Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.
MY-Kształciuchy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zima, zima, zima - pada, pada śnieg
Autor Wiadomość
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2008-11-23, 13:42   Zima, zima, zima - pada, pada śnieg

Odśnieżyłam podjazd do domu :-/ (jeszczem słomiana wdowa, Mężuś telefonicznie mnie wspomógł, mówiąc, gdzie jest w garażu ... nowa łopata do odśnieżania :-( ). U nas się mówi ODKIDAŁAM DROGĘ :oops: . Przejechał pług (autentycznie), trzeba zakasać rękawy, bo jutro już nie wyjadę :evil: .
Wklejam więc fragmenty pamiętnika przybysza, już to kiedyś upowszechniałam, lata to w różnych wersjach w Internecie. Mnie zawsze bawi, nawet jak przerzucę kolejne tony ... białego gówna.
12 sierpień
Przeprowadziliśmy się dzisiaj do naszego nowego domku, w ukochanych Beskidach. To miejsce jest rzeczywiście wspaniałe. Góry wokół są majestatyczne. Nie mogę doczekać się chwili, kiedy zobaczę je pokryte śniegiem. Uwielbiam to miejsce.
14 październik
Beskidy są najpiękniejszym miejscem pod słońcem. Liście we wszelkich odcieniach czerwieni i pomarańczu. Udałem się na spacer w te piękne góry i zauważyłem jelenie. Mają tyle wdzięku. To niewątpliwie najcudowniejsze zwierzęta na Ziemi. Miałem wrażenie, że byłem w niebie. Uwielbiam to miejsce.
11 listopad
Niedługo początek sezonu polowań na jelenie. Nie mogę pojąć, jak można zabijać tak cudowne stworzenia. Mam nadzieję, że śnieg spadnie już niebawem. Uwielbiam to miejsce.
2 grudzień
Śnieg sypał przez całą noc. Rano zauważyłem, że wszystko jest przykryte bielą. Taka śliczna widokówka. Wyszliśmy, aby odśnieżyć schody i odkopaliśmy łopatami aleję dojazdową. Stoczyliśmy bitwę śnieżynek (wygrałem !). Po przejechaniu odśnieżarki musieliśmy ponownie sięgnąć po łopaty. Cóż za wspaniałe miejsce. Uwielbiam Beskidy.
12 grudzień
Nadal śnieżyca, w nocy. Uwielbiam. Odśnieżarka znów zrobiła nam kawał i zawaliła aleję dojazdową. Uwielbiam to miejsce.
19 grudzień
Nadal śnieżyca przez całą noc. Nie mogłem pojechać do pracy. Droga była zawalona śniegiem. Jestem wykończony ciągłym odgarnianiem. Cholerna odśnieżarka.
22 grudzień
Białe gówno znów sypało całą noc. Mam masę odcisków na dłoniach, od łopaty. Głowę daję, że odśnieżarka czeka za rogiem ulicy, aż skończę odgarnianie alejki. sk***ysyn !
25 grudzień
Wesołych zasranych Świąt !
Nadal to białe ścierwo. Żebym chociaż mógł dopaść tego sk***ysyna, który prowadzi odśnieżarkę. Rozgniótłbym Go, słowo daję. Nie rozumiem, dlaczego nie sypią więcej soli na drogi, żeby rozpuścić to kurewskie lodowisko.
27 grudzień
Znów to białe gówno przez całą noc. Siedzę zamknięty w chałupie od 3 dni. Wychodzę tylko, żeby odśnieżyć po odśnieżarce.
Zresztą i tak nie mogę nigdzie jechać, bo samochód zasypany na amen. Facet z pogody zapowiada kolejne 25 cm gówna tej nocy. Macie pojęcie, ile to łopat ?
28 grudzień
Wypierdek meteorolog machnął się. Nie spadło 25 cm, spadło 80 cm. Przy takim rytmie, śnieg nie stopnieje do lata.
Odśnieżarka utknęła w drodze. Upierdliwiec przyczłapał, aby pożyczyć łopatę. Wytłumaczyłem Mu grzecznie, że zniszczyłem już sześć łopat odgarniając gówno, którym zasypuje mi alejkę przy każdym przejeździe. Po czym rozwaliłem ostatnią łopatę na Jego wrednej gębie.
4 styczeń
Udało mi się dzisiaj wyjść z domu. Nie było wyjścia, potrzebowałem uzupełnić zapasy jedzenia. W powrotnej drodze jakiś pi***zony jeleń wciął mi się w maskę samochodu. Narobił szkód na 3 tysiące. Powinni zmasakrować te bestie. Myślałem, że myśliwi wystrzelali wszystkie jelenie w listopadzie.
3 maj
Odstawiłem samochód do garażu w mieście. Możecie wierzyć lub nie : karoseria jest cała pordzewiała od cholernej soli, którą sypali na drogi.
10 maj
Przyjechali przeprowadzacze. Wracamy do miasta. Nie mogę pojąć, jak ktoś zdrowy na umyśle może chcieć mieszkać na tym zadupiu świata.
 
 
Zosia 


Piwa: 29/8
Wysłany: 2008-11-23, 17:04   

Jak spadnie 80 cm., to przyjedziemy z łopatami. Razem będzie lżej ....by ci nie obrzydło i nie zachciało wyprowadzać się do miasta. Pozdrawiam. :lol:
 
 
kaja 


Piwa: 153/209
Wysłany: 2008-11-24, 17:12   

Baśka, a mnie to wisi i piórkiem powiewa....poczekam na wiosnę :rotfl: :rotfl: :rotfl:
...trzech kilometrów i tak nie odśnieżę :mrgreen:
Opowiastka świetna :-D :-D
_________________

 
 
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2009-02-24, 15:41   

Fikcja? No to popatrzcie:

BESKIDY ZIMĄ (koniec lutego):
 
 
Stereotyp
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-25, 00:13   

Gdyby snieg byl w cenie, bylabys bogata... :D

A tak to sobie mozesz co najwyzej poodsniezac :D
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2009-02-27, 23:39   

niezgiertyszony pisze:
Fikcja? No to popatrzcie:
I się ciesz! Już wolę takie zaspy niż to co ja mam :-? , chlapa, ciapa, deszczysko z gradem ( czy to śnieg? diabli wiedzą)... "chmurno, durno, nieprzyjemnie"... Buty furt przemoczone, "śpik" do pasa... Fujjjjjjjjjjjj
_________________

 
 
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2009-02-28, 16:22   

Żeby Ci Anuś żal nie było, właśnie te tony śniegu zamieniaja się w błotko. Grzęznę nadal, tylko że teraz w ... mazi. :diabel2:
 
 
kizia 


Piwa: 173/109
Wysłany: 2009-02-28, 20:51   

U mnie śniegu już nie ma, a dziś czuć było wiosnę. I to mi się podoba. :-)
_________________
"Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"
M.Czubaszek
 
 
Anulka 


Piwa: 140/147
Wysłany: 2009-03-01, 09:47   

kizia pisze:
U mnie śniegu już nie ma
U mnie już też-wywiało w momencie-za to na chodnikach zostały same psie kupy, fuuuujjjjjjj :evil:
_________________

 
 
toj 


Piwa: 2/2
Wysłany: 2009-03-01, 09:58   

U mnie jeszcze leży, ale znalazłam pod śniegiem pięciocentymetrowe liście krokusów :bounce:
_________________
Nie ma mnie na facebooku.Nie istnieję?
 
 
kaja 


Piwa: 153/209
Wysłany: 2009-03-01, 15:19   

W moim mieście jest dużo śniegu, ale on jest ...czarny :-? Czy to jeszcze śnieg? Na balkonie zakwitły zagrzebane kiedyś w skrzynce, hiacynty i kiełkują :shock: ziarenka słonecznika, zasiane przez ptaki !

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ?
_________________

 
 
iga. 


Piwa: 155/173
Wysłany: 2009-03-01, 17:29   

Śnieg zniknął zupełnie, jest szaro, buro i brudno, ale wiosnę juz mam przed oknem. Na brzozie na wprost moich okien, w zeszłorocznym gnieździe, tylko lekko poprawionym siedzi, chyba od wczoraj synogarliczka :lol:
_________________
Życie jest wspaniałe, ale krótkie jak przeciąg.
(Jan Peszek)
 
 
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2014-02-22, 21:53   

Nie uwierzycie, ale TEN wątek m.in. posłużył w sądzie jako dowód, że mój małżonek w listopadzie 2008r. przebywał w jakimś sanatoryjum, a ja domem się zajmowałam. Podałam ten link ot tak, prawie żartobliwie, a strona przeciwna któryś już z kolei raz w pismach procesowych się do niego odwołuje. Ostatnio przeczytałam, że: ,,wpis świadczy jedynie o rosnącej frustracji pozwanej wywołanej ilością śniegu zalegającego przed jej domem, o ile oczywiście to pozwana kryje się pod nickiem ,,niezgiertyszony".
Może ktoś lubi się bawić w wykopaliska i poodgrzebuje trochę starych wątków, gdzie się ,,chwalę", że znowu sama jestem w domu, bo małż. na wyjazdach. Podam następne dowody, ranga forum urośnie, jako dowodu rzeczowego w sądzie :diabel2:
_________________
"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji." Św. Tomasz z Akwinu
 
 
kaja 


Piwa: 153/209
Wysłany: 2014-02-22, 22:10   

Coś strona przeciwna bez humoru jakaś. Za sam wpis, powinni być po Twojej - znaczy - właściwej stronie! :rotfl:
_________________

 
 
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2016-01-16, 18:57   

Wątek znów aktualny :diabel2:
_________________
"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji." Św. Tomasz z Akwinu
 
 
kaja 


Piwa: 153/209
Wysłany: 2016-01-17, 10:24   

Ja o tej zimie nic nie wiem. Sucho i czarno. :-(
_________________

 
 
niezgiertyszony 
belfer


Piwa: 90/37
Wysłany: 2016-01-17, 16:44   

Kaja, nie żartuj, jakbyś setki kilometrów od nas mieszkała. Czarno? Sucho? :shock:
_________________
"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji." Św. Tomasz z Akwinu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna