Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Poezja i Muzyka
Autor Wiadomość
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-09-03, 12:02   

Otwieram wrzesień po wakacjach. :)

* * *...Łagodny stan smutku...* * *

Melancholia wzięła siłą mnie w ramiona
bardzo trudno będzie mi ją pokonać.

Ma coś w sobie z wielkiej tajemnicy
i na mnie swe panowanie ćwiczy.

Pytasz, czy leży gdzieś przyczyna
i czy nie zdradziła mnie dziewczyna?

Nie,-istnieje całkiem inny powód
nie da się go złapać w żaden niewód.

Sam wpadłem w taki nastrój smutku
i muszę z nim walczyć aż do skutku.

Mam pewność, że to wina kalendarza
i ta prawda rok w rok się zdarza,

że gdzieś tam odchodzi sobie lato,
a tak reaguje moja melancholia na to.

Choć stan ten może być i jest żartem,
to czy odchodzące lato melancholii warte?

Autor: Jasiek juhas

♥✿ܓ

Dobry wieczór wrześniowy Smutasku :) *
Widzę, że wena lubi Twoje smuteczki, przytuliła Cię dziś pięknie :) ***

* * *...Nie czas na nostalgię...* * *

Letnie lśnienia, miły, chyba już za nami,
brzozy przeglądają przedjesienny żurnal;
poranki zasnute w bladosiwy kaszmir,
we wrzosach zastygła liryczna zaduma.

Z szumiącej wikliny czas uplótł koszyki,
babie lato nitką tęsknoty je zdobi;
łąki rozedrgane żurawim okrzykiem
nad klonami szepcze zapach karminowy.

Jeszcze słońce igra w przesianej zieleni,
w dzikiej koniczynie został zapach lata.
Na paciorkach rosy, stubarwnym deseniem
rozsiadła się cisza w jabłek aromatach.

Nie czas na nostalgię, choć zamiast skowronków
gawrony wtórują wyzłoconym rżyskom.
Doczekamy wiosny na słonecznym dworcu
naszych czułych myśli.
Twój uśmiech za wszystko.

Ewa Pilipczuk

♥✿ܓ

... a z muzyki - Game of Thrones Soundtrack - Relaxing Beautiful Calm Music Mix - kompozytor - Ramin Djawadi.

https://www.youtube.com/watch?v=VIkr-RcQ4l0

Zasłuchajmy się... :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-09-23, 20:18   

I już minęły pierwsze dni jesieni. Jak zwykle spotkanie rozpoczęła Ewa* wierszem -

* * *...Jesienią w Kazimierzu...* * *

Weszła z szelestem do miasteczka
w bramy rozwarte jak ramiona
wrześniowy splin przytulić zechciał
rudość na płotach i na schodach

o mury rynku babie lato
obija się spóźnionym echem
klasztor jak bania już się nadął
od słotnych psalmów i katechez

zastygła Wisła z przemęczenia
z łuską odlotów w lustrze wody
w nadbrzeżnych łęgach cień skamieniał
dosyć upalnych ma nadgodzin

lament jarzębin bruki splamił
nawet kapelusz dachu zmarniał
będąc w sojuszu z gawronami
pod dobrą datą na latarniach

księżyc osrebrzył wąską kryzką
szczerbate furtki gdzieś w zaułku
jesień i twoją ciepłą bliskość
ze smakiem pierwszych pocałunków

Ewa Pilipczuk, 21.09. 2017 r.

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

i moje deszczowe impresje -

* * *

Deszczowe pocałunki są jak muśnięcia ust
gdyż jesień przyniosła nowe swe frasunki
tak jakby mgnieniem powiek nacisnąć spust
i zacząć nagle, już w dzień po lecie,
jesienne przemalunki.

Przyszła w swoim czasie, solidnie zapłakana
w czarnej, zmoczonej sukni żałobnej,
potykając się na opadłych rudych kasztanach.
Zaklęła szpetnie, co jesieni nie godne.

Coś jej wyraźnie u nas przeszkadza -
być może, ze to obecna władza
lub bure dni i noce czarne jak sadza
że trudno będzie jej w deszczu dosładzać.

Trzeba mi będzie dwuosobowy parasol wziąć,
zaprosić Ciebie do parku, w deszcz, na spacer,
by na ławeczce z Prusem w Nałęczowie siąść
a smętek oddalić precz, by życiom naszym
nie zabrakło ubogaceń.

Autor: Jasiek juhas 23.09.2017 r.

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

Dobry wieczór, Jasieńku :) *
A ja chętnie z Tobą na ławeczkę, niezależnie gdzie - może być nawet z Tuwimem w Łodzi :) Albo z Haliną Poświatowską w Częstochowie, albo... wszystko jedno gdzie :) )) Dziękuję za piękny wiersz :) * A gdzie byśmy nie byli i tak zawsze Ci zadedykuję liściasty wiersz...

* * *...Liściasty wiersz

Ulatująca pamięć lata
krąży w jesiennych światłocieniach
w powietrzu drży kasztanów zapach
klonom sukienki czas rozerwał

rdzawą półnutą w wietrznym pląsie
rozszeleściły się modrzewie
żurawi klangor w niebo odszedł
nie oglądając się za siebie

pozbieram w parku złote liście
nim je listopad sepią dotknie
mglistym porankiem wiersz napiszę
z naszej miłości
całorocznej

Ewa Pilipczuk

I cóż mam odpowiedzieć? :niewiem: ...pozostaje mi tylko podziękować z szacunkiem i głębokim ukłonem. :*

*─═ڿڰۣڿ♥◕☻◕♥ڿڰۣڿ═─*

A z deszczem kilka taktów muzyki Jerzego Szpilmana do słów K.I. Gałczyńskiego w wykonaniu
Łucji Prus -

https://www.youtube.com/watch?v=nwudWEOOhH8

***...Deszcz...***

Mówiłam tobie już pięćdziesiąt kilka razy,
żebyś już poszedł sobie, przecież pada deszcz,
to przecie śmieszne takie stać, tak twarz przy twarzy,
to jest naprawdę niesłychanie śmieszna rzecz;

żeby tak w oczy patrzeć: kto to widział ?
żeby pod deszczem taki niemy film bez słów,
żeby tak rękę w ręku trzymać: kto to słyszał ?
a przecież jutro tutaj się spotkamy znów -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, o niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

na Żoliborzu są ulice takie śmieszne,
takie topole, a w tropach taki wiatr,
gdy przyjdzie wieczór, świecą światła elektryczne,
i tak mi dobrze, jakbym miała osiem lat.

mówisz: " kochana ! " ja ci mówię: "mój kochany !"
i tak chodzimy i na przełaj, i na w skos,
a w tej ulicy, która idzie na Bielany,
jest tyle świateł ,jakby Szopen nucił coś -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, to niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

już na początku przez trzy lata byłam w łodzi,
a teraz tutaj mam posadę w awf,
i byłam sama, potem zaczął on przychodzić,
pracuje w radio, muzykalny jak sam śpiew;

więc z nim piosenki sobie czasem różne nucę,
on czasem skrzypce weźmie, na nich dla mnie gra -
a co wieczora na Żoliborz autobusem,
do tej topoli, która nas tak dobrze zna -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
no, nawet jeśli trochę pada, to niech pada -

i tak się trudno rozstać,
i tak się trudno rozstać,
nas chyba tutaj zaczarować musiał deszcz.

...i do następnego spotkania. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-09-29, 20:51   

Bry w Dzień Kawy - okolicznościowo. :D

* * *...W Dzień Kawy...* * *

Ponieważ we Warszawie gości Ewusia,
to ja się pytam dlaczemu w Dniu Kawy
z Impresji zniknęła poranna kawusia?

Pewnie filiżanka się gdzieś poturlała
i poranna kawusia się na stole wylała,
a przy tym nowe wiersze jej zalała.

Tego faktu chyba już nie przeboleję,
by tak uroczystą kawę wypić dopiero
porankiem w nadchodzącą niedzielę.

Pozostaje mi tylko dymanie - a z używek,
to do kawusi zawsze pasuje mi dymek,
i z tej rozpaczy tylko usta swoje zagryzę.

O!

*♥◕☻◕♥*

I muzycznie o Kawie - PLATEAU - "Poranna kawa"

https://www.youtube.com/watch?v=28r31CIPXpU


Miliony myśli, setki mrugnięć, krótki sen
I w końcu budzę się
Przez moje okno do pokoju wpada deszcz
To nie obchodzi mnie

Bo naprawdę nie chce mi się nic
I na razie nie przeszkadzaj mi
Bo naprawdę nie chce mi się nic
Po prostu leżę i...

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Miliony planów, setki marzeń, itepe
I drugie tyle planów b,
Prognozy nierealne i fantazje te
Co i tak nie spełnią się

Bo naprawdę nie chce mi się nic
I na razie nie przeszkadzaj mi
Bo naprawdę nie chce mi się nic
Po prostu leżę i...

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę
co chcę
co chcę

Miliony gestów, setki kroków­, nowy dzień:
Tysiące twarzy co spotkam je
I kilka mądrych, wiecznie gadających głów
i tony niepotrzebnych słów.

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Znów zaparzę kawę rano
Resztki snu zjem na śniadanie
Czysta karta dnia
W niej zapiszę to, zapiszę to co chcę

Tekst: Michał Szulim
Muzyka: Michał Szulim i Karol Kowalczyk

*♥◕☻◕♥*

;-)
_________________
I just love the Arieses
 
 
kaja 


Piwa: 159/211
Wysłany: 2017-10-29, 14:46   

iga. pisze:
Cytat:
Zapraszam także sympatyków do komentowania, bo czuję się trochę zamknięty w swoim wątku.

Jaśku, jak to komentować, to można tylko przeżywać i cieszyć się, że istnieje takie uczucie i i tęsknić za kimś kto Ci powie..... "Przytulaj nieustająco, to miłe niebywale...... "


Tak właśnie jak pisze Iga - jak komentować? Przecież o poklask Wam nie chodzi, a o przeczytanie (jak się jest w nastroju) i zamyślenie się nad tymi strofami - czasem ze smutkiem, czasem z uśmiechem i nadzieją. Trzeźwo stąpam po ziemi, ale czasem czytam Was i sama się sobie dziwię, że mi się to podoba. :onaja: :onajego: :serducho:
_________________

 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-10-31, 22:36   

Kaju, dzięki za słowa otuchy, bo już zamierzałem zakończyć ten wątek, to jeszcze dodam mój
ostatni wiersz z 15 października 2017 r.

* * *...Zagram ci noc...* * *

Zagram ci noc,
byś usłyszała szelest spadających liści
co otulają usypiającą trawę, jak koc,
by jej sen do wiosny się ziścił.

Zagram ci noc
byś usłyszała światło ulicznej lampy
kiedy wspomaga ją gwiazd moc.

Zagram ci noc,
byś usłyszała ostatnie malachitowe tchnienia
drzew w poświacie luny, - to nocy zielone oczy.

Zagram ci noc,
w światłach okien mówiącym ulicy
gdzie w wielu miłość swą muzykę ćwiczy.

Zagram ci noc,
a ty mi zaśpiewaj pieśń porannej zorzy,
kiedy noc traci swą czarną moc,
a i my do życia tak bardzo skorzy...

Autor: Jasiek juhas

i ocena Ewy* -

Dobry wieczór długo wyczekiwany Jasieńku :) *
Jaki cudny wiersz! Piękna, piękna liryka z delikatnymi i niebanalnymi metaforami, kunsztownie upleciony nieregularnym wersem. Zachwyciłeś mnie, dziękuję stokrotnie :) *
Przyda mi się Twój wiersz na teraz i na późną jesień...

* * *...Późna jesień...* * *

Późna jesień dla miłości jest łaskawa,
nie zmroziła żaru uczuć wczesnym szronem;
choć na drzewach dawno ucichł barw karnawał,
w złotym listku zaszeptała się na koniec.

Krzyk jaskółek nie rozśmiesza rankiem nieba,
melancholia na latarniach gładzi ciszę;
wiatr w gałęziach chce bezlistną fugę śpiewać,
noc na spacer nie wychodzi już z księżycem.

W twoich myślach jak w kołysce ciepłej zasnę,
gwiazdy mówią mi dobranoc srebrnym wierszem
i za chwilę konwaliami zacznie pachnieć,
gdy mi szeptem powiesz słowo najpiękniejsze.

Ewa Pilipczuk

Dzięki... :) *
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2017-10-31, 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
iga. 


Piwa: 162/182
Wysłany: 2017-11-01, 15:06   

Cytat:
Kaju, dzięki za słowa otuchy, bo już zamierzałem zakończyć ten wątek, to jeszcze dodam mój
ostatni wiersz z 15 października 2017 r.

Jaśku, co to za pomysł ??
Ten wątek to miejsce gdzie można poczytać, zadumać się, przemyśleć wiele spraw. To, że się nie odzywam po przeczytaniu świadczy tylko o tym, że taki laik jak ja, nie potrafiący sklecić zwykłego rymu wpada po prostu w zachwyt i nie umie znaleźć właściwych słów.
Kocham Was !!
Piszcie jak najwięcej.Proszę........ :roza: :roza: :roza:
_________________
Życie jest wspaniałe, ale krótkie jak przeciąg.
(Jan Peszek)
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-11-15, 20:32   

Myśli listopadowe...

* * *...Przewoźnikowi...* * *

Jeszcze stokrotka, jakiś listek
kolorem mgliste świty zdobi
jeszcze nie wszystko jest w walizce
choć do odjazdu wciąż mniej godzin

brak mi obola - czy poczekasz
wiersze zaledwie napoczęte
majaczy w mroku napis meta
a ja dopiero przed zakrętem

wieczorem słońce jak abażur
gra w myślach nutą przedwczorajszą
wstrzymaj się z rejsem - nie mam czasu -
a tam do licha z twoją łajbą

Ewa Pilipczuk 5.11.2017 r.

* * *

Moja odpowiedź na "Przewoźnika" -

* * *...Czas uśmiechu...* * *

Jeszcze nie nastał czas podróży
Jeszcze przeżyjesz wiele świtów
Zdążysz spakować mimo chmurzysk
choć są nie podobne do aksamitu.

Obola Ci też jeszcze nie pożyczę
Poczekam aż napiszesz wiersz ostatni
Charon przyjmie je jako zapłatę
Tylko nie teraz, nie bądź, jak płatnik.

Wiele zakrętów masz do pokonania
Nim z uśmiechem wyjdziesz na prostą
Nie mam zamiarów by Cię poganiać
i muszę się schronić przed Twą pomstą.

Przykre myśli przychodzą i odchodzą
a usta same dążą do pocałunku,
Oczy po twarzy za uśmiechem wodzą,
czy będzie w nim forma ratunku?...

Autor: Jasiek juhas

* * *

Dobry wieczór, Jasieńku :) *
Jakże optymistycznie skomentowałeś mój wiersz, swoim,- bardzo mi się podoba jego wymowa. Skoro nie chcesz mi pożyczyć obola, to chciał - nie chciał muszę poczekać, bo bez niego ani rusz ;) A zatem poproszę...

* * *...Zanim...* * * - (prośba do Życia)

Jeszcze mi pozwól biegać boso
pośród koniczyn w kwietne lato
pokłonić się dojrzałym kłosom
nadać imiona wszystkim kwiatom

zanurzyć myśl w bezkresie marzeń
zatrzymać czas na małą chwilę
kiedy dzień do snu już się kładzie
kupić na jutro szczęścia bilet

na wrzosowisku świt pogładzić
gdy rosa pachnie mi jesienią
posłuchać śpiewu wiatru zanim
brzozy zielone suknie zmienią

nie bądź tak prędkie, zwolnij proszę
pozwól raz jeszcze iść na całość
daj mi wytchnienia za dwa grosze
smak pocałunków (ciągle mało)

świerszcze niech stroją skrzypki w stogach
zanim popłynę ku twym brzegom
(dusza bez piękna jest uboga)

… i znów napisać wiersz dla niego

Ewa Pilipczuk

Na razie biletu nie kupiłam i spóźniam się na kurs... ;)
Buziaki za ładny wiersz :)

* * *

A dla ilustracji naszych rozważań listopadowych muzyka - Maryli Rodowicz z tekstem Jacka Cygana -

***...Jeszcze nie czas...***

https://www.youtube.com/watch?v=YtuoRq1WW10

Jeszcze nie czas.
Na odejście jeszcze nie czas.
Jeszcze nie czas.
Tyle nieba, zmierzchów i traw.
Tyle słońca wschodów.
Tyle dróg, tylko biec.
I mgieł nad wodą.
Ludzi, ludzi też.

Jeszcze przy mnie bądź.
Jeszcze przystań.
Cieniu co jak pies, wiernie chronisz mnie.
Jeszcze przy mnie bądź.
Jeszcze przystań.
Nienazwany dniu, nocy pełne snów.
Gdy masz swój rytm co w sercu drży.
Weź świata łyk.
Zachwyć się i żyj.

Ref.: Jeszcze nie czas.
By się żegnać jeszcze nie czas.
Jeszcze nie czas.
Tyle pieśni, wzruszeń i braw.
Tyle ważnych rozmów.
Tyle słów co jak chleb.
I liści, kamyk.
Miłość, miłość też

Jeszcze przy mnie bądź.
Jeszcze przystań.
Cieniu co jak pies, wiernie chronisz mnie.
Jeszcze przy mnie bądź.
Jeszcze przystań.
Nienazwany dniu, nocy pełne snów.
Gdy masz swój rytm co w sercu drży.
Weź świata łyk.
Zachwyć się i żyj.

Jeszcze nie czas.
Na odejście jeszcze nie czas.
Jeszcze nie czas.
Tyle nieba, zmierzchów i traw.
Tyle słońca wschodów.
Tyle dróg, tylko biec.
I mgieł nad wodą.
Ludzi, ludzi też.
Tyle ważnych rozmów.
Tyle słów co jak chleb.
I liści, kamyk.
Miłość, miłość też.

...i do następnego spotkania. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
iga. 


Piwa: 162/182
Wysłany: 2017-11-17, 20:59   

Cytat:
...i do następnego spotkania.

Cudni jesteście :* :*
_________________
Życie jest wspaniałe, ale krótkie jak przeciąg.
(Jan Peszek)
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-11-17, 21:13   

Dzięki Ci Igo za miłe słowo. - To budujące i zachęca do wierszowania. :*
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2017-12-26, 22:17   

Dobry wieczór jeszcze w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, a do wątku "Poezji i Muzyki" zaprosiłem Alexandra Czartoryskiego z jego wierszem -

* * *...Boże Narodzenie...* * *

Obyśmy zawsze i w nadziei dobrej
spędzali Święta w swych rodzinnych domach
przy ciepłych gestach i w miłości szczodrej,
co w naszych sercach wstaje wciąż wznowiona.

Oby rok każdy kończył się szczęśliwie
i cały z dobrych tylko dni się składał
i oby serca biły nam wciąż żywiej
a dusze nasze wypełniała radość.

Tego więc życzę - Tobie, Wam i wszystkim.
I jedno jeszcze życzyć chciałbym sobie.
Serdeczny nastrój w sposób samoistny
niech by nas cieszył w każdej zwykłej dobie.

:)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2017-12-26, 22:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2018-02-04, 16:44   

Czas nie czeka i czasami chce się do człowieka...a tu już pierwsza dekada lutego 2018 roku.

Pierwsza głos zabiera Ewa* w lepszej wersji -


* * *...W melodii słowa

Czasami wiersz jest blisko
na wyciągnięcie dłoni;
bywa, że błyśnie iskrą,
flesz myśli chcąc dogonić.

Gdy sfrunie skądś jak obłok,
nic więcej się nie liczy.
W strofach rozmawiam z tobą
o wszystkim i o niczym.

Tęsknota, czułość, smutek,
kwiat w delikatne wzory;
marzenia też zanucę
uczuciem i kolorem.

Staccato dżdżu za oknem
gdy chmurny wstaje ranek;
są w nim jesienie słotne,
wiosennych ćwierkań zamęt.

Wiatr, co rozwiewa latem
nabrzmiałe kłosy żyta,
aromat pierwszej kawy...
co jeszcze? Już nie pytaj.

Bywa w nim jedwab ciszy,
smętku dyskretny woal.
I wiem,
że miłość słyszysz,
gdy chcę ją w wierszu schować.

Ewa Pilipczuk

❤️ܓ

...i moja odpowiedź -

* * *

Nie chowaj melodii słów w ciszy
Bo głuchy twojej pieśni nie słyszy
Graj serenadę czerwca tak czule
Jak szczebioty nad oknem jaskółek.

Jak pachną kwiaty akacji różowej
Jak błysk na niebie supernowej
Jak z gracją fruwają motyle
Jak słowa Kocham Cię...i zawsze tyle.

ܓ ✿ܓ

...jednak Ewa prawie zawsze musi mieć ostatnie słowo. :D


* * *...Wieczorne wyznanie...* * *
. . . . .(strofy safickie). . . . . .

Zamknijmy w dłoniach wszystkie dzienne sprawy
niszczące radość grymasami zdarzeń;
w ciszy wieczoru znajdziemy swój azyl -
uczuć witraże.

Blask twoich oczu, gdy dobranoc mówisz,
muzyka wiatru w gałęziach za oknem;
Pragnę w tej magii z tobą się zagubić
już bezpowrotnie.

Noc sypie gwiazdy w srebrzystym flamenco,
błędne mgławice zanikają w mrokach;
a ty się w sen mój zakradasz tak miękko...
bardzo cię kocham.

Ewa Pilipczuk

:*

I przerywnik muzyczny - Andrzeja Poniedzielskiego -

* * *... Te połówki jabłka dwie...* * *

https://www.youtube.com/watch?v=r0EqMrDh6X0


Bywa, że
spotkają się
te połówki jabłka dwie
zagubione
w tak wysokiej świata trawie
Bywa, że spotkają się
to nie zawsze szczęście jest
ale ładnie też wygląda
szczęście w trawie

Taki cud
Na nasz słodyczy głód
Jabłkowe wino w szkle
Śniła nam się już kraina
Ta jabłeczna
A tu cóż no cóż
Różaniec róż w cieniutkim
Calvadosie
Nie za mocny nie za dużo
Ot ćwiarteczka

Ref.
Bywa, że...

Taki cud
na jej miłości głód
po psotach i kłopotach.
On ma młodość
już nie pierwszą
albo żonę.
A spotkają się
w jesiennej mgle
połówki jabłka dwie
w dwóch kompotach
albo trochę podsuszone

Ref.
Bywa, że...

Romeo i Julia
Wzdychają miliony
A westchnienie to składa się
W wiatrów takich stałych
A taki szalony że
Porusza ziemię nasz świat
Romeo i Julia
Julia i Romeo
Ona jest nią dla niego
On dla niej także nie jej nie on
Ona piękna i zadbana
I fizycznie i duchowo
On wszystko ma na miejscu
Łącznie z głową
Nic dodać nic ująć
Niech się ujmą
Niech wznoszą ponad sny
Romeo i Julia
A dramat? Gdzie dramat?
Dramat tkwi w słowie I.

autor: Andrzej Poniedzielski

I... czas na Calvadosa :*
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2018-04-01, 11:54   

Wielkanoc. A dziś życzenia od Alexandra Czartoryskiego -

* * *...Wielkanoc...* * *

ܓ ✿ܓ

Wielkanoc - Święto dla Chrześcijan
Coroczny Zmartwychwstania symbol
Nadzieja lepszych dni, co przyjdą
Niech pamięć grobu nie przemija

Niech nie przemija pamięć wieków
A Zmartwychwstanie-Odrodzenie
Nie tylko w Święta niech nam w cenie
Będzie jak Miłość, co w Człowieku

Gdy każdy sercem się opowie
Za dobrą wolą w swym zmaganiu
To w zwykłym, ludzkim przemijaniu
Lepszym - niż Święty - będzie Człowiek

*
By nasza dusza była czysta
Dajmy swym grzechom abolicję
Ja, chrześcijański ateista
Cenię kulturę i tradycję
Bez stóp lizania, bez poddaństwa.
Wesołych Świąt - dla wszystkich Państwa

*
...i jeszcze tradycyjnie, ponieważ życzenia są nieodłącznym elementem Świąt - warto i należy je składać, najlepiej osobiście. My, nie mając tej
możliwości wobec naszych Czytelników, składamy je szczerze,
serdecznie i gorąco tą drogą.

Życzymy Wam Wesołych Świąt,
oraz radosnej Wielkiej Nocy.
Chrystus zmartwychwstał, no i stąd
Śmierć ani grób już nie ma mocy
więc Alleluja śpiewaj mu,
niech głośno brzmi Twoja Hosanna!
W zdrowiu dożyjcie latek stu,
a z nieba niech Wam sypie manna!
Grzechy odkupił Jezus nasz,
więc z życzeniami chcemy spieszyć,
aby ten ziemski Raj był Wasz,
bo można już od nowa grzeszyć.
Niech w dobrym zdrowiu każdy dzień
mija nam w roku i przez lata,
szczęścia nie mąci żaden cień.
I niech tak trwa do końca Świata!

ܓ ✿ܓ

* * *...Co roku w Święto Wielkiej Nocy...* * *

Co roku w Święto Wielkiej Nocy
Przychodzi Zbawca wielkiej mocy
- mówią, że przezwyciężył śmierć

Świętują Ludzie i się cieszą
Cokolwiek robią - to nie grzeszą
- mówią, odkupił każdy grzech

Więc jedzmy, pijmy, dzielmy jajka
I czy to wiara, czy to bajka
- potrzebna nam legenda, pieśń

Potrzebne nam szczere pragnienia
Życzliwość, Miłość i życzenia
...a mi potrzebny był ten wiersz

Alexsander Czartoryski

ܓ ✿ܓ

I ja się doń podłączam z serdecznymi życzeniami wszelkiej pomyślności. :)
_________________
I just love the Arieses
Ostatnio zmieniony przez Jasiek juhas 2018-04-01, 12:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2018-04-15, 22:20   

I jeszcze raz Alexander Czartoryski jako wieszcz na czas dzisiejszy w wierszu napisanym
29 VI 2012r.

* * *...PAŃSTWO...* * *

Państwo to taka organizacja
co dba o dobro Obywateli.
Najlepszy ustrój - to Demokracja.
Wszyscy żądali, wszyscy jej chcieli.

Władza być musi w Państwie skuteczna
i dbać o Naród - jak sługa - snadnie.
Władzy kadencja jednak nie wieczna.
Dobrą ta władza, co dobrze kradnie.

Nadeszła do nas Wolna Europa.
Dobrobyt dała nam niezbywalny,
więc: - działkowiczów trzeba zakopać,
resztę wykończyć przez katastralny.

Wolność rozlała z Odry do Bugu,
- wdzięczność trwać będzie przez pokolenia -
[nigdy nie było takiego długu]
- ze dwa biliony do zapłacenia.

Naród szacunek winien - z dystansu,
bo rządcy prawi, nie hipokryci,
tytuły mają - już bez niuansów -
sami Przestępcy alias Bandyci.

Ps

Dlaczego Naród jest zniewolony?
Naród jest przecież wszak Suwerenem.
Jak kilku łotrów - pokundlonych -
niszczy Mu Życie, Wolność, Ziemię?

* * *

I parę taktów Zbigniewa Wodeckiego - https://www.youtube.com/watch?v=7XtZhNWq54A

***...Trwoga...***

W ziemi gwera rdza zeżera
Oręż dziadzia oficera
Szabla smętnie w pochwie drzemie
Wspominając dawne plemię
Hand-granaty – dar od taty
Zawinięte pięknie w szmaty
Marzą, leżąc na podeście
Żeby się rozerwać wreszcie
Masz gotowość i masz wolę
Żeby jutro ruszyć w pole
I przywalić z siłą gromu
Tylko w mordę nie ma komu

Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy

Ociepliła się historia
Wszędzie miłość i euforia
Nikt nikogo nie opluje
Tylko cięgiem negocjuje
Jakieś kurde konsensusy
Interesy robią Rusy
Drepcze Szwab przyjaźni mostem
Już mu przeszło "Drang nach Osten"
Czasem jakiś Osetyńczyk
Wyjmie z szopy karabińczyk
A świat robi się na bóstwo
Wszędzie ruja i poróbstwo

Trwoga, ludzie, wielka trwoga...

Więc przed laskę marszałkowską
Naród składa z wielką troską
Apel - niech się w Sejmie ziści
Podkomisja nienawiści
Lecz nim dali to pod głosy
Już targali się za włosy
Więc chwilowo rada w radę
Ustalilimy z sąsiadem
Że od środy on mi wrogiem
Do soboty ja mu mogę
A w niedzielę, jak w niedzielę
Spotykamy się w kościele

Trwoga, ludzie, wielka trwoga...

Tekst: Jan Wołek

* * *
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2018-06-14, 15:31   

Uciekły mi prawie dwa miesiące od ostatniego pobytu w wątku... No to zaczynamy jak zawsze
od wiersza Ewy* -

* * *...Na zwykłym płótnie...* * *

W świergotach ptaków dnia kontury
jaśnieją, rytm podaje zegar
szmery podnoszą się znad ulic
spójrz, czerwiec w słońcu znów wypiękniał

w kałużach promień się przegląda
wczorajsze smutki powygładzał
na płocie powój w zwiewnych pląsach
o wpół do szóstej pachnie kawa

na zwykłym płótnie codzienności
miłość maluje barwny wątek
w twoim spojrzeniu ranek rozkwitł
sen pocałunkiem z ust mi zdjąłeś

Autor: Ewa Pilipczuk

ৡৣ❤️ৡৣ

I moja odpowiedź zainspirowana pótnem z wiersza Ewy*

...........*❀*< *❀* >*❀*............

* * *...Śniadanie na trawie...* * *
.
Weekend i sobota już bez budzika obudzona
kawa z rana, bo tylko ona do tego stworzona
i rogalik na jedzenia pierwszy kęs z masłem
No i zabrać wiktuały i żegnać się z miastem.

Zapakować dwóch przyjaciół, by z nami byli
i wyruszyć w las, nie marnując żadnej chwili
a żeby w lesie było miło, wesoło i ciekawie
rozkładamy koc i będziem śniadać na trawie.

Zabieramy z sobą najzdolniejszego malarza
Niech nas ponownie maluje, bo to się zdarza
lecz czy nie popełnimy, jak myślę, plagiatu -
tu podziękuję E. Monetowi i pięknemu światu.

Autor: Jasiek juhas

:)

I troszkę muzyki w wykonaniu Piotra Loretz'a

..."Ja już tamtej nie pamiętam"...

https://www.youtube.com/watch?v=FR5TWxwBkLg

Ja już tamtej nie pamiętam...
Ona była zła i podła.
I na co dzień i od święta,
równie głupia, jak ty mądra.

Zapraszała, czarowała,
potem gryzła i drapała,
jak kocica, czarownica...
Szkoda nawet słów!

Ty łagodna, ty spokojna,
opatrujesz moje rany
i na całym bożym świecie
nie ma drugiej takiej damy.

Nie zawiedziesz, nie porzucisz,
nie zabierzesz ciepłej dłoni,
niemożliwe, bym od ciebie
zechciał kiedyś wrócić do niej.

Ja już o niej nie pamiętam...
Miała taki głos jak skrzypce,
gdy śpiewała, była piękna,
serce drgało jak na nitce.

Zamyślona i szalona,
ale dla mnie już stracona,
ta kocica, czarownica...
Szkoda nawet słów!

Ty łagodna, ty spokojna,
opatrujesz moje rany
i na całym bożym świecie
nie ma drugiej takiej damy.

Nie zawiedziesz, nie porzucisz,
nie zabierzesz ciepłej dłoni,
niemożliwe, bym od ciebie
zechciał kiedyś wrócić do niej.

Ja już tamtej nie pamiętam...
Chciałaś wiedzieć - wiesz już teraz.
Lecz ty jesteś taka święta,
gdy coś dajesz - nie odbierasz.

Ty rozumiesz, ty całujesz,
zawsze wszystko mi darujesz,
Penelopa, lecz na opak...
Brak mi na to słów!

Ty łagodna, ty spokojna,
opatrujesz moje rany
i na całym bożym świecie
nie ma drugiej takiej samej.

Nie zawiedziesz, nie porzucisz,
nie zabierzesz ciepłej dłoni,
zrób coś teraz, bym od ciebie,
już nie zechciał wrócić do niej.

Wykonawca - Piotr Loretz
Tekst - Jadwiga Has
Kompozytor - Seweryn Krajewski

ৡৣ❤️ৡৣ

...i do następnego spotkania. - Pozdrawiam Wszystkich serdecznie :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Jasiek juhas 
pastuszek do przytulania


Piwa: 124/42
Wysłany: 2018-07-03, 12:00   

Kłaniam się sympatykom już latem. :padam:

I zaczynamy...wierszem Ewy*

* * *...W letniej polifonii...* * *

Do połowy w chmurach jak w zgrzebnej koszuli
lato czas wypełnia kwiecistym parlando,
wypłowiałe chabry w złocie zbóż utulił
lipiec. Ogród tętni
miodną sarabandą.

Jarzębiny proszą o mocne akordy
dla panien i ptaków łakomych na czerwień,
skowronkowe jutrznie kalendarz odtrąbił
pierwsze skrzypce wiodą
gawronie brewerie.

Późne zmierzchy nucą w liliowych oparach
ciche sonatiny na wierzbowych gęślach.
Opuszkami palców na skórze mi zagraj
misterną etiudę
dojrzałego szczęścia.

Autor - Ewa Pilipczuk


Moją odpowiedzią Ewie będzie -

* * *...Lipcowa muzyka...* * *

Chętni Ci zagram na Twym ciele
gdy tak muzycznie prosisz mnie
i w wierszu Twym tak się ściele,
że aż się jej słuchać już chce.

Bo w ciszy ogrodu lekki zefir
przedmuchując zapachów wonie
roznosi kwietny jego benefis
prawie na nasze ciała i dłonie.

To dzieje się w cudnej bajce
mrucząc parlando niesłyszalne
i raduje oczy płynących morzem
w zachwycie jak wino mszalne.

Kwitnący ogród wymaga nabożeństwa
i tylko opuszek palca temu podoła
by zagrać etiudę mojej radości
gdy wszystko kwitnie nam dookoła.

Autor: Jasiek juhas


I tutaj też Ewa nie dała za wygraną. :) - Zaskoczyłeś mnie tak miło swoim pięknym wierszem, że aż zaniemówiłam z wrażenia. Co za czuła i delikatna liryka, a ciekawe rymy sypią się, jak z rogu obfitości. Nie mogę się naczytać. Muzyczne skojarzenia wręcz doskonałe :) *
To w takim razie może niech nam dalej świerszcz stroi skrzypki...

* * *...Z biegiem lat(a...* * *

Wplączę we włosy szelest wiatru,
pobiegnę ścieżką zamyślenia,
dopóki lato swe teatrum
roztacza w barwnych światłocieniach.

Póki oddechem nocy płynie
zapach maciejki i wrzosowisk,
świerszcz stroi skrzypki w koniczynie,
wieczorem obłok się różowi -

chodź ze mną, może napotkamy
zakątek, gdzie śpi tajemnica.
W trawach zielonych, jak malachit
pozwól uśmiechy swoje zliczać.

Otwórz spełnieniu drzwi na oścież
zanim się rosy w szron zamienią,
kiedy stoimy
na pomoście
pomiędzy latem,
a jesienią.

Autor - Ewa Pilipczuk

❤️✿❤️

A uzupełnieniem "W letniej polifonii" niech będzie CAVATINA, którą w wykona Francis Goya.\

https://www.youtube.com/watch?v=SJ3delQST5s


A wszystkim bez wyjątków lata bez gradu i burz. :)
_________________
I just love the Arieses
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna