MY-Kształciuchy
Forum fanów Szkła Kontaktowego

Nauka, Sztuka, Kultura - Co teraz czytasz?

,Basia_s - 2013-03-25, 02:13
Temat postu: Co teraz czytasz?

kaja - 2013-03-25, 10:20

A Jak Ci powiem, że Pana Tadeusza, to uwierzysz? :-P Kilka opisów przyrody i sen galopem przychodzi. A tak na poważnie, to czytam historię egipskiej królowej Nefertitti - fajnie napisanej przez Michelli Moran.
kizia - 2013-03-25, 10:51

Ja jestem w trakcie czytania kilku książek: "Katedry" - Falcona, Sagi "Zmierzch" - Meyer, "Inkwizytora" - Sturlese, "Jedz, módl się i kochaj"- Gilbert, "50 twarzy Greya" i jeszcze jedna, ktorej zapomniałam tytułu :oops:
kaja - 2013-03-25, 12:02

50 Twarzy mam w planie, ale nie mogę czytać kilku książek na raz - wciąga mnie całkowicie treść jednej i muszę ją połknąć za jednym razem. Na trylogię się cieszę, bo zajmie mi przynajmniej kilka dni. :) Coby jeszcze oczka pozwalały czytać. Wszystkie nowości takimi malusimi literkami pisane. :-? Okularów jeszcze nie noszę, a jak zacznę, to pewnie już inaczej nic nie przeczytam.
kizia - 2013-03-25, 13:01

kaja pisze:
nie mogę czytać kilku książek na raz - wciąga mnie całkowicie treść jednej i muszę ją połknąć za jednym razem.

i tak jest optymalnie, bo czasem się zdarza, że muszę zaczać czytać ksiażkę od nowa :D ...
tak będzie z "Katedrą".

,Basia - 2013-03-25, 15:51

Jakos tego Greya nie moglam dokonczyc...
Co do biografii Cohena. Mial on opiekunke Irlandke katoliczke. Chodzila z nim do kosciola. Czasem wiec mowil, ze...kocha Jezusa.

Przymierzam sie do biografii Katarzyny Wielkiej.

ynwa-gość - 2013-03-25, 23:47

kaja pisze:
nie mogę czytać kilku książek na raz - wciąga mnie całkowicie treść jednej i muszę ją połknąć za jednym razem. .

Tak się przecież nie da ;) Jak wciąga, to się czyta w 1 dzień, i noc, by rano nie wyspanym iść do pracy, przy komentarzu "mietły", że skoro przekładasz książkę...
W tej chwili:
Erikson Steven - Dom Łańcuchów - tom 4 (po 3 świetnym tomie, czwarty odpuściłem na razie po 300 stronach) - fantasy
Elżbieta Cherezezińska - Droga Północna - skandynawska saga
Tiziano Terzani - Listy przeciwko wojnie (to tydzień temu przeczytałem, krótkie, ale zmusza do myślenia)
Leszczyński Adam - Dziękujemy za palenie (zaczynam, podobno "nowy" Kapuściński)
Druon Maurice i Jej Królowie Przeklęci - tu akurat V tom skończyłem
Poe Edgar Allan, Cortazar Julio, Grabiński Stefan - opowiadania do których sięgam jak nie mam dużo czasu, ale można czytać na okrągło

multilatek - 2013-03-26, 13:09

Zamknąłem właśnie okładkę opowieści napisanej przez autorkę niemiecką Gudrun Ziegler pt Tajemnice rodu Romanowów. Tytuł nieco mylący, bo jeśli uznać, że historie rodów panujących mają swoją specyfikę, a w Rosji działy się rzeczy dość osobliwe, ale powszechnie znane, to pod nazwą tajemnicy oczekuje się czegoś niezwykłego. Niczego takiego w opowieści nie ma. Trzysta lat jednej dynastii to w Europie rzecz niezwykła. Dłużej panowali chyba tylko Ptolemeusze w Egipcie.
Książka jest ciekawa głównie z tego powodu, że autorką jest Niemka. Autor polski zwróciłby uwagę na zupełnie inne akcenty. Tu może razić pomijanie takich wydarzeń jak powstanie styczniowe, dla Romanowów konflikt wewnętrzny rozwiązany szybko i bez interwencji obcych państw, czego obawiał się Aleksander II. Dla nas faktem znanym ale jakoś uchodzącym uwagi jest specyfika rządów Romanowów polegająca na tym, że wszystkie żony carów były Niemkami. Z jednym wyjątkiem, żoną Aleksandra III była księżniczka duńska, Dagmara. Carowie mieli całe gromady dzieci zrodzonych w związkach nieformalnych, którym zapewniali majątki, stanowiska, przyszłe żony. Potem pojawiały się następne dzieci, również potrzebujące troski o godne życie, stanowiska, majątki. Tak dwór, obrośnięty kilkoma pokoleniami próżniaków, tępaków, nieuków, zamieszkujących coraz to nowe pałace, obsadzał wysokie urzędy i w końcu doprowadziło to do całkowitego paraliżu państwa. Jeśli zdać sobie sprawę, że każdy ważny papier musiał osobiście podpisać car, a dotyczyło np uwolnienia chłopa od pańszczyzny, to możemy mieć tylko niejasne wyobrażenie o rozmiarach zastoju w olbrzymim kraju trwającym w bezruchu setki lat. Rosyjską specyfiką są nagłe zgony carów lub ich następców i legendy o tym, że żyją, że wrócą, że to dobrzy ludzie.
Dalsze wydarzenia są już nam dobrze znane, a całość pozwala lepiej zrozumieć Kapuścińskiego, który patrzy na wsie i miasta budowane w okresie samodzierżawia i pojąć tę specyfikę rosyjskiej duszy. Kapuściński pyta w jednym z miast Jakucji starą kobietę (a może tylko tak wyglądającą), która bezskutecznie usiłuje odgarnąć błoto zalewające jej dom: jak wam się tu żyje? Kobieta odpowiada: nu kak? Dyszym.

Basia_S - 2013-03-26, 16:22

"Mirtha Buelvas, antropolog z Kolumbii, opowiada mi o niezwykłościach plemienia Indian Vayu żyjącego na pograniczu Kolumbii i Wenezueli (w Kolumbii nazywają ich też Guajira). Są zorganizowani w klany matrylinearne.
Ważną funkcję spełniają wśród nich los palabreros. El palabrero to człowiek wyspecjalizowany w łagodzeniu i rozwiązywaniu sporów, w zażegnywaniu konfliktów. Tam, gdzie powstaje konflikt, zjawia się el palabrero, jako hombre de palabra, no de la violencia – wkracza, rozmawia, pośredniczy między zwaśnionymi, krąży między stronami, ustala warunki kompromisu, ugody, pokoju."

I jak tu nie kochac Kapuscinskiego?

[ Dodano: 2013-03-26, 16:40 ]
70 lat temu harcerze Grup Szturmowych przeprowadzili akcję pod Arsenałem.
Akcja pod Arsenałem urosła do rangi mitu. W dużym stopniu jest to zasługa Aleksandra Kamińskiego, który w książce 'Kamienie na szaniec' sportretował jej bohaterów: 'Zośkę' - Tadeusza Zawadzkiego, Alka - Aleksego Dawidowskiego, a także odbitego przez nich 'Rudego' - Jana Bytnara.
Żaden z tej trójki nie dożył końca lata 1943 r.

Yogi-Bubu - 2013-03-27, 19:12

Właśnie przeczytałem "Miłość z kamienia" Grażyny Jagielskiej.
Prawdę mówiąc, chyba bym nawet po nią nie sięgnął, gdyby nie ostateczne ustalenia w naszym DKK.
Początek szedł mi bardzo opornie. A potem...
Książka opisuje przeżycia autorki - żony korespondenta wojennego - Wojciecha Jagielskiego, który jak wyliczył przy końcu książki brał udział w 53 "wyprawach": zarówno do Czeczenii, Afganistanu, Gruzji, RPA, Kongo i do wielu innych miejsc.
Książka świetnie napisana warsztatowo: wspaniała polszczyzna, kapitalne oddawanie własnych przeżyć: bojaźni, lęków, radości, obaw, uczuć.

Jak wspomniałem - ciężko mi było przebrnąć przez początek, ale może to dlatego, że spodziewałem się innej... treści?

W każdym razie - książka warta polecenia.

Musiałem dokonać korekty :)

Basia_S - 2013-03-27, 22:18

Piszcie! Polecajcie! 4go będę w Polsce..już na lotnisku zrobię pierwsze książkowe zakupy...
multilatek - 2013-03-28, 13:44

Skończyłem właśnie dwie książki Kapuścińskiego, ale trzy tytuły: Podróże z Herodotem, Kirgiz schodzi z konia i Chrystus z karabinem na ramieniu. Zdawało mi się, że to już wszystko ale spojrzałem na spis dzieł i reportaży Kapuścińskiego i stwierdziłem, że zostało mi jeszcze kilka pozycji. Niektóre z jego książek, choć pisane barwnie i opowiadające o faktach niezbyt znanych, przedstawiają rzeczywistość lat sześćdziesiątych zgodnie z tym, co wówczas było wolno napisać. Kocioł latynoamerykański, przewroty wojskowe, masowe mordy polityczne opisane są jak biblijne piekło. A ja byłem w połowie lat siedemdziesiątych w Peru. Rządziła junta wojskowa. Prezydentem był generał Juan Velazco Alvarado. Czołgi stały na placach, po ulicach chodzili uzbrojeni po zęby Indianie, ale nigdzie nie widziałem paniki. Ludzi jakby nie obchodziło to, co się dzieje w pałacu prezydenckim przy Plaza de Armas. Handlowali, wrzeszczeli z nad swoich kramów. Byłem tam trzy tygodnie, więc mniej więcej tak długo, jak Kapuściński w swoich podróżach bywał w Boliwii, Ekwadorze, Gwatemali, Dominikanie, Haiti. Nie miałem czasu chodzić całymi dniami po ulicach, pracowałem 10 godzin, ale wieczory było moje. Ostanie trzy dni miałem wolne od rana do wieczora. No, ale Kapuściński pisze o innych krajach i zapewne nie fantazjuje. Bywało różnie.
A, przeżyłem kontrolę na lotnisku w Limie, ale to temat na dłuższe opowiadanie. Doczytam do ostatniej książeczki. Warto.
Niejaki Domosławski usiłuje wjechać do historii na nazwisku Kapuścińskiego. Poddaje w wątpliwość różne fakty, których nikt nigdy nie może potwierdzić. Miernota chce się ogrzać i pożywić. Obrzydzenie bierze....

Basia_S - 2013-03-28, 14:42

"Więc to jest ta willa, ten pusty basen, ten dziedziniec, ta przepaść. Przepaść – wszystko się dzieje nad przepaścią. Tyberiusz często się tędy przechadza, staje na jej skraju. Tu, znienawidzony przez wszystkich, “żłopie krew – jak pisze Swetoniusz – pieniącą się jak wino w czarze”. Trwa to jedenaście lat. Tu, stojąc nad tą samą przepaścią, nie mogę uwolnić się od pytania: jak to? I nie znalazł się nikt? Wystarczyło lekkie pchnięcie. Właściwie wystarczyło dotknąć.
Ale czy można zadawać takie pytanie? Czy wolno? I ta tajemnica spętania wszystkich wobec przemocy. Ten paraliż, jaki powoduje terror, który obezwładnia swoje ofiary, jak czyni to jad kobry, zanim rzuci się na swoją ofiarę – już kiedy jest bezsilna?" ... “Lapidarium III”

Często wracam do tych jego przemyśleń.

czymka - 2013-03-29, 07:54

Posty Leona z poczty. Nie polecam... :):
teraz - 2013-03-29, 10:18

czymka pisze:
Posty Leona z poczty. Nie polecam... :):


:)))) - za 'teraz' - boratynka

Right_now - 2013-03-30, 03:33

Chuck Norris to teksanski konserwatysta, nienawidzi lewakow, najchetniej skopalby by im du**. Nie wiem jak Czumka sobie ubzdurala ze ona jest prawicowa. Moze prawiczka a to juz inne zagadnienie.

Co do ksiazek to polecam:
200 lat razem.
Nakładem wydawnictwa Wektory ukazała się kolejna niewygodna dla lewicowego establishmentu książka. Tym razem jest to pierwszy tom „Dwustu lat razem” – historii Żydów w Rosji od XVIII wieku do współczesności, pióra Aleksandra Sołżenicyna.

czymka - 2013-03-30, 07:54

Right_now pisze:
Nie wiem jak Czumka sobie ubzdurala ze ona jest prawicowa.

Nie wiem jak wyście sobie Rajtnał (skąd wy te ksywy wynajdujecie?) ubzdurali, że czumka sobie ubzdurała, że jest prawicowa. Zaiste złożoność procesów myślowo-skojarzeniowych, zachodzących w waszej głowie musi być wyjątkowo interesująca. Aż dziw bierze, że macie czas na cokolwiek poza tym. :hmm:

Basia_S - 2013-04-20, 12:01

Czytam "Berlin, późne lato" Kozery...i tak sie zastanawiam po co Polacy jeszcze piszą takie wybierające Niemców ksiazki.
,basia_s - 2013-04-28, 15:52

Czesław Miłosz
Ale książki





Ale książki będą na półkach, prawdziwe istoty,
Które zjawiły się raz, świeże,jeszcze wilgotne,
Niby lśniące kasztany pod drzewem
w jesieni,
I dotykane, pieszczone trwać zaczęły
Mimo łun na horyzoncie, zamków wylatujących w powietrze,
Plemion w pochodzie, planet w ruchu.
Jesteśmy - mówiły, nawet kiedy
wydzierano z nich karty
Albo litery zlizywał buzujący płomień,
O ileż trwalsze od nas, których ułomne ciepło
Stygnie razem z pamięcią, rozprasza się, ginie.
Wyobrażam sobie ziemię kiedy mnie nie będzie
I nic, żadnego ubytku, dalej dziwowisko,
Suknie kobiet, mokry jaśmin, pieśń w dolinie.
Ale książki będą na półkach, dobrze urodzone,
Z ludzi, choć też z jasności, wysokości.

<basia_s - 2013-04-29, 23:50

Ślązakowi Szczepanowi Twardochowi udało się mnie do oporną zachwycić, chociaż zabierałam się do tej książki z bardzo dużą dozą nieufności.
Twardoch stworzył rodzaj antybohatera, którego nawet polubiłam, któremu kibicowałam przez całą lekturę. "Morfina", to 580stron doskonałej polskiej literatury. Zachęcam Was do lektury w trakcie której będziecie śmiać się, czasem pomstować, być zniesmaczonym, otwierać oczy z niedowierzania, a i bardzo, bardzo brzydkie słowo czasami Wam się wymknie. Dodatkowo niezwykle są szybkie zwroty akcji sprawiające, że od lektury trudno się oderwać. Nie należy jednak w " Morfinie" szukać wielkich scen batalistycznych, konspiracyjnych akcji, poświęceń dla ojczyzny. Nic z tych rzeczy, "Morfina" to nie "Czas honoru". Ale może dzięki temu jest to książka naprawdę bardzo prawdziwa.

kizia - 2013-04-30, 22:47

Właśnie skończyłam czytać biografię Micka Jaggera, charyzmatycznego artysty,biseksualisty, który twierdzi, że jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się Anglii: On i królowa. :)
ynwa-gość - 2013-05-01, 00:21

A mnie ostatnio podczas odwiedzin u mamy, wpadła w ręce książka Vasconcelos'a "Moje drzewko pomarańczowe". Realia brazylijskiego życia widziane oczami małego Zeze. Wstrząsająca, wzruszająca, humorystyczna. Polecam :)
Polak - 2013-05-02, 22:28

Wlasnie zbliza sie 167 rocznica urodzin Henryka Sienkiewicza ktory pisal ku pokrzepieniu serce narodu zyjacego pod rozbiorami. Jego patriotyczne dziela byly przypominaniem kim byli nasi przedkowie i o co walczyli. Dzisiaj jednak nie oddaje sie holdu tak zacnym ludziom.

Dzisiaj najwieksza inwestycja kulturalna narodu polskiego jest budowa muzeum Zydow polskich.

Gdy w tym samym czasie rzad prowadzi do utraty naszej suwerennosci.

Polecam Sienkiewicza nigdy sie nie znudzi.

Krzysko - 2013-05-02, 22:42

A ja czytam ...

,Basia_s - 2013-05-03, 21:20

W czerwcu bede miesiac w Kanadzie to sobie ja sprawie..i poczytam...
Taka jestem rozdarta miedzy te trzy kraje...

Basia_S - 2013-05-04, 21:57



http://lubimyczytac.pl/ks.../dom-pod-lutnia

Basia_S - 2013-05-10, 01:08


Basia_S - 2013-05-12, 16:09


Basia_S - 2013-05-17, 09:05

Polecam..

http://www.euroislam.pl/i...em-muzulmaniem/

Basia_S - 2013-06-11, 21:38

Polecam..
Reva Mann - "Córka rabina"
Autorka pokazała ortodoksyjny świat zamknięty dla gojów, dziwny i czasami niezrozumiały, archaiczne wręcz obrzędy i zwyczaje.
A nawet szok rabina z Anglii w zetknęciu się z tym światem.

Basia_S - 2013-06-19, 21:00

Krzysko pisze:
A ja czytam ...
Obrazek


Właśnie kupiłam dzisiaj..
I jak to sie dzieje, wybieram sie kupić chleb a kupuje ksiazki..

Basia_s - 2013-06-19, 21:22

Basia_S pisze:
Krzysko pisze:
A ja czytam ...
Obrazek


Właśnie kupiłam dzisiaj..
I jak to sie dzieje, wybieram sie kupić chleb a kupuje ksiazki..



,basia_s - 2013-06-26, 02:45

Ewa Stachniak (ur. 1952 we Wrocławiu), pisarka i nauczyciel akademicki.
Ewa Stachniak jest córką profesor Anny Jerzmańskiej. W 1971 r. ukończyła IX Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego we Wrocławiu. Jest absolwentką filologii angielskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. W latach 1975-1981 była wykładowczynią na wrocławskiej anglistyce. Od 1981 r. mieszka w Kanadzie, dokąd wyjechała na stypendium doktoranckie Uniwersytetu McGill w Montrealu. W latach 1984-1986 pracowała jako dziennikarka sekcji polskiej kanadyjskiego radia RCI (Radio Canada International) w Montrealu. Doktorat poświęcony twórczości Stefana Themersona, polskiego pisarza piszącego w Londynie po angielsku, obroniła w 1988 na anglistyce McGill. W latach 1988-2008 wykładała komunikację interkulturową w Sheridan College (Oakville, Ontario).
Ewa Stachniak zadebiutowała w roku 1994 opowiadaniem Marble Heroes na łamach Antigonish Review. Jest autorką powieści anglojęzycznych. Debiutowała powieścią Konieczne kłamstwa, za którą otrzymała nagrodę dla najlepszej debiutanckiej kanadyjskiej powieści (Books in Canada First Novel Award) w 2000 roku. Jej druga powieść, Ogród Afrodyty, jest oparta na motywach z życia Zofii Potockiej, żony Szczęsnego Potockiego. Powieść ukazała się w Kanadzie, Anglii, Australii, Nowej Zelandii, Grecji, Hiszpanii, we Włoszech, w Brazylii, Serbii, Polsce i na Ukrainie. Trzecia powieść Ewy Stachniak, Dysonans ukazała się dotychczas tylko w języku polskim. Jej najnowsza powieść, Katarzyna Wielka. Gra o władzę, znalazła się na liście bestsellerów kanadyjskiego dziennika The Globe and Mail.
Nagrody:
2000 Najlepszy debiut powieściowy w Kanadzie (Amazon.com/Books in Canada First Novel Award) za Konieczne kłamstwa.

Właśnie czytam "Katarzynę Wielka".... Już dawno nie wyciągnęła mnie tak książka jak ta..

Krzysko - 2013-06-26, 20:08

Ortografia pisze:
Ewa Stachniak (ur. 1952 we Wrocławiu), pisarka i nauczycielka akademicka. Rodzaj zenski.

Najczęściej w zawodach używa sie formy bezosobowej.
Droga Ortografio - jak nazwiesz zawód kierowcy w rodzaju żeńskim... ;)

Ortografia - 2013-06-26, 21:09

Krzysko pisze:
Ortografia pisze:
Ewa Stachniak (ur. 1952 we Wrocławiu), pisarka i nauczycielka akademicka. Rodzaj zenski.

Najczęściej w zawodach używa sie formy bezosobowej.
Droga Ortografio - jak nazwiesz zawód kierowcy w rodzaju żeńskim... ;)


Gdyby napisala pisarz i kontynuowala ta forme moglo by to byc zrozumiale, ale laczenie w jednym zdaniu formy zenskiej i meskiej jest karygodnym niechlujstwem.

Ortografia - 2013-06-26, 21:09

Nauczyciel czy nauczycielka, lekarz czy lekarka?


Moja młoda przyjaciółka Marysia Strzemieczna pisze pracę magisterską z socjologii. Pokazała mi jej fragment dotyczący języka przepisów. Nie pamiętam dokładnych danych, które były zawarte w pracy, zdołałam jednak zauważyć, że ponad 60% lekarzy stanowią kobiety, a - położników wśród osób zawodowo zajmujących się położnictwem mamy zaledwie trzydziestu sześciu, co stanowi 0,011 procenta! W przepisach regulujących pracę służby medycznej mówi się o lekarzach, bez wyjaśnienia, że może chodzić również o kobiety. Za to jeśli podany jest termin „położna” pojawia się wyjaśnienie, że należy to rozumieć zarówno jako położną, jak i położnika.



Widać, że zadbano o 36 mężczyzn, aby nie popełnić błędu i nie nazwać ich położnymi, a nie dba się o 60% lekarek określanych w przepisach jako lekarze.

Mały problem? Wydumany?

Tak wiem, że język polski jest ułomny i te końcówki są trudne. Daleka jestem od używania w tekście określeń „łamanych” typu: lekarka/lekarz, położna/położnik, ale odchylenie w stronę rodzaju męskiego jest frustrujące. Niestety, właśnie taki trend przyjęty jest w naszym społeczeństwie. Szkoda, że też w przepisach państwowych…

Stale nie wiadomo, jak brzmi rodzaj żeński od kierowcy.

Ciekawe, czy kiedyś rozwiążemy ten problem języka polskiego. Choć myślę, że jest on odbiciem głębszego problemu – uwewnętrznionej, zakorzenionej opresji kobiet.

Pamiętam, gdy pisałam swoją książkę i wpadłam na pomysł, aby pisać ją do nauczycielek, a nie do nauczycieli. Pomyślałam, że więcej jest nauczycielek, więc łatwo mogę wytłumaczyć, że adresuję książkę do większości. Zrobiłam na ten temat wywiad wśród moich koleżanek i kolegów w pracy i co się okazało? Większość oświadczyła, że to zły pomysł i że… one i oni nie przeczytaliby takiej książki! Skończyło się na tym, że jak najczęściej starałam się używać formy bezosobowej.

Dziwne jest też, że wiele nauczycielek mówi o sobie: jestem nauczycielem np. biologii. Nie nauczycielką, zawód to NAUCZYCIEL.

Dyrektorki szkół mówią o sobie: Jestem dyrektorem. Dla wielu pań lepiej brzmi dyrektor niż dyrektorka.

Aby nie było wątpliwości, to ja jestem – blogerką, a nie blogerem.

ynwa-gość - 2013-06-26, 22:09

Ortografia pisze:
Nauczyciel czy nauczycielka, lekarz czy lekarka?

(...)

Dziwne jest też, że wiele nauczycielek mówi o sobie: jestem nauczycielem np. biologii. Nie nauczycielką, zawód to NAUCZYCIEL.

Dyrektorki szkół mówią o sobie: Jestem dyrektorem. Dla wielu pań lepiej brzmi dyrektor niż dyrektorka.

Aby nie było wątpliwości, to ja jestem – blogerką, a nie blogerem.


A dla mnie to seksistowska fanaberia i wystarcza mi tu zdrowy rozsądek. Nauczycielka jest ok. Za to odrzuca mnie jak słyszę - lekarka, bo brzmi już pogardliwie (przynajmniej dla mnie) i wolę z szacunkiem powiedzieć pani lekarz.
A tak z ciekawości, jak użre Cię komar, to skarżysz się na komarzycę?;)

I na koniec cytat ze stanowiska Rady Języka Polskiego w tej sprawie:
"Językowi nie da się jednak niczego narzucić, przyjęcie żadnej regulacji prawnej w tym zakresie nie spowoduje, że Polki i Polacy zaczną masowo używać form inżyniera bądź inżynierka, docentka bądź docenta, ministra bądź ministerka, maszynistka pociągu, sekretarza stanu czy jakichkolwiek innych tego rodzaju."
http://www.rjp.pan.pl/ind...awodow-i-tytuow

pzdr

PS. I żeby nie offtopać za mocno. Kończę czytać "Pnin" - Nabokova

multilatek - 2013-06-27, 07:22

Do przeczytania tego dzieła skłonił mnie artykuł w Gazecie Wyborczej, piątkowej pt: Jasno widać, że to ściema. Policja płaci, jasnowidz nie widzi nic. Tytuł zawiera tu niemal całą treść.
Dzieło, które miało mi rzecz wyjaśnić, nosi tytuł Moje widzenie świata. Parapsychologia w życiu. Autorem jest Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko. Wydawcą jest Oficyna Wydawnicza MOST w cyklu Człowiek i natura. Przedmowa, której autorem jest jakiś Krzysztof Kowalski, jest wywodem wprowadzającym do opisu istoty zjawisk paranormalnych i pozazmysłowych, jakich doświadczał autor dzieła. Człowiek jest tworem dla nauki zbyt skomplikowanym, a religia, oddzielona od nauki, a nawet jej przeciwstawiona, nie zmierza do wyjaśnienia wszystkich stanów duszy. Autor wyjaśnia w prosty sposób trudne zjawiska paranormalne i parapsychiczne, którymi świat oficjalnej nauki nie zechciał się zainteresować.
Tak, jak sądziłem żadnego wyjaśnienia nie ma, bo być nie może. Są jednak, bogato ilustrowane opisem własnych doświadczeń, pseudoteorie mieszające pojęcia z różnych dziedzin, w tym również dywagacje na temat wykorzystania fotografii do odnajdywania zaginionych osób. Te problemy miał załatwiać policji, zatrudniany w charakterze konsultanta, Krzysztof Jackowski z Człuchowa, warto więc poznać myśli znakomitości w tej branży, jaką, przynajmniej we własnym mniemaniu jest O. Andrzej Cz. Klimuszko. Oto fragment jego wywodu:
Wybitny znawca i wnikliwy badacz bioelektroniki, profesor S. Manczarski, tłumaczy zjawiska parapsychiczne teorią śladowości oraz fal elektromagnetycznych. Według tej teorii każdy dotknięty przez człowieka przedmiot posiada odbity na sobie pewien ślad substancji subtelnej w formie jakby fotografii lub żywego obrazu. Substancja ta, w momencie kiedy jasnowidz weźmie do ręki przedmiot dotknięty przez daną osobę, zostaje przez niego, dzięki receptorom skóry wchłonięta do ustroju, potęguje się w nim na mocy procesów chemicznych, dostaje się do systemu nerwowego i w ten sposób pozwala jasnowidzowi odczuć ożywiony obraz osoby zostawiony na dotkniętym przez nią przedmiocie.
Jeżeli moja interpretacja teorii profesora Manczarskiego jest prawidłowa, to by wyśmienicie wyjaśniała istotę psychometrii i psychoskopii, które polegają na tym, że jasnowidz przez dotykanie przedmiotu mającego styczność z danym człowiekiem, nawiązuje tą drogą kontakt z nim i uzyskuje aktualną o nim informację.

Całe dzieło jest pełne takich dowodów naukowych. Autor, zdaje się, zupełnie nie rozumie co znaczą słowa nauka i naukowy.
Zabawia czytelnika licznymi przykładami swoich dokonań gęsto wcinając przeróżne określenia różnych energii, fal, widzeń pozawzrokowych i podobnych bredni. W jednym przykładzie skarży się na zdjęcie poszukiwanego zrobione w pełnym słońcu. Energia kosmiczna stłumiła na tym zdjęciu, tę odczuwaną przez jasnowidza, energię psychiczną.
Z usług podobnego fachowca, polska policja korzystała jeszcze w 2012 roku.
Nie nastawiałem się na przekonanie do zjawisk "paranormalnych", byłem jedynie ciekaw jak jasnowidz przeżywa ten moment kiedy spada zasłona a on dostrzega topielca lub odnajduje ciotkę w Australii. Czy jest to błysk myśli, czy musi ten pożądany obraz dedukować z mniejszych fragmentów, drobnych przesłanek, słowem jak kombinuje, żeby być wiarygodny? Ale nic z tych rzeczy. Wziąłem do ręki fotografię i powiedziałem. Koniec widzenia. Takimi eventami uzasadnia jakieś wydumane teorie o emanacji pól psychicznych, fal informacyjnych, zakłóceń w odbiorze telepatycznym i podobnych idiotyzmów. Nie trudno mi wyobrazić sobie czytelnika, którego przekona. Sam znam takiego pana, który naczytał się różnych fantazji na tematy historii II wojny i gotów dyskutować do upadłego o zdarzeniach popartych wyłącznie dowodami z jego lektur.
Teraz zanurzam się w Historii Szwajcarii. Zajmie mi to kilkanaście dni.

bd_d - 2013-06-27, 09:27

Ortografia pisze:
Nauczyciel czy nauczycielka, lekarz czy lekarka?

Ciekawe, czy kiedyś rozwiążemy ten problem języka polskiego. Choć myślę, że jest on odbiciem głębszego problemu – uwewnętrznionej, zakorzenionej opresji kobiet.

Dyrektorki szkół mówią o sobie: Jestem dyrektorem. Dla wielu pań lepiej brzmi dyrektor niż dyrektorka.

Aby nie było wątpliwości, to ja jestem – blogerką, a nie blogerem.


hmm..., całe życie byłam kobietą i chyba tak już zostanie.;-)

Myślę, że próba uporania się z "opresją kobiet" poprzez zmianę używanych końcówek rodzajowych w naszym języku, jest kompletnie wydumanym sposobem emancypacji kobiet, sztucznym i nieskutecznym. Nie tędy droga.

Mnie w każdym racie razi tworzenie na siłę, w wielu wypadkach brzmiących bardzo pretensjonalnie "neologizmów" tylko po to, żeby zademonstrować kobiecą niezależność. To w najmniejszym stopniu nie rozwiązuje i nigdy nie zrozwiąże zasadniczych problemów tych kobiet, które są rzeczywiście dyskryminowane i poniżane przez mężczyzn.

Zgoda, jestem internautką , a nie internautą, ale dla pewnych rzeczowników tworzenie żeńskiej końcówki jest naturalne i tam często się ją stosuje, a w pewnych nie i powinny pozostać rodzaju męskiego. To zresztą działa i w drugą stronę. Nie wyobrażam sobie np. tworzenia męskiej "odmiany" mianownika słowa "sędzia".

Na koniec dodam, że, gdy użre mnie komar, to też mówię o komarze i nie jest to wyrazem mojej biologicznej niewiedzy... ani kobiecej przewrotności. ;-)
-------------
Co czytam?- teraz czytam "Iluzję skorpiona" Ludluma. Świetna lektura na lato. Nawiasem mówiąc, lubię czytać Ludluma, Forsytha i Folletta, bo poza interesującym i wciągającym wątkiem politycznej intrygi zawierają bardzo dużo trafnych spostrzeżeń, a czasem podejrzewam, że również sporo prawdziwych informacji o świecie polityki i profesjonalnej czy tylko amatorskiej mafii. ;-)

ynwa-gość - 2013-06-27, 10:41

Ortografia pisze:
Tylko zenskie komary potrzebuja lidzkiej lub zwierzecej krwi do rozmnazania sie i skladania larwy.

Wiec posadzanie o to komarow facetow swiadczy o niklej wiedzy. Niestety inaczej nie da sie tego powiedziec.


"Żeńskie komary" - :D I gdzie tu konsekwencja pani blogger?;)
bd_d pisze:


Na koniec dodam, że, gdy użre mnie komar, to też mówię o komarze i nie jest to wyrazem mojej biologicznej niewiedzy... ani kobiecej przewrotności. ;-)

Ja też mówię o komarze, a przecież to takie niesprawiedliwe dla facetów i jest dowodem na jakie "opresje" jesteśmy wystawieni. Od razu stawia się nas na pozycji tych krwiożerczych i bezwzględnych, a w porównaniu z kobietami to my jak aniołki. :)

bd_d pisze:

Co czytam?- teraz czytam "Iluzję skorpiona" Ludluma. Świetna lektura na lato. Nawiasem mówiąc, lubię czytać Ludluma, Forsytha i Folletta, bo poza interesującym i wciągającym wątkiem politycznej intrygi zawierają bardzo dużo trafnych spostrzeżeń, a czasem podejrzewam, że również sporo prawdziwych informacji o świecie polityki i profesjonalnej czy tylko amatorskiej mafii. ;-)

Zaczytywałem się kiedyś, ale mam przesyt, zresztą tak samo jak z książkami o II W.Ś. Chociaż Folletta "Filary Ziemi" w tamtym roku przeczytałem, ale to pod wpływem serialu.

pzdr

,Basia_s - 2013-07-04, 23:10



Lekarz, pisarz, Kanadyjczyk..ucieczka przed Niemcami w czasie wojny do Szanghaju.

Poeta - 2013-07-05, 09:11

Julian Tuwim wiersze ktore teraz czytam.
"Całujcie mnie wszyscy w dupę"


Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z "Naje Fraje"
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy. wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)
I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że "szumią jodły w Tel-Avivie",
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny sk***ysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A sr** chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co ku***a
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !.


"Całujcie mnie wszyscy w dupę"
autor nieznany* (współczesna parafraza wiersza J. Tuwima)

Absztyfikanci od Donalda
i SLD-owskie równe chłopy,
Co podliczacie swoje salda,
wy honorowe mizeroty.
Warszawskie bubki, żygolaki,
z szajką wytwornych pind na kupę,
cwaniaki, franty, zabijaki.
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

Wy hazardowi rwacze kasy
Rychy i Zbychy z Mirem w odwodzie
Wy POlszewickie przekrętasy
Bez przerwy na złodziejskim głodzie
Którzy amnezją powaleni
zbieracie się w bandycką kupę
Nie wszyscy tutaj wymienieni,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I wy, oszuści i blagierzy,
Wypierdy bez polskiego ducha
Myślicie, że wam naród wierzy
- usunie Was stąd zawierucha.
Karne pętaki i szturmowcy,
co grać gotowi nawet trupem
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

Wajdy i Kutze wskroś ponure,
Hołdysy, bez mózgowej Kory.
Podskakiwacze pod kulturę,
którzy bezwiednie robią w pory.
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I jeszcze Bolek dureń krewki,
Co dużo chciałby, a nie może,
oraz "profesor" Bartoszewski
(Pan wie już za co, "profesorze" !)
I ty za młodu nie dorżnięta
Pitero, co masz taki tupet,
że szczujesz na nas swe szczenięta;
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I ty półhrabku z Ruskiej Budy
co Putinowi liżesz zadek,
sprzedajesz Polskę - tobie kudy
patriotyzmu trzymać spadek.
I europejscy marzyciele,
zebrani w malowniczą trupę
Z ryżym i miernym kpem na czele,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny sk***ysynu,
gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A sr** chodziłeś pod chałupę,
Ty, spod Lublina łże-pajacu,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I wy głupawi niewolnicy,
sondaży co wam mózg lasują,
"autorytetów" zwolennicy,
które naprawdę na was plują.
I wy warszawskie wykształciuchy,
co nadstawiacie władzy pupę,
głosując jak więzienne juchy,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

Wy z komuchami w lewej flance,
ciągnący z Polski grubą rentę,
szerzący dziś moralną francę,
niszczący wszystko to co święte,
I ty, proroku z TVN-u,
co mózg związany masz na supeł,
i w własnym szambie brak ci tlenu.
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
lub pominąłem was przez litość,
to nie dlatego, że się bałem,
Ale, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
zapewne skażesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę !.

z netu - 2013-07-05, 11:22

To poczytaj sobie jeszcze.-

Na motywach wiersza Juliana Tuwima "Absztyfikanci Grubej Berty".

Absztyfikanci Jarosława
i wy PiSowskie też jołopy,
co to was kręci tylko sława,
liczenie kasy swej na kopy,
nędzne pachołki, pretorianie,
mający niezrównany tupet,
trzęsący się wciąż przed wygnaniem -
całujcie wy mnie wszyscy w dupę!

I ty pętaku z Żoliborza,
co górne półki ci odbiły,
co władzy chcesz od gór, do morza,
a mówić prawdy nie masz siły,
co żyjesz łgarstwem i w niezgodzie,
iść do Pałacu chcesz po trupie,
nienawiść siejąc wciąż w narodzie -
pocałuj ty mnie dzisiaj w dupę!

I wy bajarze w czarnych sukniach,
ciągnący z państwa grubą rentę,
co światłej myśli dając łupnia,
wmawiacie mi, co ma być święte,
co się wtrącacie do rządzenia,
stanowiąc hipokrytów trupę,
dziś ja wam mówię od niechcenia -
całujcie wy mnie wszyscy w dupę!

:-)))

i czytaj dalej - 2013-07-05, 11:35

inny autor-

Wy wszyscy z PiS-u Jarka dupolizy
Zgłoście się do psychicznej analizy
Zbadać czy psyche wam nie szwankuje,
Wy wredne cioty i złamane luje!!!
Wam w kondominium dobrze się żyje
Trzeba lizać, bo prezes ugryzie w szyję.
Lecz kiedyś oczyścimy naszą chałupę,
Tymczasem całujcie nas wszyscy w dupę!

i jeszcze inny-

I wy, "związkowcy" - małe Dudki,
Co "S" nieboszczki chwile chwały
Chcecie zamienić na posadki,
Chociaż nie do was należały,
Którzy nas okraść chcecie z marzeń -
Razem z kurduplem, tym przygłupem -
Powiem wam, prosto w wasze twarze:
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę!

Wy, co w psychice swej tak macie,
że w imię władzy, swej wybranki,
Z upodobaniem uprawiacie
Jazdę na trumnach bez trzymanki,
Którzy rozsądek i sumienie
Zastąpiliście Lecha trupem -
Będę powtarzać wam niezmiennie:
Całujcie wy mnie wszyscy w dupę!

:-)))

kaja - 2013-07-12, 19:06

Klub całuśnych zakładacie? :shock: Lubieżnicy... :D
blondynka - 2013-07-13, 09:23

Czytam, ale nie polecam ;) Rosaund Lupton - "Siostra". Klimat przypomina zalewające nas ostatnio skandynawskie trillery, ale w połowie jeszcze nie bardzo kumam.
Ponieważ swego czasu zachłysnęłam się Trylogią Larsona, to takich klimatów szukam, ale bardziej czytelnych.
"Zajawki" na obwolutach zawsze określają dzieło jako wciągające i pełne napięcia, a najczęściej to zwykłe gnioty.
Nie byłam w stanie przeczytać dokładnie całego (szczególnie literackich części) wątku.
Chętnie poczytam coś ciekawego.
Klasykę mam zaliczoną !! !
Piszę jako czytająca do czytających.

Hajduczek - 2013-07-14, 08:35

[ :lol: Ja teraz czytam 3-tomową ksiązkę " Przeminęło z wiatrem", film oglądałam,. ale...to nie to samo, buziaki :onajego: :lover:
Basia_S - 2013-07-18, 04:01

Czytalam ja mieszkajac w Polsce I do glowy mi wtedy nie wpadlo ze kiedys zamieszkam w tym miescie...Atlancie.
Basia_S - 2013-07-26, 04:51


Basia_S - 2013-07-31, 03:31



Chorwaci, Serbowie,Niemcy i II Wojna Światowa...i zagadka kryminalna..

kaja - 2013-07-31, 22:23

"Trylogię o obliczach i twarzach Greya" Eriki Leonard zakończyłam po pierwszym tomie. Zaczynam czytać "cegłę" - "Mag" Johna Fowlesa. Zapowiada się ciekawie. :)
Basia_S - 2013-08-01, 10:10

kaja pisze:
"Trylogię o obliczach i twarzach Greya" Eriki Leonard zakończyłam po pierwszym tomie. Zaczynam czytać "cegłę" - "Mag" Johna Fowlesa. Zapowiada się ciekawie. :)


Starałam sie tez przebrnąć, ale stwierdziłam, ze szkoda mi na to czasu..
"Mag" pamietam jeszcze jak były Demoluda, dobry..

Basia_S - 2013-08-03, 23:03



Często do "Łuku..." Remarque'a powracam..

Basia_S - 2013-08-07, 16:38



Tak mnie jakoś na historyczne książki natchnęło..

Basia niezalogowana - 2013-08-09, 03:12

Ksiazki po polsku w Amazon.com

http://www.amazon.com/gp/...=A312NCVAGMYHYO

Basia_S - 2013-09-12, 17:13



Carska Rosja, otoczenie cara, rewolucja, emigracja...

Basia_S - 2013-10-23, 18:55

http://m.youtube.com/watc...3Dyoutube_gdata

"Wypędzony". Jacek Inglot

Bogna1 - 2013-10-24, 18:23

A ja jak zawsze w klimatach starożytnych
zielona - 2013-11-11, 19:35

Matka Ryżu



Czternastoletnia dziewczynka z Cejlonu, Lakszmi za namową swatki wychodzi za mąż za dużo starszego mężczyznę i wyjeżdża z nim do Malezji.
Pierwsze kroki w nowej ojczyźnie to pasmo rozczarowań, walka z biedą i przeciwnościami losu.
Jednak Lakszmi nie zamierza się poddawać. O swoją rodzinę walczy jak tygrysica, stając się uosobieniem Matki Ryżu - jednej z najstarszych bogiń czczonych w południowo-wschodniej Azji, zapewniającej dostatek, powodzenie i szczęście rodziny.

Śledząc losy kilku pokoleń malajskiej rodziny zanurzamy się w pełną magii opowieść o dalekiej, egzotycznej kulturze, obyczajach i historii...

Polecam! Jak mówi slogan - satysfakcja gwarantowana :)

Indywidualista - 2014-01-20, 17:46

A ile ludzi by ukatrupili przy tym gdyby marzyli o wolnosci?

Bog tylko wie czekisci zawsze maja krew na rekach niewinnych ludzi.

Y-B gościnnie - 2014-01-20, 20:39

Właśnie przymierzam się do "Morfiny" Szczepana Twardocha, a także do "Ości" Ignacego Karpowicza.
Nie jestem pewien od czego zacząć, bo obie pozycje to niecłe "cegły"
;)

bd_d - 2014-01-21, 10:01

Jeśli ktoś lubi fantasy i potrzebuje prawdziwego "czytadła", to polecam Władcę Pierścieni Tolkiena.
Są to trzy tomy, całkiem opasłe ;-) . Fabuła jest ciekawa, ale wszyscy ją już zapewne znają z filmów. Jednak mnie "filmowa" znajomość fabuły w niczym nie przeszkadza.
Książka jest napisana świetnym językiem. Czyta się ją "gładko" i jest to znakomita odskocznia od stresów zimowych i nie tylko. ;-)

solka - 2014-01-22, 19:10
Temat postu: Co teraz czytasz ?
Witam Czytających :)
"Gwiazdka" spłynęła dwiema propozycjami książkowymi.
O jednej dzisiaj napiszę.
To powieść Roberta Galbraith'a Wołanie kukułki.
Oto w jaki sposób reklamuje książkę Wydawca.
Ciało supermodelki Luli Landry zostaje znalezione pod balkonem jej londyńskiego apartamentu. Policja stwierdza samobójstwo, lecz brat ofiary nie wierzy w tę wersję i zatrudnia prywatnego detektywa, Cormorana Strike'a.
Strike jest weteranem wojennym, podczas służby w Afganistanie ucierpiał fizycznie i psychicznie. Ma kłopoty finansowe i właśnie rozstał się z kobietą swojego życia. Sprawa Luli to dla detektywa szansa na odbicie się od dna, ale im bardziej wikła się w skomplikowany świat wyższych sfer, tym większe grozi mu niebezpieczeństwo.
Wołanie kukułki to wciągająca klimatyczna powieść zanurzona w londyńskiej atmosferze spokojnych uliczek Mayfair, ciasnych barów East Endu i tętniącego życiem Soho.
Książka otwiera cykl kryminałów z Cormoranem Strik'em.
Od siebie dodam, że jest to niezwykle wciągający kryminał, który przez 450 stron trzyma w napięciu, a rozwiązanie zagadki śmierci Luli jest, przyznam zaskakujące.
Jeśli ktoś lubi czytać tego typu powieści, polecam.

Cfajka - 2014-01-22, 20:17

Solcia! 'Wołanie kukułki' czeka na mnie. Ciekawa jestem jak poszło pani od Pottera w kryminale :D
Kocham kryminały. Jo Nesbo też czeka. Mam całą serię i muszę w końcu zacząć.
Na razie kończę "Panią na Hruszczowej".
A potem kukułka!

solka - 2014-01-23, 00:43
Temat postu: Co teraz czytasz ?
Cfajeczko,
czyta się świetnie, tym bardziej, że w powieści jest opisany świat schowany za parawanem dla postronnych. Doskonałe charakterystyki osób uczestniczących i przede wszystkim niestandardowy główny bohater.
Dla mnie bomba !
Buziaczki!

solka - 2014-01-23, 00:58
Temat postu: Co teraz czytasz ?
Podpowiem jeszcze jedną z otrzymanych książek.
Tym razem lekka muza:

Darlingowie Cristina Alger

Niezwykły, błyskotliwy opis manhattańskich banków, sypialni i klubów, świat przedstawiony i psychika bohaterów oddane w najdrobniejszych szczegółach. Inteligentna, przykuwająca uwagę powieść... złożona i olśniewająca. - Sarah Houghteling.
O siebie dodam jest zdrada, widmo bankructwa, lecz przede wszystkim wiara w miłość ukochanego.

A tak ogólnie, to lubię kupować i czytać książki.

blondynka - 2014-01-23, 07:10

Z kupowaniem gorzej, ale czytam dużo.
Z kryminałami nie mam problemu; mogę czytać na okrągło, bo i tak zapominam "kto zabił".
Siedzę w tej skandynawskiej współczesnej. Zdumiewa mnie ogrom przestępczości, makabry
i tragedii ludzkich w tych krajach, które w potocznej opinii uchodzą za najlepsze.

solka - 2014-01-23, 13:54

Blondyneczko,
wiele lat temu miałam "romans" z Wydawnictwem i pracowałam w charakterze korektorki.
Wtedy wydawano serię skandynawską, przyznam miałam "odrzuty". Korektę robiłam na raty, nie byłam wstanie sczytywać non stop. Nie pamiętam tytułów, pamiętam treść, która obfitowała w okrucieństwa, w najbardziej wymyślne tortury. Fabuła opisywanych tytułów działa się w okresie przed I wojną światową. Być może tamten okres okrucieństw zaprocentował teraz najbardziej liberalną polityką socjalną.
Obecnie zwracam się w stronę bardziej lekkiej prozy.

solka - 2014-01-23, 22:17

Mykusie,
jeśli lubicie trudne powieści to mam dwie - jedna amerykańska druga brytyjska.
Amerykańska - Eileen Goudge Ogród kłamstw.
Rachel i Rose już od chwili ich narodzin połączył pewien niecodzienny sekret. Odtąd każda z nich żyła życiem przeznaczonym dla tej drugiej - Rachel w luksusowych warunkach, otoczona miłością rodziców; Rose - w dzielnicy slumsów, osierocona i odtrącona. Po latach los zetknął je ze sobą w dramatycznych okolicznościach.
Czyta się niemal na jednym oddechu jak najlepszy kryminał.

Doris Lessing - Lato przed zmierzchem. ( Pisarka otrzymała Literacką Nagrodę Nobla w 2007 roku )
Obecnie odbywa się w Davos Szczyt Gospodarczy niedawno był Szczyt Klimatyczny i właśnie bohaterka powieści, Kate Brown zgadza się współpracować jak tłumacz na konferencji Szczytu Klimatycznego. Jest lato; mąż - lekarz naukowiec, córka i syn porozjeżdżali się w różne strony. Kate nawet nie przypuszczała, że będzie to najważniejsze lato w jej życiu. Czy kobieta-matka potrafi przemienić się w kobietę-kochankę ? Czy kobieta, która wychowała czworo dzieci, potrafi jeszcze żyć własnym życiem ? Czy kobieta po czterdziestce ma w sobie dość odwagi, by zdrapać pieczołowicie pielęgnowaną maskę?
A tutaj próbka tekstu :

...Kobieta idąca ciężkim krokiem, w workowatej sukni, z włosami - to przede wszystkim - które nie pasują do standardów mody, nie jest odpowiednio "nastawiona" na pobudzanie erotyzmu mężczyzn. Ta sama kobieta w sukience skrojonej w ten czy w inny modny sposób, jeśli idzie ze swoim wewnętrznym termostatem nastawionym tak jak trzeba pasuje do wzorców ...
... Pani Brown spacerowała po parku całe popołudnie. Początkowo nie zdawała sobie sprawy, ze jest znowu panią Brown, ale zauważyła spojrzenia świadczące, że zwrócono na nią uwagę, miała bowiem na sobie dobrze leżącą sukienkę Maureen w ciemnym, połyskliwym kolorze zieleni, upięła włosy do góry, co pasowało do jej "pikantnych" rysów - jak się to mówi, " wracała do zdrowia" i linie jej ciała przestały być rażące.
Jakiś mężczyzna usiadł obok niej na ławce, zaprosił ją na obiad.
Poszła do domu w letni, niedzielny zmierzch, krocząc wśród męskich spojrzeń, które oferowały jej różne możliwości.
Kate stała przed długim lustrem, patrząc na szczupłą, atrakcyjną kobietę - bladość jej twarzy została w pewnym sensie zatuszowana przez ogólne wrażenie subtelnego powabu; zrzuciła zieloną szmizjerkę, nałożyła jedną z tych workowatych sukienek, potrząsnęła włosami, niszcząc uczesanie, i wyszła na ulicę. I znowu mogła być niewidoczna. ....

Niezapomnianych wrażeń :)))

bd_d - 2014-01-30, 16:33

"Paragraf 22" Josepha Hellera.
Tym razem jednak nie czytałam, tylko słuchałam e-booka. czytał Krzysztof Globisz. :)
No cóż, nie muszę chyba pisać recenzji, bo to przecież tytuł już w latach i zapewne
wszystkim znany. W każdym razie wysłuchałam z przyjemnością, od czasu do czasu wybuchając głośnym śmiechem, ale ogólną refleksję mam raczej niewesołą - od jej pierwszego wydania minęło już pokolenie (jeśli nie dwa), a ja wciąż znajduję w niej odniesienia do bieżącej mentalności.

Yogi-Bubu - 2014-06-23, 13:11

"Świat bez końca" Kena Folleta. Druga część z trylogii po "Filarach ziemi"
blondynka - 2014-06-24, 08:15

Kiedyś czytaliśmy Hemingwaya, Remarquea, Dostojewskiego czy innego Marqueza.
Teraz takich, których nazwisk nie jestem w stanie zapamiętać.
Również nie pamiętam "o czym to było", ani ...Kto zabił ;) .

K. - 2014-07-08, 20:13

>Blood Feud: The Clintons vs. The Obamas < - Edward Klein.
solka - 2014-08-01, 00:10

Aktualnie czytam Jawne tajemnice autorstwa noblistki 2013 Alice Munro.

Historie kobiet samotnych, zakochanych,samodzielnych lub bezradnych.
Historia rozpięta między listami, opowiadanie w opowiadaniu i narracja zbudowana
wokół lokalnej piosenki.A to wszystko po to,by pokazać głęboko skrywane kobiece sekrety,
które już dawno przestały być tajemnicami.
To nie jest lektura do poduszki.

solka - 2014-08-01, 00:17

Następna z serii łatwych i przyjemnych Trafiony zatopiony autorstwa Melissy Hill.

Przypadkowe spotkanie, wypadek, utrata pamięci i mozolne jej odzyskiwanie z pozytywnym zakończeniem - do poduszki ;-)

K. - 2014-08-01, 01:38

Kim jest autor fascynujacych teorii i zagadnien, uwazany za najwiekszy umysl naszych czasow. W ksiazce o sobie; > My Brief History< Stephen Hawking opowiada historie swojego zycia. Dziecinstwo w powojennym Londynie, szkola, studia, diagnoza-ALS i praca naukowa.
czytaczka - 2014-08-26, 14:06

wpisy na forum.
Krzysko - 2014-10-05, 00:52

Ciekawi mnie - czy ktos czytal Ezra Levant?
Polecam.



________________________________________________________
Zobacz:
http://www.theguardian.co...-poland-ukraine
_____________________________________
Mapa terenów w Polsce, gdzie znajdują się złoża gazu z łupków.

Yogi-Bubu - 2014-10-06, 12:46

Przeczytałem Follett'owego "Uciekiniera", a w kolejce czeka czecia część trylogii pt. "Niebezpieczna fortuna", a także "Papierowe pieniądze" i "Wejść między lwy". o "Igle" nie wspomnę.

Rozprawiłem się też rozrywkowo ;) z "Alchemikiem" i "Być jak płynąca rzeka" Paulo Coelho'a.
Dziwię się sam sobie, ale zaliczyłem też "Bum" chińskiego noblisty No Yan'a. Ale "dziwna" książka.
Miałem chęć ją kilka razy rzucić w kąt. Ale się nie dałem.
:uff: zmęczyłem ją. ;)

solka - 2014-11-28, 09:38

W podchoinkowym prezencie Wydawnictwo Dolnośląskie
zaproponowało następną książkę Roberta Galbraith'a JEDWABNIK,
z której to propozycji skorzystałam ;-)
Ze skrzdełka:
Historia jest pasjonująca nie tylko ze względu na niespotykane zwroty akcji,
ale przede wszystkim przyjemność, jaką przynosi podglądanie pracy pary detektywów.
" TIME"

choinka - 2014-12-19, 00:21

Dzięki za > JEDWABNIKA <
solka - 2015-01-13, 22:17

Już nie choinkowo, a po choinkowo z Czarnej Serii Wydawnictwa Czarna Owca
Rajskie ptaki Marty Zaborowskiej. Lekki kryminał, którego akcja dzieje się w Polsce wśród nowobogackich. Do poczytania w słotne wieczory ;-)))

solka - 2015-01-13, 22:23

Polecę jeszcze jedną, szczególnie dla Pań :
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Debiutantka Kathleen Tessaro.

Krzysko - 2015-01-16, 19:43

A ja polecam autora - Yuval Noah Harari. Author of the international bestseller "Sapiens: A Brief History of Humankind".

starymysz - 2015-01-16, 19:47

A jest tłumaczenie na ludzki język ??
Krzysko - 2015-01-16, 19:51

starymysz pisze:
A jest tłumaczenie na ludzki język ??


Jest publikowana w ponad 30 językach na całym świecie.

starymysz - 2015-01-16, 22:21

Znalazłem polską wersję


dzięki - 2015-01-25, 01:18

Mycha
Krzysko - 2015-01-25, 02:09

Czytam recepture ...100 lat temu na kaszel. :mrgreen:



PS: A ja myślałem,ze NyQuil zostanie wyeliminowany. Spójrz na składniki w tej starej butelce syropu na kaszel. Może nie leczyć kaszel, jednak po łyku lub dwóch nawet nie będziesz pamiętać,ze go posiadasz... ;)

cosik - 2015-02-27, 15:32

na oko masz ?
,Basia_s - 2015-03-10, 17:37

Yogi-Bubu pisze:
"Świat bez końca" Kena Folleta. Druga część z trylogii po "Filarach ziemi"

Wlasnie zaczelam trzecia czesc..

kaja - 2015-03-11, 18:42

Tym razem nie czytam. Oglądam Dextera - polecam! :huehue:
czyta - 2015-04-13, 12:08

kaja pisze:
Tym razem nie czytam. Oglądam Dextera - polecam! :huehue:


Nie czytamy
Kaja paczy
ja sucham
Daniel

kaja - 2015-04-13, 14:13

A co Daniel sucha? Uskutecznia może ebooking? :D Polecam Bezsenność
S.Kinga.

he he he - 2015-04-13, 14:27

kaja pisze:
A co Daniel sucha? Uskutecznia może ebooking? :D Polecam Bezsenność
S.Kinga.


kcesz masz czyta Daniel Olbrychski
https://www.youtube.com/watch?v=qfDkP7jFPCM

kaja - 2015-04-13, 15:39

Nie kce. Ostatnio nie trawię Olbrychskiego, nawet jego głos mnie drażni, ale za dobre chęci dziękuję. Kończę 8 sezon Dextera i już nie polecam - naiwne to i głupie. Daniel niech nie ogląda. :D
pp - 2015-04-26, 11:40

poezję Wieszcza co ma w d ----pie
Bogusia - 2015-05-08, 10:01

>Suki< Krystyna Kofta.
solka - 2015-08-22, 23:31

Tym razem nie czytam. Tym razem obejrzałam najnowszy film Woody'ego Allena Nieracjonalny Mężczyzna. Trudny, podający widzowi temat do myślenia, z doskonałą grą aktorską i wspaniałą muzyką. Polecam .
wydrata - 2015-08-24, 19:24

Gorąco polecam "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonasa Jonassona.
Trochę Forresta Gumpa, trochę Szwejka.
:) - Na samą myśl o tej książce uśmiecham się.

solka - 2016-02-22, 23:43

Właśnie zamknęłam przeczytaną książkę
House of Cards ( Ograć Króla ).
Jest to kolejna odsłona mrocznej opowieści o chciwości, korupcji i nienasyconej ambicji na najwyższych szczeblach władzy. Myślę, że ten temat nie potrzebuje reklamy. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

kaja - 2016-02-23, 14:53

Obejrzałam "Capote" z Philipe Hoffmanem w roli Trumana Capote. Dramat, jak dramat, ale gra Hoffmana świetna! Szkoda, że tak utalentowany aktor skończył tak marnie. :-?
A czytam "Co nas nie zabije" Dawida Lagercrantza, jest to kontynuacja trylogii Millennium. Nie zachwyca.

kl III - 2018-03-04, 18:26

´´ Syzyfowe Prace ´´
solka - 2018-03-05, 18:53

To może dla relaksu po syzyfowych
Zapomniany ogród Kate Morton
:)

z pozdrowieniem - 2018-03-12, 20:36

" Les 1001 vies des Livers"
- Książka o historii książki, napisana przez dwóch miłośników książki: Èric Dussert i Èric Walbecq.
Fascynujace opowieści o ciekawym "życiu" książek, ich autorach, bywało odbywajacych kary w więzieniach. W czasach politycznych zawieruch również księżki cierpiały ..........

Niektóre książki spowija tajemnicza aura, która czyni je wyjątkowymi zabytkami w historii
książki. Autorzy zwrócili uwage na trzy 'takie' dzieła ...
Gorąco polecam urzekająca wiedzą lektura.

a co - 2018-03-22, 19:50

Relaksowo " Biała Księga " czarnych plam.
Krzysko - 2018-03-22, 21:53

Joseph Conrad - Selected Short Stories
:Z: - 2018-11-30, 17:11

Seks w pewnym mieście, Antologia limeryków kosmatych. Wydawnictwo Pisarze.pl, Wa-wa 2016

Góralski

Juhas Marko z pięknej Planicy
owce pasał w przykrótkiej spódnicy.
Jedna go podejrzała,
i stwierdziła, że wałach.
Miast ją rżnąć, tylko szcza do żętnicy.

autor: Ewa Pilipczuk

oj tak - 2019-01-07, 23:52

"Tata pragnął wyjaśnić i uczynić świat bardziej zrozumiałym.
Miał fantastyczną umiejętność przełamywania abstrakcyjnych problemów,
uszczegóławiania ich i pokazywania 'dlaczego powinniśmy się tym przejmować'/.../".

- Lucy Hawking, córka Stephena Hawkinga - pomogła ukończyć ostatnią
Jego książkę "Brief Answers to the Big Questions"...

wyd. Ridero - 2019-02-07, 12:21

" Psy Prewencji " Norbert Grzegorz Kościesza
ali - 2019-03-20, 12:18

"Demon w Watykanie" - o Gabrielu Macielo, który założył Legiony Chrystusa, był pedofilem, poligamistą (choć był księdzem!). Człowiek o kilku tożsamościach, długi czas pozostawał nieuchwytny i zaliczano go do bardzo wpływowych ludzi w otoczeniu papieża Jana Pawła II.


"Wyspa ślepców"- o naszym polskim misjonarzu Wojciechu G. oraz nuncjuszu apostolskim arcybiskupie Józefie Wesołowskim - oskarżonych o seksualne wykorzystywanie nieletnich. Przez wiele lat ich ofiarą padały dzieci z najbiedniejszych rodzin...

polecam

oj tak - 2019-03-30, 10:03


coagulum omnium aerumnarum

oj tak - 2019-04-04, 16:07


PS

'Ministerstwo Stwórcy' i jego urzędnicy, to dom 'błyszczących nędzników', nie ma potrzeby
szukać zła, jest w środku ...

"Der Gefährliche Papst" Alan Posener

Watykan i "wojna" ze współczesnym społeczeństwem ...
Benedykt XVI miał nie tylko władzę, był również niebezpiecznym człowiekiem.

Alan Posener - z ważnym przesłaniem, dla każdego obrońcy wolności osobistej
i podstawowych wartości, które budowały nasze społeczeństwa.

Gość - 2019-04-19, 20:41

Mały szmugler

Przez mury, przez dziury, przez warty
Przez druty, przez gruzy, przez płot
Zgłodniały, zuchwały, uparty
Przemykam, przebiegam jak kot.

W południe, po nocy, o świcie
W zawieje, szarugę i skwar
Po stokroć narażam swe życie
Nadstawiam dziecinny swój kark.

Pod pachą zgrzebny worek
Na plecach zdarty łach
I młode zwinne nogi
A w sercu wieczny strach.

Lecz wszystko trzeba ścierpieć
I wszystko trzeba znieść
By Państwo mogli jutro
Do syta chleba mieć.

Przez mury, przez dziury, przez cegły
Po nocy, o świcie i w dzień
Zuchwały, zgłodniały, przebiegły
Przesuwam się cicho jak cień.

A jeśli dłoń losu znienacka
Dosięgnie mnie kiedyś w tej grze,
To zwykła jest życia zasadzka,
Ty, Mamo, nie czekaj już mnie.

Nie wrócę już do Ciebie
Nie dotrze z dala głos
Uliczny pył pogrzebie
Stracony dziecka los.

I tylko jedną prośbą
Na wargach grymas skrzepł
Kto tobie, moja Mamo
Przyniesie jutro chleb.

*

O Autorce słów kilka…

Henryka Łazowertówna (ur. 19 czerwca 1909 r. w Warszawie, zginęła w sierpniu 1942 r. w obozie zagłady w Treblince) – polska poetka. Studiowała jako wolny słuchacz filologię polską i romańską na Uniwersytecie Warszawskim. W 1939 roku mieszkała z matką przy ulicy Siennej w Warszawie; mimo skromnego budżetu jej pasją było kolekcjonowanie książek. Po stworzeniu getta poetka zaangażowała się w działalność organizacji charytatywnej CENTOS, która opiekowała się w getcie osieroconymi i bezdomnymi dziećmi.

Chorowała na płuca, od wiosny 1940 roku usiłowała opuścić Warszawę i przenieść się z matką do Krakowa, ale z braku środków finansowych było to niemożliwe. Przed ostatecznym zamknięciem getta w 1941 roku przyjaciele proponowali jej bezpieczne ukrycie po aryjskiej stronie, ale podobno odmówiła tłumacząc, że jest potrzebna dzieciom z CENTOSU. Latem 1942 towarzyszyła matce w drodze na Umschlagplatz; Samopomoc Żydowska usiłowała wyłączyć ją z transportu, ale ponieważ wiązałoby się to z odłączeniem od matki – odmówiła i poprosiła, aby pozostawić ją w spokoju. Data transportu do obozu zagłady i śmierci nie jest dokładnie znana…


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group