poległych, bo jeden wojskowy goryl,
po cywilnemu, drogę mu zastawił a urzędnicza dziumdzia z MONu kazała mu stać.
Ona mu nie kazała... tylko prosiła żeby stał, a on stał jak wryty.
I w tym roku Gdańsk się nie da oszukać, ale (podobno) uzgodnili się z Błaszczakiem, który
powiedział, że wojsko przybędzie na Westerplatte.
Ten Gdańsk... jakby znarowił się.
W całej Polsce policja gania chuliganów bezczeszczących najróżniejsze pomnik koszulkami
z napisem KONSTYTUCJA. Wszystko bezczeszczą...
Ze dwieście zbezczeszczeń już będzie..
Misiowi Uszatkowi przydzielili koszulkę, dzika w nią ubrali... i Lecha Kaczyńskiego - też.
A na gdańskim Neptunie... koszulka ma się dobrze.
Co ci gdańszczanie... zwariowali? Sami się proszą by im Jojo kota opędził...

W związku z tym wojskiem należy zapisać o wielkiej defiladzie, która się odbyła w Warszawie
z okazji W Niebo Wstąpienia Matki Boskiej, Cudu nad Wisłą i Święta Wojska Polskiego.
Złośliwi powiadają, że w defiladzie brało udział całe Wojsko Polskie.
Ja się mogę z nimi zgodzić w kwestii lotnictwa, ale uważam, że z powodu bliskości rzeki Wisła
Marynarka Wojenna... też mogła brać udział.
Absencję Marynarki zatuszowano obecnością wojsk Bolesława Chrobrego, husarią...
która defilowała na piechotę z powodu braku koni, ale ze skrzydłami. Inne formacje też były.
Było bardzo pięknie i duch patriotyczny ulatywał nad tłumami zainteresowanych Polaków,
którzy... tym razem... nie byli spacerowiczami z powodu, że siedzieli pupami na trawie Skarpy
Wiślanej ze Starym Miastem w tle.

Były też jaja policyjne.
Totalna opozycja powiedziała. że policja inwigilowała ich działaczy. Między innymi - w osobie
pana Ryszarda Petru.
Aaaaa... policja powiedziała, że wcale nie inwigilowała... tylko pilnowała żeby się im nic
złego nienie stało.
Teraz już wiem, że Marysia, ta od gąsek i siedmiu krasnoludków... wcale nie była pastereczką
tylko zwyczajną inwigilatorką.

Będę kończył, bo mogę zapisać coś bardzo złośliwego i będą kłopoty.
Jak sobie przemyślę... jak zapisać to co mam do zapisania i żeby kłopotów nie było...
to pozapisuję i o zmianach w oglądzie rzeczywistości dotykającej tutejszego suwerena...
też zapiszę.

żółwik


_________________

 
 
ali 


Piwa: 5/82
Wysłany: 2018-08-20, 08:08   

jan pisze:

I w tym roku Gdańsk się nie da oszukać, ale (podobno) uzgodnili się z Błaszczakiem, który
powiedział, że wojsko przybędzie na Westerplatte.
Ten Gdańsk... jakby znarowił się.

Jestem gotów się założyć, że jednak apel smoleński będzie - bo o to się głównie rozchodzi.
Dziwię się prezydentowi Gdańska, że tak zaufał płaszczakowi :-/

poza tym, jak zwykle Janie
:padam: :padam:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna